Hadjar o pracy z Verstappenem w Red Bullu: „bardzo otwarty”. Cel na Melbourne już ustawiony

Isack Hadjar opisał pierwsze tygodnie współpracy z Maxem Verstappenem po przejściu do głównego zespołu Red Bulla na sezon 2026. Francuz mówi o „bardzo otwartym” podejściu czterokrotnego mistrza świata i podkreśla, że wejście do nowego środowiska było wyjątkowo płynne. Następny krok to uporządkowanie wniosków z testów w Bahrajnie i doprecyzowanie kierunku prac przed Grand Prix Australii.
Verstappen „bardzo otwarty” w robocie
Podczas przedsezonowych testów w Bahrajnie Hadjar został zapytany o to, czy często dzielił się uwagami z Verstappenem. Odpowiedział, że współpraca układa się dobrze, a styl pracy Verstappena jest dla niego wsparciem:
Współpraca z Maxem była bardzo dobra – jak dotąd był bardzo otwarty, więc dobrze mieć go po swojej stronie.
Awans po sezonie w Racing Bulls
Hadjar trafił do głównego zespołu Red Bulla na 2026 po debiutanckim sezonie w F1 w barwach Racing Bulls w 2025. Oznacza to, że zostanie kolejnym kierowcą, który zmierzy się w jednym garażu z Verstappenem w ekipie z Milton Keynes.
Dlaczego to nie „nowa drużyna”
Hadjar przyznał, że zmiana nie przypomina skoku w nieznane, bo w strukturach Red Bulla funkcjonuje od lat. Podkreślił też, że zna ludzi i procesy, co od razu skróciło czas adaptacji. Najważniejsze elementy tej ciągłości to:
- związanie się z programem juniorskim Red Bulla w 2021 roku,
- udział w piątkowych treningach FP1 dla tej struktury w 2023 i 2024 roku,
- praca z inżynierami podczas sesji wsparcia w symulatorze.
W takim układzie szybka wymiana informacji między kierowcami a inżynierami staje się jednym z kluczowych narzędzi rozwoju auta. To szczególnie ważne, gdy zespół buduje kierunek na bazie danych z toru i porównań z symulatorem.
Powrót pod skrzydła Mekiesa i plan na Australię
Przenosiny do Red Bulla oznaczają też ponowną współpracę z Laurentem Mekiesem, który stał na czele Racing Bulls, gdy Hadjar debiutował w F1 w 2025. Kierowca ocenił, że to dodatkowo ułatwiło przejście i sprawiło, że całość przebiegła „bardzo gładko”. Hadjar wskazał też priorytety na Melbourne. Chce maksymalnie wykorzystać wnioski z Bahrajnu, wrócić do pracy na symulatorze, zgrać dane i dopilnować, by zespół miał jasność co do dalszego kierunku rozwoju.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie

SAIC Z7 wygląda jak Porsche Taycan, ale kosztuje ułamek jego ceny

Leclerc widzi siłę Mercedesa. Ferrari ma nad czym pracować w Melbourne

Alonso rozczarowany, Aston Martin bez zapasów. Honda wpędziła zespół w kryzys już przed startem sezonu



