Leclerc wykorzystał VSC i przejął prowadzenie. Antonelli i Verstappen stracili na neutralizacji

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Charles Leclerc został nowym liderem Grand Prix Belgii po serii pit stopów przeprowadzonych podczas wirtualnej neutralizacji. Kierowca Ferrari wyjechał z alei serwisowej przed Kimim Antonellim, a Max Verstappen również znalazł się za Monakijczykiem.

Antonelli kontrolował wyścig przed pierwszym pit stopem

Kimi Antonelli rozpoczął wyścig z pole position i przez pierwszą część rywalizacji utrzymywał prowadzenie. Na 18. okrążeniu miał około 2,6 sekundy przewagi nad Maxem Verstappenem, a Mercedes informował go, że jego ogumienie prezentuje się lepiej niż opony części rywali.

Verstappen jako pierwszy z czołówki zjechał po twarde opony. Ekipa Red Bulla przeprowadziła zmianę w 2,5 sekundy, a Holender wrócił na tor na szóstej pozycji, tuż przed swoim zespołowym partnerem.

Wirtualna neutralizacja pokrzyżowała plan Verstappena

Chwilę po pit stopie Verstappena na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja, prawdopodobnie z powodu odłamków. Kierowcy musieli ograniczyć tempo, przez co Holender nie mógł w pełni wykorzystać świeżych opon i spróbować podcięcia Antonellego. Gdy neutralizacja dobiegła końca, do alei serwisowej zjechał lider wyścigu. Pit stop Antonellego trwał 2,6 sekundy, a kierowca Mercedesa wrócił na tor przed Verstappenem. W tym momencie na prowadzenie awansował Leclerc, który pozostawał jeszcze na torze.

Ferrari zyskało na kolejnym VSC

Na 21. z 44 okrążeń dyrekcja wyścigu ponownie zarządziła wirtualną neutralizację, ponieważ porządkowi musieli oczyścić tor. Ferrari wykorzystało sytuację i ściągnęło jednocześnie Leclerca oraz Lewisa Hamiltona. Postój przy ograniczonej prędkości na torze oznaczał mniejszą stratę czasu niż podczas normalnej jazdy. Leclerc wyjechał z alei serwisowej przed Antonellim, przejmując od kierowcy Mercedesa faktyczne prowadzenie po uwzględnieniu pit stopów.

Na czele klasyfikacji znajdował się wówczas Lando Norris, ale kierowca McLarena nie miał jeszcze za sobą obowiązkowej zmiany opon. Za nim jechali Leclerc, Antonelli, Verstappen, Oscar Piastri i Hamilton.

Hamilton potrącił mechanika podczas wyjazdu

Pit stop Hamiltona przyniósł Ferrari chwilę niepokoju. Brytyjczyk otrzymał zielone światło i ruszył, ale zahaczył jednego z mechaników. Kierowca natychmiast zapytał przez radio o jego stan, a zespół potwierdził, że pracownikowi nic się nie stało.

Hamilton wcześniej otrzymał pięciosekundową karę za wcześniejszy kontakt z George’em Russellem. Do zdarzenia doszło już na pierwszym okrążeniu, a Russell musiał wycofać się z wyścigu.

Problemy Pereza i uszkodzenia w McLarenie

Wyścigu nie ukończył także Sergio Perez, który odpadł po przebiciu opony. Carlos Sainz musiał natomiast zjechać po nowe przednie skrzydło. Oscar Piastri zmagał się z uszkodzonym samochodem, co wykorzystał Norris. Brytyjczyk dogonił zespołowego partnera i odebrał mu pozycję. Wcześniejszy incydent pomiędzy Piastrim a Leclerkiem został przeanalizowany przez sędziów, którzy nie zdecydowali się na dalsze działania.

Po serii postojów Leclerc znalazł się w najlepszym położeniu strategicznym. Antonelli pozostawał jednak bezpośrednio za Ferrari, a Verstappen nadal utrzymywał kontakt z kierowcą Mercedesa, więc walka o zwycięstwo w Spa-Francorchamps pozostaje otwarta.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl