Sainz uderzył w Alonso. „Załatwił karę przez radio”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Carlos Sainz i Fernando Alonso zakończyli domowe Grand Prix Hiszpanii bez punktów, ale za to z wyraźną różnicą zdań po kolizji na Madringu. Kierowca Williamsa dostał pięć sekund kary za kontakt z Aston Martinem, a później zasugerował, że Alonso swoim komunikatem radiowym pomógł przekonać sędziów do ukarania rywala.

Kontakt przy ponad 300 km/h

Do zdarzenia doszło na 14. okrążeniu, gdy Alonso próbował wyprzedzić Sainza w walce o 17. miejsce. Kierowca Aston Martina zaatakował po prawej stronie przed sekwencją zakrętu numer 5, a samochód Williamsa przesunął się w kierunku zewnętrznej krawędzi toru. Tylne prawe koło Sainza zahaczyło o przednie skrzydło Alonso i zmuszając Fernando do wizyty w alei serwisowej.

Alonso podkreślał po wyścigu, że znajdował się bardzo blisko ściany, jadąc około 340 km/h, podczas gdy po lewej stronie Williamsa pozostawało miejsce. Jego zdaniem manewr rywala był niepotrzebny.

Sainz z pięcioma sekundami

FIA uznała, że Sainz zaczął przesuwać się w prawo już po rozpoczęciu fazy hamowania i powinien pozostawić więcej miejsca samochodowi numer 14. W podobnej sytuacji podstawową sankcją mogłaby być czarno-biała flaga, jednak kontakt obu samochodów i jego konsekwencje sprawiły, że sędziowie zdecydowali się na pięć sekund kary.

Sainz nie zgadza się z taką oceną. Jego zdaniem charakter zakrętu numer 5 sprawia, że tor w tym miejscu zwęża się na tyle mocno, iż dwa samochody nie mogą swobodnie przejechać obok siebie. Zwracał również uwagę, że podobne problemy pojawiały się podczas weekendu w wyścigach Formuły 2 i Formuły 3.

Sainz: Alonso wywalczył karę przez radio

Kierowca Williamsa przekonywał, że w momencie kontaktu Alonso nie znajdował się wystarczająco daleko obok jego samochodu, aby należało mu pozostawić pełną szerokość toru. Przy okazji wytknął rodakowi reakcję przez radio.

Sainz stwierdził po wyścigu:

Myślę, że poskarżył się przez radio, więc jak zawsze udało mu się załatwić mi karę.

Według Sainza kierowca pokonujący szybką sekwencję prawo-lewo nie może przez cały czas obserwować lusterek i w pewnym momencie musi skupić się na własnym torze jazdy. Hiszpan zaznaczył jednocześnie, że nie traktuje całego zdarzenia jako początku większego konfliktu z Alonso i spodziewa się, że obaj szybko o nim zapomną.

Alonso wskazał na problemy Sainza

Alonso miał jednak inne spojrzenie na sytuację. Już bezpośrednio po kontakcie informował przez radio, że wcześniej Sainz uczestniczył również w incydentach na pierwszym okrążeniu. Na starcie Williams zetknął się m.in. z Racing Bullsem Yukiego Tsunody, choć sędziowie uznali tamto zdarzenie za incydent wyścigowy.

Po wyścigu kierowca Aston Martina nie domagał się dodatkowej sankcji. Uznał, że skoro sędziowie ocenili pięciosekundową karę jako wystarczającą, akceptuje ich decyzję. Podkreślał jednak, że Sainz miał przestrzeń po swojej lewej stronie i nie musiał spychać rywala w stronę ściany.

Sainz z problemami od początku

Spór z Alonso nie był jedynym problemem kierowcy Williamsa. Sainz bardzo dobrze ruszył na twardych oponach i zyskał kilka pozycji, lecz w tłoku przed pierwszym zakrętem doszło do kontaktu z Tsunodą. Uszkodzona podłoga spowodowała znaczną utratę docisku, którą Sainz oceniał na stratę blisko sekundy na okrążeniu.

Williams ostatecznie wycofał jego samochód na 43. okrążeniu, gdy dalsza jazda z uszkodzeniami przestała mieć sportowy sens. Alonso dojechał natomiast do mety na 17. miejscu, dwa okrążenia za zwycięzcą. W efekcie pierwszy wyścig Formuły 1 na Madringu zakończył się dla obu hiszpańskich kierowców bez punktów, choć ich pojedynek pozostawił po sobie znacznie więcej emocji niż sama walka o miejsce w drugiej połowie stawki.

Podsumowanie Grand Prix Hiszpani 2026

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl