⏱️ 3 min.

Audi wchodzi do F1, ale na razie ma ogromną listę problemów do rozwiązania

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

09-02-2026 08:02
Audi wchodzi do F1 i od razu miesza w szykach. Tak wygląda R26 na sezon 2026

Audi szykuje się do debiutu w Formule 1 w sezonie 2026, który otwiera nowy zestaw przepisów technicznych. Z jednej strony to świeży start po przejęciu Saubera, z drugiej, praca „na gotowo” nad bolidem i jednostką napędową, gdzie drobiazgi potrafią zjeść cały dzień. Mattia Binotto mówi wprost: lista spraw do ogarnięcia przed pierwszym wyjazdem jest absurdalnie długa.

Nowe regulacje oznaczają poważne zmiany zarówno w nadwoziu, jak i w układzie napędowym, a to zwykle kończy się jednym: dodatkową robotą dla każdego, od kierowców po ludzi od operacji.

Więcej testów, mniej wymówek

W związku z nowymi przepisami Formuła 1 przewidziała dla zespołów więcej jazd testowych. Pod koniec stycznia wszystkie ekipy poza Williamsem spotkały się w Barcelonie, a ostateczne sprawdziany nowych samochodów zaplanowano w Bahrajnie w terminach 11–13 oraz 18–20 lutego. Audi było w Barcelonie przez cały tydzień, ale mogło jeździć tylko przez trzy wybrane dni.

Zespół postawił na poniedziałek, środę i piątek, a w tym czasie pokonał łącznie 243 okrążenia.

  • Barcelona (koniec stycznia): wszyscy poza Williamsem
  • Testy w Bahrajnie: 11–13 lutego oraz 18–20 lutego
  • Audi w Barcelonie: 3 dni jazd i 243 okrążenia

Binotto: „Nigdy nie widziałem tak długiej listy zadań”

Mattia Binotto, który w latach 2019–2022 kierował Ferrari, nie udaje, że to „normalny” okres przygotowań. Podkreśla, że pracy jest mnóstwo i dotyczy całego zespołu, także poza torem, bo problemy nie mają zwyczaju czekać do poniedziałku. Binotto powiedział:

Czeka nas mnóstwo pracy. To zadanie dla całego zespołu, zarówno dla kierowców, jak i dla inżynierów, którzy nawet w domu muszą rozwiązywać szereg problemów. Do tego dochodzą kwestie operacyjne i wiele innych rzeczy. Ale dla nas nie ma rzeczy niemożliwych i wszystkie szczegóły muszą być dopięte na ostatni guzik. Mamy więc bardzo długą listę zadań. Nigdy nie widziałem tak długiej. Na szczęście zespół jest naprawdę zaangażowany i chce przyjechać do Bahrajnu w lepszej formie.

Barcelona: problemy na starcie, mocny piątek

Początek jazd był wyraźnie zaburzony. Gabriel Bortoleto i Nico Hülkenberg przez pierwsze dwa dni nie przejechali zbyt wielu okrążeń z powodu problemów technicznych, prawdopodobnie powiązanych z jednostką napędową w R26. Dopiero piątek wyglądał jak dzień, z którego da się coś „wyciągnąć” – Audi pokonało wtedy 148 okrążeń, zbierając sporo danych i łapiąc bardziej optymistyczną perspektywę.

Binotto nie ukrywał, że w garażu nastroje były dobre, mimo że niezawodność wciąż jest punktem obowiązkowym, a nie dodatkiem do prezentacji. Wskazał też, że pojawiły się problemy, ale bez dramatu, a zespół znalazł „wiele pozytywów” na obecnym etapie przygotowań.

Hülkenberg: „Ponad 140 okrążeń to dobry przebieg”

Nico Hülkenberg, mający na koncie 250 startów w Grand Prix, ocenił piątek jako najlepszy dzień w całym testowym tygodniu. Podkreślił, że zespół potrafił się podnieść po rozczarowaniu z początku jazd i że materiału do analizy jest teraz naprawdę dużo. Hülkenberg powiedział:

Zrobiliśmy ponad 140 okrążeń. To dobry przebieg dla samochodu i wszystkich jego podzespołów. Zebraliśmy dane, które oczywiście przeanalizujemy, a jest naprawdę dużo informacji do przyswojenia i przemyślenia przed wyprawą do Bahrajnu.

To właśnie sedno: nie chodzi o to, by „ładnie wyglądało” w tabeli, tylko by rozumieć, co samochód mówi między wierszami. A F1 ma tę cechę, że mówi szybko i bez litości.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl