⏱️ 3 min.

Colapinto po testach Alpine: dużo kółek, a tempo wciąż „trudne do odczytania”

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

25-02-2026 12:02
Franco Colapinto

Franco Colapinto po pierwszych przedsezonowych testach w Alpine przyznaje, że realna konkurencyjność zespołu pozostaje niejasna. Kierowca podkreśla wagę adaptacji i pracy nad zarządzaniem energią, bo różnice w środku stawki mają być minimalne. Alpine wchodzi w sezon 2026 po dużych zmianach technicznych i z nadzieją na wyraźny krok naprzód.

W 2026 roku Colapinto jedzie pierwszy sezon jako etatowy kierowca, a sam debiut testowy przed sezonem ma mu dać solidną bazę do startu w rundzie 1. To jego trzeci rok na gridzie, po epizodzie w Williamsie w 2024 i po zastąpieniu Jacka Doohana od siódmej rundy sezonu 2025.

Testy i przebieg: dużo pracy, mało pewności

W trakcie przygotowań Alpine zrealizowało szeroki program okrążeń, łącząc shakedown w Barcelonie z sześcioma dniami testów w Bahrajnie. Zespół przejechał łącznie ponad 1000 okrążeń, a Colapinto zaliczył 650 km jednego dnia. Colapinto wskazuje, że taki przebieg pomaga wejść w sezon z mniejszą „luką doświadczenia” względem rywali. Podkreśla też, że sama liczba kilometrów nie rozwiązuje kluczowego problemu, czyli porównania tempa z bezpośrednimi rywalami w środku stawki.

Nowa układanka: jednostki napędowe i praca nad „deploymentem”

Etap przygotowań przebiegał w cieniu przeprojektowanych jednostek napędowych, które wszystkie zespoły próbowały zrozumieć na torze. Dla Alpine dodatkowym wyzwaniem była zmiana dostawcy, bo ekipa z Enstone została klientem Mercedesa. Colapinto mówi wprost, że w pierwszej fazie sezonu kluczowa będzie adaptacja i szybkie uczenie się różnic między rundami. Zwraca uwagę na zmienność stylu jazdy i zarządzania oddawaniem mocy, a część pracy ma zostać wykonana także w symulatorze przed startem sezonu.

„Cztery zespoły z przodu”, a za nimi ścisk

Colapinto opisuje układ sił jako dwupoziomowy: wyraźna czołówka i bardzo ciasna grupa pościgowa. Swoją ocenę streścił następująco:

Myślę, że cztery zespoły są dość daleko z przodu, a reszta jest bardzo blisko siebie. Musimy poczekać i zobaczyć w rundzie 1, gdzie naprawdę jesteśmy.

Ta ostrożność dobrze pasuje do realiów testów przedsezonowych, w których zespoły realizują różne programy przejazdów i nie zawsze pokazują tempo w porównywalnych warunkach. W praktyce o miejscu w hierarchii zadecyduje dopiero weekend wyścigowy.

Punkt wyjścia Alpine i sygnały poprawy

Alpine zakończyło poprzedni sezon na dole stawki, a łącznie zdobyło 22 punkty dzięki Pierre’owi Gasly’emu. Zespół stracił też 48 punktów do najbliższych rywali z Kick Sauber, więc cel na 2026 jest prosty: realnie przesunąć się do walki w środku stawki. Colapinto ocenia, że po kolejnych dniach jazdy czuć postęp, a samochód z dnia na dzień potrafi być szybszy i przyjemniejszy w prowadzeniu. Jednocześnie zaznacza, że na porównania z zeszłym rokiem jest za wcześnie, choć kierunek zmian odbiera jako poprawę.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl