To już nie są spekulacje. Red Bull oficjalnie potwierdził, że Isack Hadjar nie wystartuje w Grand Prix Holandii 2026 z powodu kontuzji nadgarstka. Jego bolid na Zandvoort przejmie Liam Lawson, a powstałe w ten sposób wolne miejsce w Racing Bulls zajmie Yuki Tsunoda.
Isack Hadjar nie wystartuje w GP Holandii
Red Bull podjął ostateczną decyzję przed rozpoczynającym się weekendem na Circuit Zandvoort. Isack Hadjar został wycofany z Grand Prix Holandii z powodu urazu nadgarstka, którego nabawił się przed pierwszą rundą po letniej przerwie. Tym samym Francuza zabraknie w samochodzie u boku Maxa Verstappena.
Dla Hadjara oznacza to przerwanie bardzo dobrej serii. Francuz zajmuje obecnie ósme miejsce w klasyfikacji kierowców i punktował w siedmiu ostatnich Grand Prix. Zandvoort jest dla niego szczególnym miejscem również dlatego, że w 2025 roku, jeszcze jako zawodnik Racing Bulls, właśnie tutaj wywalczył swoje pierwsze podium w Formule 1.
Liam Lawson wraca do Red Bulla
Najważniejszą konsekwencją absencji Hadjara jest powrót Liama Lawsona do głównego zespołu. Nowozelandczyk zostanie przesunięty z Racing Bulls i podczas GP Holandii pojedzie jako zespołowy partner Maxa Verstappena. Nie jest to więc już wariant rozważany na wypadek niedyspozycji Francuza, lecz oficjalnie zatwierdzona zmiana składu.
Dla Lawsona będzie to powrót do samochodu Red Bulla po około półtora roku. Nowozelandczyk rozpoczął sezon 2025 w głównym zespole, lecz dane mu było przejechanie raptem dwóch rund. Po Grand Prix Chin został przesunięty do Racing Bulls, a jego miejsce obok Verstappena zajął Yuki Tsunoda.
Od tego czasu Lawson odbudował swoją pozycję w siostrzanej ekipie. Oficjalny serwis Formuły 1 wskazuje, że w sezonie 2026 jest najwyżej sklasyfikowanym kierowcą spoza czołowych zespołów pod względem zdobytych punktów. Teraz dostanie kolejną szansę w Red Bullu, choć na razie dotyczy ona wyłącznie zastępstwa za kontuzjowanego Hadjara.
Zandvoort po raz kolejny daje Lawsonowi niespodziewaną szansę
Historia zatacza przy tym dość nietypowe koło. To właśnie na Zandvoort Lawson zaliczył swój pierwszy start w Formule 1 w 2023 roku. Wówczas również wskoczył do samochodu w zastępstwie kontuzjowanego zawodnika – Daniela Ricciardo, który doznał złamania ręki podczas treningu. Trzy lata później Nowozelandczyk ponownie otrzymuje niespodziewaną szansę podczas Grand Prix Holandii, ale tym razem stawka jest jeszcze większa. Lawson wraca bezpośrednio do Red Bulla i będzie dzielił garaż z Verstappenem podczas domowego weekendu Holendra.
Yuki Tsunoda również wraca do ścigania w Formule 1
Zmiana w Red Bullu uruchomiła reakcję łańcuchową. Miejsce Lawsona w Racing Bulls nie pozostanie puste – na Grand Prix Holandii do podstawowego składu wróci Yuki Tsunoda. Japończyk został po sezonie 2025 przesunięty do roli kierowcy testowego i rezerwowego obu zespołów Red Bulla.
Tsunoda ma za sobą kilka lat regularnych startów w Formule 1, a w 2025 roku sam był bohaterem podobnej zamiany. Po dwóch pierwszych rundach zastąpił Lawsona w Red Bullu i został partnerem Verstappena. Po zakończeniu sezonu stracił jednak pełnoetatowy fotel, gdy główny zespół postawił na Hadjara.
W efekcie na Zandvoort Red Bull przeprowadzi jednocześnie dwie zmiany. Lawson pojedzie dla Red Bulla, a Tsunoda dla Racing Bulls. Skład głównej ekipy utworzą więc Verstappen i Lawson, natomiast w siostrzanym zespole Tsunoda będzie ścigał się u boku Arvida Lindblada.
Kontuzja zatrzymała Hadjara przed ważnym weekendem
Absencja jest dla Hadjara tym bardziej dotkliwa, że następuje w trakcie jego pierwszego sezonu w barwach Red Bulla. Francuz zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji mistrzostw i przed kontuzją regularnie powiększał swój dorobek punktowy.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwa jego przerwa. Na tę chwilę oficjalnie potwierdzono jedynie, że Hadjar nie wystartuje w Grand Prix Holandii. Najbliższy weekend przestaje więc być historią o możliwej zmianie składu – decyzja już zapadła, a Lawson i Tsunoda otrzymali niespodziewane powroty do swoich dawnych zespołów.






