⏱️ 3 min.

Citroën zastąpi Maserati w Formule E – nowa era Stellantisa

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

12-09-2025 16:09
Citroën zastępuje Maserati w Formule E – nowa era Stellantisa

Stellantis ogłosił, że Citroën Racing wejdzie do Mistrzostw FIA Formuły E, zajmując miejsce Maserati MSG. To koniec krótkiej przygody włoskiej marki w elektrycznej serii i początek nowego rozdziału dla Citroëna, dotąd kojarzonego głównie z rajdami. Decyzja zwiastuje poważne przetasowania w planach koncernu.

Zmiana warty – Citroën zamiast Maserati

Citroën Racing oficjalnie przejmie miejsce Maserati MSG w Formule E od nadchodzącego sezonu. Francuska marka została uznana przez Stellantisa za bardziej odpowiedniego reprezentanta w elektrycznej serii. Maserati, które przejęło pałeczkę po Venturi Racing w 2023 roku, sięgnęło po trzy zwycięstwa (po jednym w każdym sezonie), ale borykało się z problemami finansowymi i zmieniającą się strategią dotyczącą elektryfikacji. W efekcie zrezygnowało m.in. z elektrycznego MC20 oraz ograniczyło rozwój modeli Folgore. Jak podał koncern Stellantis, decyzja o przeniesieniu ciężaru na Citroëna była elementem szerokiej restrukturyzacji motorsportu wewnątrz firmy. Koncern Stellantis określił nową erę Citroën Racing jako „elektryczną, innowacyjną i pełną pasji przygodę, która ucieleśnia nasze wartości i wizję mobilności jutra”.

Czy to koniec rajdowych tradycji Citroëna?

Citroën przez dekady budował swoją legendę w rajdach. Marka może się pochwalić ośmioma tytułami mistrza świata producentów i dziewięcioma mistrzostwami kierowców zdominowanymi przez duet Sébastien Loeb i Daniel Elena w latach 2004–2012. Do tego doszły cztery zwycięstwa w Rajdzie Dakar w latach 90. oraz triumfy w WTCC (2014–2016), gdzie z modelem C-Elysée zgarnął potrójną koronę mistrzowską. Pytanie, czy wejście do Formuły E oznacza definitywny koniec programu rajdowego Citroëna? W tle pojawia się bowiem powrót Lancii do WRC2, gdzie nowy Ypsilon Rally2 HF Integrale mógłby zastąpić wysłużonego Citroëna C3 Rally2 z 2018 roku. Jeśli tak się stanie, może to oznaczać zamknięcie całej rajdowej epoki spod znaku szewronów.

Techniczne zaplecze i partnerzy

Podobnie jak Maserati, także Citroën Racing będzie bazować na technologiach DS Automobiles – kolejnej marki Stellantisa, która od lat triumfuje w Formule E. DS Penske ma na koncie wiele zwycięstw i tytułów mistrzowskich, jednak jej przyszłość w nowej erze Gen4 nie jest jeszcze przesądzona, co dodaje dodatkowej warstwy intrygi do całej sytuacji. Według doniesień branżowych, do Formuły E może dołączyć także Opel, co idealnie wpisywałoby się w odświeżony dział GSe nastawiony na sportowe elektryki. Stellantis ewidentnie zamierza obsadzić w serii kilka marek, a Citroën ma stać się jednym z filarów tego projektu.

Citroën wśród rywali

NowyCitroën Racing Formula E Team zadebiutuje w stawce liczącej 10 zespołów. Przeciwnikami będą m.in. Nissan, Ford, Jaguar TCS, Porsche, DS Penske, Envision, Lola Yamaha Abt, Mahindra oraz Andretti, a lista ta zapewne z czasem będzie się wydłużać. Oficjalna prezentacja elektrycznego bolidu Citroëna odbędzie się 20 października, co potwierdzono w krótkim zwiastunie opublikowanym w mediach społecznościowych. Oznacza to, że Citroën nie tylko wraca na scenę wyścigów jako zespół fabryczny, ale również redefiniuje swoją motorsportową tożsamość – od odcinków specjalnych i rajdowych pustyń do ulicznych torów Formuły E.

A co dalej z Maserati?

Włoski producent samochodów wciąż ma swoją reprezentację w serii GT2, dzięki modelowi MC20. Co ciekawe, wkrótce drogowy wariant o tej samej nazwie zostanie zastąpiony poliftingową iteracją, która została przemianowana na McPura. Podobno model po modernizacjach bardziej upodobnił się do swojego wyścigowego odpowiednika.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.