Verstappen królem Baku 2025. Katastrofa Piastriego, podium dla Russella i Sainza

Max Verstappen z Red Bulla po raz kolejny udowodnił, że ulice Baku należą do niego. Holender z pole position od startu do mety prowadził w Grand Prix Azerbejdżanu 2025, kontrolując tempo i wygrywając z przewagą ponad 14 sekund nad rywalami. Uzyskał także najszybsze okrążenie. Tymczasem dramat na pierwszym okrążeniu spotkał lidera klasyfikacji kierowców – Oscara Piastriego – który po falstarcie i błędzie na piątym zakręcie zakończył wyścig w barierach. Lando Norris wykorzystał tę okazję, choć zdołał odrobić tylko sześć punktów w generalce.
Bezapelacyjna dominacja Verstappena
Max Verstappen wystartował z pole position i nie oddał prowadzenia ani na chwilę. Przejechał wszystkie 51 okrążeń na czele, a jego przewaga na mecie nad drugim Georgem Russellem wyniosła 14,6 sekundy. Carlos Sainz, który jeszcze w kwalifikacjach ocierał się o pole position, wywalczył pierwsze podium w barwach Williamsa. Verstappen był dziś poza zasięgiem. Nawet Mercedes i Williams nie mieli argumentów, by nawiązać walkę.
Sainz wskrzesza Williamsa
Carlos Sainz, który trafił do Williamsa po zakończeniu współpracy z Ferrari, udowodnił, że jego transfer nie był przypadkowy. Po mocnym tempie w kwalifikacjach utrzymał świetną formę także w niedzielę. Podium w Baku to dla brytyjskiego zespołu ogromny zastrzyk prestiżu i motywacji. Kimi Antonelli z Mercedesa był blisko podium, ale ostatecznie zajął czwarte miejsce. Za nim finiszował Liam Lawson w Racing Bulls, notując najlepszy wynik w karierze.
Tsunoda i Norris w cieniu dramatu Piastriego
Yuki Tsunoda dowiózł do mety szóste miejsce i najlepszy rezultat w barwach Red Bulla. Lando Norris ukończył wyścig na siódmym miejscu – dokładnie tam, skąd startował. Brytyjczyk co prawda spadł na chwilę na dziewiątą pozycję, ale w końcówce odzyskał stratę. Na ostatnich okrążeniach próbował atakować Tsunodę, jednak bez powodzenia. Kluczowym wydarzeniem dnia była katastrofa Oscara Piastriego. Australijczyk ruszył z dziewiątej pozycji, popełnił falstart, a na piątym zakręcie wypadł z toru. Lider mistrzostw odpadł z rywalizacji, co pozwoliło Norrisowi zmniejszyć stratę w klasyfikacji generalnej z 31 do 25 punktów. To był dla Piastriego podwójny cios – falstart i późniejsza kolizja sprawiły, że oddał rywalom bezcenne punkty.
Ferrari w opałach, dramat Ocona
Lewis Hamilton i Charles Leclerc mieli trudny dzień w Ferrari. Obaj startowali z dalszych pozycji i choć jechali solidnie, ostatecznie finiszowali dopiero w środku stawki. Isack Hadjar w Racing Bulls wywalczył ostatni punkt, kończąc na dziesiątym miejscu. Esteban Ocon ruszał z końca stawki po tym, jak jego Haas został zdyskwalifikowany w kwalifikacjach z powodu nielegalnego tylnego skrzydła. Francuz zdołał przebić się na czternastą pozycję, ale to była raczej marna pociecha. Fernando Alonso dostał karę za falstart, a Alex Albon z Williamsa został ukarany 10-sekundową karą czasową za kolizję z Franco Colapinto. Stawkę zamknęli Nico Hülkenberg, Lance Stroll oraz duet Alpine – Gasly i Colapinto.
Klasyfikacja wyścigu
- 1. Max Verstappen (Red Bull) – 1:33:26.408
- 2. George Russell (Mercedes) +14,609 s
- 3. Carlos Sainz (Williams) +19,199 s
- 4. Kimi Antonelli (Mercedes) +21,760 s
- 5. Liam Lawson (Racing Bulls) +33,290 s
- 6. Yuki Tsunoda (Red Bull) +33.808 s
- 7. Lando Norris (McLaren) +34.227 s
- 8. Lewis Hamilton (Ferrari) +36.310 s
- 9. Charles Leclerc (Ferrari) +36.774 s
- 10. Isack Hadjar (Racing Bulls) +38.982 s
Co dalej?
Sezon F1 2025 wchodzi w decydującą fazę. Verstappen dzięki zwycięstwu w Baku umocnił się na pozycji pretendenta do tytułu, a Norris zrobił niewielki krok w stronę zmniejszenia straty do Piastriego. Następny wyścig odbędzie się w Singapurze na początku października – tam może rozstrzygnąć się wiele w walce o mistrzostwo.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Kia K4 Sportswagon to mocno wyrośnięty następca Ceeda. Co oferuje?

Takiego Renault jeszcze nie było. Filante wjeżdża jako globalny flagowiec, ale Europę omija szerokim łukiem

Mercedes odświeża klasę S na grubo: wracają V8 z „płaskim” wałem i pojawi się nowy system MB.OS

Alfa Romeo przesuwa Giulię i Stelvio. Nowe generacje dopiero w 2028, ale Quadrifoglio wraca do gry



