Williams wygrał apelację – kara Carlosa Sainza cofnięta po GP Holandii

Williams Racing dopiął swego – po dwóch tygodniach od Grand Prix Holandii stewardzi cofnięli punkty karne nałożone na Carlosa Sainza. Sam 10-sekundowy „stop and go” nie zniknął, ale zespół udowodnił, że incydent z Liamem Lawsonem był zwykłym zdarzeniem wyścigowym, a nie błędem kierowcy. To zmienia statystyki, choć niestety nie wynik wyścigu.
Podczas wyścigu na torze Zandvoort pod koniec sierpnia Sainz otrzymał 10-sekundową karę i dwa punkty karne za kontakt z Lawsonem na 26. okrążeniu. Sędziowie uznali wówczas, że Hiszpan w Williamsie nr 55 nie był wystarczająco wysunięty przed bolid nr 30 wchodząc w pierwszy zakręt, przez co to Nowozelandczyk miał prawo do linii. Decyzja była szybka i jednoznaczna: wina leżała „w całości lub w przeważającej części” po stronie Sainza.
Nowe dowody zmieniły obraz sytuacji
Williams nie zamierzał się poddać. Efekt? Punkty karne zostały cofnięte.
Rozczarowanie i satysfakcja w Williamsie
Choć frustrujące jest to, że nasz wyścig został skompromitowany pierwotną decyzją, błędy są częścią motorsportu i nadal będziemy konstruktywnie współpracować z FIA, aby poprawiać procesy sędziowskie i przeglądać regulaminy na przyszłość.
Cień na FIA
Cała sprawa pokazuje, jak trudna bywa rola stewardów w Formule 1. Szybkie decyzje podejmowane w ogniu walki nie zawsze wytrzymują próbę analizy po fakcie. Williams wygrał tym razem na polu formalnym, ale na torze stracił cenne punkty.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



