Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę

Pirelli potwierdziło, że podczas Grand Prix Chin 2026 kierowcy dostaną do dyspozycji mieszanki C2, C3 i C4. Weekend w Szanghaju będzie przy tym pierwszym sprintowym weekendem sezonu, więc zespoły od razu wejdą w bardziej napięty rytm pracy. To oznacza mniej czasu na przygotowania i większe znaczenie zarządzania ogumieniem.
Shanghai International Circuit gości drugą rundę sezonu 2026. Format sprintu sprawia, że zespoły mają do dyspozycji tylko jeden trening, a już w piątek po południu odbywają się kwalifikacje do sprintu. To dość skuteczny sposób, by od początku roku nie pozwolić nikomu na spokojny oddech.
Twardszy dobór mieszanek niż w Melbourne
Pirelli wybrało na ten weekend mieszanki C2, C3 i C4. To zestaw o jeden stopień twardszy niż ten, który producent przywiózł wcześniej do Melbourne. Są to też te same mieszanki, których używano w Szanghaju w poprzednim sezonie. Tor w Chinach łączy szybkie i wolne zakręty. Szczególnie wymagające są szybka sekwencja zakrętów 7 i 8 oraz wolniejsze kombinacje zakrętów 1 i 3, 6 oraz 14. Taki układ obciąża opony i jednocześnie komplikuje odzyskiwanie energii w samochodach z nowymi jednostkami napędowymi.
Sprint ogranicza liczbę kompletów
W weekendzie sprinterskim zespoły mają do dyspozycji 12 kompletów opon na cały weekend, a nie standardowe 13. Regulamin sprintu przewiduje przydział w postaci 2 kompletów twardych, 4 średnich i 6 miękkich, a do tego 6 kompletów przejściowych i 3 deszczowe. To zmienia strategię od pierwszego dnia. Mniejsza liczba kompletów oznacza, że każda decyzja z piątku może mieć wpływ na resztę weekendu, zwłaszcza gdy kierowcy dopiero poznają zachowanie nowych samochodów w warunkach wyścigowych.
Nowy asfalt nadal wpływa na zachowanie ogumienia
Tor w Szanghaju dostał nową nawierzchnię w sierpniu 2024 roku. Według Pirelli zwiększyła ona przyczepność i przełożyła się na niższe czasy okrążeń, ale w sezonie 2025 wywoływała też graining, szczególnie na przedniej osi. To właśnie ten efekt był jednym z ograniczeń podczas tamtego weekendu, zwłaszcza w sprincie.
W niedzielę problem słabł wraz z poprawą stanu toru. Teraz, rok później, nawierzchnia powinna być już nieco bardziej „ułożona”, choć nadal pozostaje gładsza niż na większości obiektów w kalendarzu. Pirelli zakłada, że poziom przyczepności może być niższy niż rok temu, a ryzyko grainingu – mniejsze.
Hamowanie i tempo nowych aut będą pod lupą
Producent zwraca też uwagę na możliwość blokowania kół przy dohamowaniach do zakrętów. To istotne, bo podobne zjawisko było widoczne w Bahrajnie podczas testów przedsezonowych, gdzie część stref hamowania przypominała te znane z Szanghaju. Symulacje czasów okrążeń, którymi dysponują zespoły, są zbliżone do wyników z poprzedniego roku.
Pirelli ocenia, że mimo zupełnie innych konstrukcji samochodów strefy Straight Mode w praktyce równoważą spadek prędkości nowej generacji aut względem wcześniejszych maszyn. Grand Prix Chin 2026 zapowiada się więc jako weekend, w którym opony będą jednym z głównych tematów. Jeden trening, sprintowy format i specyfika szanghajskiego toru tworzą mieszankę, która może szybko oddzielić dobrze przygotowanych od tych, którzy dopiero szukają ustawień.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



