⏱️ 3 min.

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

11-03-2026 13:03
Mercedes F1

Pirelli potwierdziło, że podczas Grand Prix Chin 2026 kierowcy dostaną do dyspozycji mieszanki C2, C3 i C4. Weekend w Szanghaju będzie przy tym pierwszym sprintowym weekendem sezonu, więc zespoły od razu wejdą w bardziej napięty rytm pracy. To oznacza mniej czasu na przygotowania i większe znaczenie zarządzania ogumieniem.

Shanghai International Circuit gości drugą rundę sezonu 2026. Format sprintu sprawia, że zespoły mają do dyspozycji tylko jeden trening, a już w piątek po południu odbywają się kwalifikacje do sprintu. To dość skuteczny sposób, by od początku roku nie pozwolić nikomu na spokojny oddech.

Twardszy dobór mieszanek niż w Melbourne

Pirelli wybrało na ten weekend mieszanki C2, C3 i C4. To zestaw o jeden stopień twardszy niż ten, który producent przywiózł wcześniej do Melbourne. Są to też te same mieszanki, których używano w Szanghaju w poprzednim sezonie. Tor w Chinach łączy szybkie i wolne zakręty. Szczególnie wymagające są szybka sekwencja zakrętów 7 i 8 oraz wolniejsze kombinacje zakrętów 1 i 3, 6 oraz 14. Taki układ obciąża opony i jednocześnie komplikuje odzyskiwanie energii w samochodach z nowymi jednostkami napędowymi.

Sprint ogranicza liczbę kompletów

W weekendzie sprinterskim zespoły mają do dyspozycji 12 kompletów opon na cały weekend, a nie standardowe 13. Regulamin sprintu przewiduje przydział w postaci 2 kompletów twardych, 4 średnich i 6 miękkich, a do tego 6 kompletów przejściowych i 3 deszczowe. To zmienia strategię od pierwszego dnia. Mniejsza liczba kompletów oznacza, że każda decyzja z piątku może mieć wpływ na resztę weekendu, zwłaszcza gdy kierowcy dopiero poznają zachowanie nowych samochodów w warunkach wyścigowych.

Nowy asfalt nadal wpływa na zachowanie ogumienia

Tor w Szanghaju dostał nową nawierzchnię w sierpniu 2024 roku. Według Pirelli zwiększyła ona przyczepność i przełożyła się na niższe czasy okrążeń, ale w sezonie 2025 wywoływała też graining, szczególnie na przedniej osi. To właśnie ten efekt był jednym z ograniczeń podczas tamtego weekendu, zwłaszcza w sprincie.

W niedzielę problem słabł wraz z poprawą stanu toru. Teraz, rok później, nawierzchnia powinna być już nieco bardziej „ułożona”, choć nadal pozostaje gładsza niż na większości obiektów w kalendarzu. Pirelli zakłada, że poziom przyczepności może być niższy niż rok temu, a ryzyko grainingu – mniejsze.

Hamowanie i tempo nowych aut będą pod lupą

Producent zwraca też uwagę na możliwość blokowania kół przy dohamowaniach do zakrętów. To istotne, bo podobne zjawisko było widoczne w Bahrajnie podczas testów przedsezonowych, gdzie część stref hamowania przypominała te znane z Szanghaju. Symulacje czasów okrążeń, którymi dysponują zespoły, są zbliżone do wyników z poprzedniego roku.

Pirelli ocenia, że mimo zupełnie innych konstrukcji samochodów strefy Straight Mode w praktyce równoważą spadek prędkości nowej generacji aut względem wcześniejszych maszyn. Grand Prix Chin 2026 zapowiada się więc jako weekend, w którym opony będą jednym z głównych tematów. Jeden trening, sprintowy format i specyfika szanghajskiego toru tworzą mieszankę, która może szybko oddzielić dobrze przygotowanych od tych, którzy dopiero szukają ustawień.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl