Cadillac rozpoczął dzień testowy przed 24h Le Mans od najlepszego czasu porannej sesji. Filipe Albuquerque w aucie Wayne Taylor Racing uzyskał 3:27.011, a największym wydarzeniem pierwszych trzech godzin był kontakt Toyoty #8 z autem LMP2 przy wyjściu z szykany Goodyear.
Końcówka zmieniła tabelę, a Cadillac wykorzystał moment
Poranna sesja miała nietypowy rytm, bo realne próby czasowe przerwały procedury neutralizacji. Race Control przeprowadziła ćwiczenie samochodu bezpieczeństwa, które trwało blisko 40 minut, a później pojawił się jeszcze okres Full Course Yellow potrzebny do usunięcia odłamków z toru.
Po wznowieniu jazdy kierowcy mieli około 15 minut na krótkie przejazdy i poprawę czasów. Najlepiej wykorzystał to Filipe Albuquerque w Cadillacu V-Series.R #101, który zszedł do 3:27.011 i ustawił Wayne Taylor Racing na czele porannych wyników. Za nim znalazła się Alpine A424 #35 ze stratą 0,328 s. Trzecie miejsce zajął Cadillac #12 Hertz Team JOTA, którym wcześniej Will Stevens ustanowił pierwszy mocny punkt odniesienia sesji czasem 3:27.843.
Toyota #8 wróciła na lawecie po kontakcie z LMP2
Najpoważniejszy incydent poranka dotyczył Toyoty GR010 Hybrid #8 i Oreci 07 #25 zespołu Algarve Pro. Do kontaktu doszło przy wyjściu z szykany Goodyear, czyli dawnej szykany Dunlop. Ryo Hirakawa znalazł się za autem LMP2, które straciło kontrolę przed jego Toyotą. Japończyk próbował kontynuować jazdę, ale ostatecznie wysiadł z samochodu, a uszkodzona Toyota wymagała holowania. Oreca prowadzona przez Jake’a Hughesa również nie była w stanie wrócić do alei serwisowej o własnych siłach.
Hypercar miał intensywny początek dnia
Pierwsze pół godziny pokazało, że zespoły szybko weszły w pracę testową. Wszystkie 18 samochodów klasy Hypercar miało już wtedy zapisane mierzone okrążenie, a producenci równolegle budowali przebiegi i realizowali własne programy. Tempo poranka nadal było słabsze od punktu odniesienia Toyoty z końcówki dnia testowego w 2025 roku. Najszybszy rezultat Wayne Taylor Racing był jednak wystarczający, aby Cadillac zakończył pierwszą część dnia przed Alpine, drugim Cadillakiem i Aston Martinem.
Czołówka porannej sesji testowej Le Mans
- 1. Cadillac WTR #101 – 3:27.011, 27 okrążeń.
- 2. Alpine Endurance Team #35 – 3:27.339, 27 okrążeń.
- 3. Cadillac Hertz Team JOTA #12 – 3:27.843, 35 okrążeń.
- 4. Aston Martin THOR Team #009 – 3:28.086, 36 okrążeń.
- 5. Ferrari AF Corse #50 – 3:28.291, 28 okrążeń.
- 6. Toyota Racing #8 – 3:28.319, 33 okrążenia.
W pierwszej dziesiątce zmieściły się też Toyota #7, dwa BMW M Team WRT oraz drugi Aston Martin THOR Team. Genesis Magma Racing było jedenaste i osiemnaste, a oba Peugeoty znalazły się w drugiej połowie tabeli Hypercar.
Druga sesja da odpowiedź po naprawach i korektach
Druga, także trzygodzinna sesja testowa została zaplanowana od 15:30 do 18:30 czasu lokalnego. Dla Cadillaca będzie to okazja do potwierdzenia tempa, a dla Toyoty #8 przede wszystkim test sprawności napraw i dalszego programu przygotowań. W dniu testowym sam wynik nie mówi wszystkiego, bo zespoły pracują nad ustawieniami, przebiegami i procedurami. Poranek w Le Mans dał jednak jasny sygnał: Cadillac ma tempo, Alpine jest blisko, a Toyota już na starcie dostała problem, którego nie da się przykryć tabelą czasów.






