⏱️ 2 min.

Hadjar o pracy z Verstappenem w Red Bullu: „bardzo otwarty”. Cel na Melbourne już ustawiony

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

24-02-2026 19:02
Isack Hadjar
Źródło: Getty Images / Red Bull Content Pool

Isack Hadjar opisał pierwsze tygodnie współpracy z Maxem Verstappenem po przejściu do głównego zespołu Red Bulla na sezon 2026. Francuz mówi o „bardzo otwartym” podejściu czterokrotnego mistrza świata i podkreśla, że wejście do nowego środowiska było wyjątkowo płynne. Następny krok to uporządkowanie wniosków z testów w Bahrajnie i doprecyzowanie kierunku prac przed Grand Prix Australii.

Verstappen „bardzo otwarty” w robocie

Podczas przedsezonowych testów w Bahrajnie Hadjar został zapytany o to, czy często dzielił się uwagami z Verstappenem. Odpowiedział, że współpraca układa się dobrze, a styl pracy Verstappena jest dla niego wsparciem:

Współpraca z Maxem była bardzo dobra – jak dotąd był bardzo otwarty, więc dobrze mieć go po swojej stronie.

Awans po sezonie w Racing Bulls

Hadjar trafił do głównego zespołu Red Bulla na 2026 po debiutanckim sezonie w F1 w barwach Racing Bulls w 2025. Oznacza to, że zostanie kolejnym kierowcą, który zmierzy się w jednym garażu z Verstappenem w ekipie z Milton Keynes.

Dlaczego to nie „nowa drużyna”

Hadjar przyznał, że zmiana nie przypomina skoku w nieznane, bo w strukturach Red Bulla funkcjonuje od lat. Podkreślił też, że zna ludzi i procesy, co od razu skróciło czas adaptacji. Najważniejsze elementy tej ciągłości to:

  • związanie się z programem juniorskim Red Bulla w 2021 roku,
  • udział w piątkowych treningach FP1 dla tej struktury w 2023 i 2024 roku,
  • praca z inżynierami podczas sesji wsparcia w symulatorze.

W takim układzie szybka wymiana informacji między kierowcami a inżynierami staje się jednym z kluczowych narzędzi rozwoju auta. To szczególnie ważne, gdy zespół buduje kierunek na bazie danych z toru i porównań z symulatorem.

Powrót pod skrzydła Mekiesa i plan na Australię

Przenosiny do Red Bulla oznaczają też ponowną współpracę z Laurentem Mekiesem, który stał na czele Racing Bulls, gdy Hadjar debiutował w F1 w 2025. Kierowca ocenił, że to dodatkowo ułatwiło przejście i sprawiło, że całość przebiegła „bardzo gładko”. Hadjar wskazał też priorytety na Melbourne. Chce maksymalnie wykorzystać wnioski z Bahrajnu, wrócić do pracy na symulatorze, zgrać dane i dopilnować, by zespół miał jasność co do dalszego kierunku rozwoju.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl