Około godziny i 40 minut po starcie 24h Nürburgring na Nordschleife pojawiła się lokalna żółta flaga. Powodem była przygoda Audi R8 LMS GT3 evo II zespołu Max Kruse Racing, które po utracie kontroli zatrzymało się przy prawej krawędzi toru.
Na ujęciach z transmisji widać auto stojące poza właściwą linią jazdy oraz sporo odłamków rozrzuconych po asfalcie. Zegar wyścigu pokazywał wtedy mniej więcej 22 godziny i 20 minut do końca, czyli był to jeszcze bardzo wczesny etap doby ścigania.
Najprawdopodobniej chodzi o Audi #8
Dostępne materiały wskazują, że w incydencie uczestniczyło najprawdopodobniej Audi R8 LMS GT3 evo II #75 Max Kruse Racing. To ważne doprecyzowanie, bo zespół wystawił w wyścigu dwa podobnie malowane samochody.
Według opisów nagrania za kierownicą miał znajdować się Dominik Fugel, który stracił kontrolę w sekcji Eiskurve. Na razie nie widać jednak pełnego oficjalnego komunikatu organizatora, który szczegółowo opisywałby przyczynę zdarzenia, ewentualne uszkodzenia auta i dalsze losy załogi. Jednak na powtórce widać było, że tylna prawa opona została przebita akurat w sekcji, gdzie jedzie się z prędkością około 270 km/h, tuż przed lewym szybkim i bardzo wymagającym zakrętem Schwedenkreuz w pierwszej sekcji toru Nordschleife (północnej pętli).
Odłamki na torze wymusiły neutralizację
Sam poślizg wyglądał efektownie, ale jeszcze większym problemem dla wyścigu były pozostałości po uderzeniu. Na nagraniu widać fragmenty karoserii i elementów aerodynamicznych rozsiane na nitce toru. W takim miejscu nawet mały odłamek może przebić oponę lub uszkodzić podłogę kolejnego samochodu.
Dlatego w tej części Nordschleife pojawiła się żółta flaga, a kierowcy musieli wyraźnie zwolnić. Nie wyglądało to na neutralizację całego wyścigu, lecz raczej na lokalne zabezpieczenie fragmentu toru, potrzebne do uporządkowania miejsca zdarzenia.
Dla Max Kruse Racing to kosztowny początek wyścigu
Dla Max Kruse Racing taki incydent na początku 24h Nürburgring jest szczególnie bolesny. W tym wyścigu nie chodzi tylko o tempo jednego okrążenia, ale o przetrwanie pełnej doby bez większych strat. Każda wizyta w alei serwisowej po naprawy oznacza minuty stracone do rywali. Ale w tym konkretnym przypadku nie ma wątpliwości, że skutkiem będzie wycofanie pojazdu z dalszej rywalizacji.
24h Nürburgring nie będzie spokojnym wyścigiem
24h Nürburgring tradycyjnie bardzo szybko przypomina, że Nordschleife nie jest zwykłym torem. Już w pierwszych godzinach kierowcy muszą radzić sobie z ruchem wolniejszych klas, zmianami przyczepności i ogromną presją, bo błąd popełniony na początku może przekreślić cały plan zespołu.






