Antonelli oczyścił atmosferę z Hadjarem po sprincie w Chinach

Kimi Antonelli zamknął weekend w Szanghaju swoim pierwszym zwycięstwem w wyścigu Formuły 1, a przy okazji wyciszył napięcie po sobotnim kontakcie z Isackiem Hadjarem. Sprawa, która po sprincie wyglądała na świeży zgrzyt między dwoma kierowcami, została wyjaśniona jeszcze przed niedzielnym Grand Prix. Dzięki temu sportowy finał weekendu przykrył to, co dzień wcześniej pachniało niepotrzebną awanturą.
W sobotnim sprincie Antonelli źle ruszył, utknął w środku stawki i próbował szybko odrobić pozycje już na pierwszym okrążeniu. W szóstym zakręcie doprowadził do kontaktu z autem Hadjara, a sędziowie uznali Włocha za winnego i dołożyli mu karę 10 sekund. Po zakończeniu rywalizacji kierowca Mercedesa podszedł przeprosić rywala, ale w parc fermé nie doczekał się przyjęcia tego gestu.
Nerwy po sobocie, spokój w niedzielę
Jeszcze w sobotę Hadjar nie krył irytacji i jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem Antonelli przesadził z agresją na początku sprintu.
Nie rozumiem, dlaczego jest aż tak nadpobudliwy, skoro ma rakietę i i tak przebije się do przodu… Cóż, takie rzeczy się zdarzają.
Do niedzieli emocje jednak wyraźnie opadły. Antonelli powiedział po wyścigu, że rozmawiał z Hadjarem podczas parady kierowców i że między nimi wszystko wróciło do normy.
Tak, rozmawiałem z nim dzisiaj podczas parady kierowców i wszystko jest w porządku. Wczoraj to był zdecydowanie mój błąd, bo w niego wjechałem, oczywiście nieumyślnie, i zniszczyłem mu wyścig. Biorę za to odpowiedzialność. Po wyścigu poszedłem przeprosić, ale on był jeszcze pod wpływem chwili. Wiemy, jaki Isack bywa czasem w takich momentach, więc nie robiłem z tego problemu, bo dzisiaj wszystko wróciło do normy.
Zwycięstwo mocniejsze niż incydent
Cała sytuacja zyskała jeszcze większy ciężar, bo Antonelli zakończył weekend w Chinach swoim premierowym triumfem w Grand Prix. To właśnie ten wynik stał się główną historią niedzieli, a sobotnie starcie z Hadjarem zeszło na drugi plan jako epizod, a nie początek dłuższego konfliktu.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



