Alain Prost zaatakowany w domu. Zamaskowani sprawcy zmusili rodzinę do otwarcia sejfu

Alain Prost miał doznać lekkiego urazu głowy podczas brutalnego napadu na dom w szwajcarskim Nyonie. Zamaskowani sprawcy weszli do budynku, grozili rodzinie i zmusili jednego z jej członków do otwarcia sejfu. W działania przeciwko nim zaangażowano służby szwajcarskie i francuskie.
Napad na dom Prosta. Kluczowy był sejf
Do zdarzenia doszło we wtorek (19 maja) rano w Nyon, około 25 km na północ od Genewy. Policja kantonalna Vaud nie ujawniła tożsamości poszkodowanych, ale potwierdziła, że rodzina została zaatakowana około godziny 8:30.
Według szwajcarskiego Blicka ofiarą napadu był Alain Prost, czterokrotny mistrz świata Formuły 1. Zamaskowani sprawcy wtargnęli do domu, a następnie zmusili jednego z członków rodziny do otwarcia sejfu. Policja przekazała, że jeden z domowników został lekko ranny w głowę. Okoliczności urazu nadal są badane, a wartość skradzionych przedmiotów pozostaje przedmiotem ustaleń.
Sprawcy uciekli, a służby rozszerzyły poszukiwania
Po napadzie ruszyła szeroko zakrojona operacja poszukiwawcza. W działania zaangażowano szwajcarską i francuską policję oraz służby graniczne, co pokazuje, że śledczy brali pod uwagę możliwość ucieczki sprawców poza Szwajcarię. Rodzinie zapewniono również wsparcie psychologiczne.
To ważny szczegół, bo w takich zdarzeniach sama strata materialna bywa tylko jedną częścią problemu. Druga to przemoc, groźby i poczucie naruszenia bezpieczeństwa we własnym domu.
Prost to jedna z największych postaci w historii F1
Alain Prost ma 71 lat i należy do najbardziej utytułowanych kierowców w historii Formuły 1. Francuz zdobył cztery tytuły mistrza świata: w 1985, 1986, 1989 i 1993 roku. W F1 jeździł dla Renault, McLarena, Ferrari i Williamsa.
Więcej tytułów mistrzowskich od niego zdobyli tylko Michael Schumacher, Lewis Hamilton i Juan Manuel Fangio. To stawia Prosta w absolutnej czołówce historii tej dyscypliny, niezależnie od epoki i zmian technicznych.
Francuz był znany z chłodnego, precyzyjnego stylu jazdy, przez co dorobił się przydomka „Profesor”. Ten wizerunek mocno kontrastuje z charakterem sprawy z Nyon: brutalnej, chaotycznej i dalekiej od sportowej elegancji.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Chińscy producenci aut mają nowy problem, a wojna cenowa wcale tu nie pomaga

Nie każde wykroczenie od razu kończy się mandatem. W tych sytuacjach działa tolerancja pomiaru

Euro 7 uderzy w portfele kierowców. Ceny tych części mogą wyraźnie wzrosnąć

Wakacje już za rogiem. Te nowe odcinki dróg ucieszą urlopowiczów



