⏱️ 4 min.

Audi wchodzi do F1 i od razu miesza w szykach. Tak wygląda R26

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

21-01-2026 06:01
Audi wchodzi do F1 i od razu miesza w szykach. Tak wygląda R26 na sezon 2026

Audi wreszcie przestaje być „tym, co zaraz wejdzie do F1” i pokazuje konkrety. Na premierze przed sezonem 2026 w Berlinie potwierdzono barwy oraz nazwę debiutanckiego auta: R26. Srebrny kolor dominuje, ale czarny i czerwony robią tu za wykrzyknik, a Revolut jako sponsor tytularny nie zamierza stać w cieniu.

To projekt, który dojrzewał publicznie od 2022 roku, gdy ogłoszono rebranding i kierunek „Sauber staje się Audi”. Po drodze doszło pełne przejęcie szwajcarskiego zespołu, a sama marka dołożyła do tego ciężar finansowy i organizacyjny, który ma pozwolić wejść do stawki bez wymówek (przynajmniej na papierze).

R26: srebro na wierzchu, czerń na pokrywie, czerwień pod spodem

Debiutancki samochód Audi w F1 nazywa się R26 i ma malowanie oparte na trzech kolorach. Auto jest głównie srebrne, z czarną pokrywą silnika oraz czerwonymi blokami w dolnych partiach. Całość wygląda jak próba pogodzenia tradycji wyścigowej z nowoczesnym, „korporacyjnym” porządkiem, czyli dokładnie tego, czego można się spodziewać po niemieckiej marce wchodzącej do F1.

Jeśli ktoś liczył na dyskretne logo sponsora, to nie ten adres. Revolut ma być widoczny i trudno udawać, że chodzi o drobny akcent. To debiut, więc wszystko ma krzyczeć „jesteśmy tu”, tylko bez używania megafonu z plastiku.

Binotto: pełne wsparcie od pierwszej minuty

Szef projektu F1 Audi, Mattia Binotto (dołączył w 2024 roku), podkreśla, że od strony organizacyjnej wejście do F1 przebiega jak dotąd bez zacięć. Mattia Binotto mówi:

Jak dotąd wszystko przebiegało płynnie. Dlaczego? Dzięki zaangażowaniu Audi. Audi było bardzo wspierające od pierwszego dnia, a właściwie od „dnia zerowego”, całkowicie oddane projektowi. Kiedy wiesz, że masz pełne wsparcie marki i zarządu, i dostajesz środki potrzebne do realizacji planu, to jest na końcu najważniejsze. A potem wdrażasz plan: są dobre i złe dni, to część tej pracy. Ogólnie jednak, jak na razie jest świetnie.

To brzmi jak idealny scenariusz, ale F1 ma w zwyczaju sprawdzać takie deklaracje na torze, nie w prezentacjach.

Audi wchodzi do F1 i od razu miesza w szykach. Tak wygląda R26 na sezon 2026

Debiut w cieniu największej zmiany przepisów od lat

Audi wchodzi do F1 dokładnie wtedy, gdy seria przewraca stolik regulaminowy. Samochody mają być mniejsze i lżejsze, a w napędzie rośnie rola energii elektrycznej: ma pojawić się układ, w którym wkład elektryka i silnika spalinowego zbliża się do podziału „prawie pół na pół”. To czyni sezon 2026 wielką niewiadomą dla wszystkich, a dla debiutanta tym bardziej.

Testy 2026: Barcelona na start, potem podwójny Bahrajn

Plan przygotowań jest konkretny i napięty, bo nowe przepisy to nowe problemy, a problemy nie czytają harmonogramów. Kluczowe daty wyglądają tak:

  • 26–30 stycznia: pierwszy przedsezonowy test 2026 w Barcelonie
  • 11–13 lutego oraz 18–20 lutego: dodatkowe testy w Bahrajnie
  • 6–8 marca: inauguracja sezonu w Melbourne

Dyrektor techniczny James Key zwraca uwagę, że na tym etapie to wciąż „wyprawa w nieznane”, a priorytety są proste: dużo okrążeń, solidność i zbieranie danych. James Key wyjaśnia:

Wszyscy wyjadą porządnie na tor w przyszłym tygodniu, więc wciąż jest mnóstwo do nauczenia się o tych samochodach. My będziemy tam oczywiście. Jeździliśmy już 9 stycznia, więc mamy mały punkt odniesienia. Ale to w pewnym sensie podróż odkrywcza. Dla nas, jako nowej firmy od jednostki napędowej, skupimy się przede wszystkim na liczbie okrążeń i niezawodności. Ludzie z Neuburga od strony silnika potrzebują danych z toru. Poza 9 stycznia wszystko było wirtualne albo na hamowni. Musimy więc dostarczyć dane z toru, dlatego będziemy koncentrować się na jeździe. Oczywiście przy okazji nauczymy się też o oponach i podobnych rzeczach, a gdy dotrzemy do Bahrajnu, zacznie wychodzić strona osiągów.

Skład kierowców: Hülkenberg i Bortoleto

W debiutanckim sezonie Audi w Formule 1 za kierownicą mają zasiąść Nico Hülkenberg oraz Gabriel Bortoleto. To zestawienie łączy doświadczenie z „nową krwią”, a w realiach sezonu 2026 może być równie ważne jak tempo na jednym kółku: przy świeżych przepisach liczy się też umiejętność budowania programu rozwojowego bez paniki po pierwszej zadyszce.

Co dziś wiemy, a czego nie da się jeszcze uczciwie ocenić

Wiemy, jak wygląda R26 i jakie ma barwy. Wiemy też, że debiut Audi odbywa się w momencie największej przebudowy technicznej. Nie wiemy natomiast, gdzie Audi będzie w stawce, bo w 2026 różnice mogą wynikać z drobiazgów, których nie widać na zdjęciach ani na scenie w Berlinie. Jedno jest pewne: teraz kończy się etap opowieści o wejściu do F1, a zaczyna etap liczenia okrążeń, błędów i poprawek. I to jest ta część, którą naprawdę warto oglądać.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl