Carlos Sainz nie ukończył Grand Prix Monako po dwóch kontaktach tuż po restarcie wyścigu. Kierowca Williamsa najpierw zderzył się z Nico Hulkenbergiem w nawrocie Loews, a chwilę później został obrócony po kontakcie z Franco Colapinto. Sędziowie uznali winę Hulkenberga i dopisali do jego wyniku 10 sekund kary.
Monako znowu pokazało, jak mały margines błędu daje F1
Na ulicznym torze w Monako nawet drobna różnica toru jazdy może zamienić się w koniec wyścigu. Sainz jechał po punkty, ale po późnej czerwonej fladze trafił w sam środek zamieszania przy drugim starcie zatrzymanym. Williams zajmował wtedy 10. miejscu, więc stawką był realny wynik, a nie tylko walka o pozycję w ogonie.
Do kluczowego momentu doszło przy nawrocie Loews. Sainz znalazł się po zewnętrznej stronie zespołowego kolegi, Alexa Albona, a Hulkenberg jechał ciaśniejszą linią od środka. Tory jazdy przecięły się na wyjściu z zakrętu, a Williams dostał mocne uderzenie w prawy tylny narożnik i odbił się w stronę bariery.
Jedno uderzenie nie wystarczyło. Colapinto poprawił
Uszkodzony Williams przez moment toczył się dalej, ale sytuacja nie zdążyła się uspokoić. Franco Colapinto próbował wyprzedzić zwalniający samochód Sainza przed Portier i doszło do kolejnego kontaktu. Auto Hiszpana zostało obrócone, a jego wyścig zakończył się definitywnie. Sędziowie odnotowali kontakt z bolidem Colapinto, ale nie nałożyli za niego dodatkowej kary. Uznali, że kolizję wywołała niespodziewana zmiana kierunku samochodu Sainza. Argentyńczyk przeprosił później kierowcę Williamsa w komunikacie Alpine.
Sainz nie gryzł się w język po stracie punktów
Sainz ocenił, że rywale podjęli zbyt duże ryzyko w miejscu, w którym od lat wiadomo, czego można się spodziewać. Monaco w nawrocie Loews ma własną logikę: samochody zwalniają, stawka się zbija, a miejsca nie przybywa od samego optymizmu kierowców. Carlos Sainz powiedział po wyścigu:
Byłem na dobrej drodze, żeby zdobyć w ten weekend jeszcze kilka punktów po solidnym wyścigu, ale niestety kierowcy przy restarcie po prostu zdecydowali się podjąć głupie ryzyko. Mój wyścig skończył się w takim zakręcie jak Turn 6, po którym ścigaliśmy się tutaj setki razy i wiemy, że zawsze robi się tam tłoczno. Kierowcy próbują wymarzonego manewru, czasem robią to źle, a ja padłem tego ofiarą. Wyrzucenie całego wysiłku zespołu i dwóch punktów do kosza jest bardzo frustrujące.
Sainz zasugerował też, że przy doświadczeniu Hulkenberga taki błąd robi szczególnie duże wrażenie. Według niego Loews to podręcznikowy przykład monakijskiej pułapki, w którą kierowcy nadal wpadają mimo lat jazdy na tym torze.
Hulkenberg widział to inaczej, ale kara spadła właśnie na niego
Hulkenberg tłumaczył, że najpierw musiał uniknąć kontaktu z Estebanem Oconem. To miało wypchnąć go na sam wewnętrzny krawężnik, gdzie jechał z pełnym skrętem kierownicy. Kierowca Audi uznał późniejszy kontakt z Sainzem za trudny do uniknięcia element wyścigowego zamieszania. Nico Hulkenberg relacjonował sytuację tak:
Musiałem uniknąć zderzenia z Oconem, więc skończyłem po samej wewnętrznej stronie, całkowicie na krawężniku w zakręcie Loews, z pełnym skrętem kierownicy. Potem Carlos jakoś nieuchronnie pojawił się obok i oczywiście doszło do kontaktu. To była rzeź. Było gorąco i bardzo trudno było tam nie uderzyć w coś albo w kogoś.
Sędziowie nie zgodzili się z interpretacją Hulkenberga w najważniejszym punkcie. W efekcie kierowca Haasa dostał 10 sekund kary, przez co stracił szansę na potencjalne 9. miejsce. Uzasadnienie decyzji nie zostało szeroko rozwinięte.
Williams stracił więcej niż tylko jeden finisz
Dla Williamsa incydent był bolesny, bo Sainz mówił wprost o punktach, które były w zasięgu. W środku stawki takie wyniki mają znaczenie nie tylko dla tabeli, ale też dla motywacji zespołu. Monaco rzadko daje wiele okazji do odrabiania strat, więc błąd przy restarcie kosztuje tam więcej niż na typowym torze.
Cała sytuacja pokazuje też napięcie między agresją a kalkulacją w Formule 1. Restart po czerwonej fladze zachęca do ataku, ale Loews nie nagradza fantazji bez miejsca na manewr. Sainz zapłacił za cudze decyzje DNF-em, a Hulkenberg – karą, która wyrzuciła go poza punktowaną pozycję.






