Inter Europol Competition pojedzie w 24-godzinnym Le Mans 2026 z wyjątkowym malowaniem auta numer 43. Polski zespół połączył charakterystyczne barwy „turbo piekarzy” z inspiracjami polskim krajobrazem, impresjonizmem i Polską Szkołą Plakatu.
Nie tylko żółto-zielony bolid
Samochód Inter Europol Competition od lat łatwo rozpoznać po żółto-zielonych barwach, ale tym razem projekt poszedł znacznie dalej niż klasyczna identyfikacja zespołu. Art Car zachowuje podstawowe kolory ekipy, a jednocześnie dodaje jasnoniebieskie partie nadwozia oraz biało-czerwony akcent przy dolnej krawędzi auta. To nie jest malowanie zrobione wyłącznie po to, żeby dobrze wyglądało na zdjęciach z alei serwisowej. Projekt ma przywoływać pola rzepaku w słonecznej pogodzie, polskie pejzaże i ruch prototypu, który w Le Mans nie ma zbyt wiele czasu na pozowanie.
Polska sztuka zamiast oczywistych symboli
Za koncepcję wizualną odpowiadają Aleksander i Gustaw Lange, tworzący duet Lange & Lange. Ich projekt obejmuje nie tylko sam samochód, lecz także szerszą identyfikację wizualną i komunikację wokół startu Inter Europol Competition. Najciekawsze jest to, że polskość nie została tu sprowadzona do prostego zestawu symboli.
Inspiracje prowadzą przez polski impresjonizm, estetykę Polskiej Szkoły Plakatu oraz twórczość takich artystów jak Leon Wyczółkowski, Edward Dwurnik i Waldemar Świerzy. Na nadwoziu wykorzystano technikę nawiązującą do pointylizmu. Różnobarwne kropki układają się w większą całość dopiero z dystansu, co dobrze pasuje do auta wyścigowego: z bliska detal, z daleka efekt, a przy pełnej prędkości przede wszystkim wrażenie ruchu.
Art Car musiał działać jak samochód wyścigowy
Malowanie musiało uwzględniać wymagania techniczne, aerodynamikę, czytelność oznaczeń oraz miejsce dla partnerów zespołu. To ważne, bo prototyp LMP2 nie jest galeryjnym obiektem na kołach. Jego forma wynika z funkcji, a każda powierzchnia nadwozia ma znaczenie. Właśnie dlatego udany Art Car w wyścigach długodystansowych musi być kompromisem między estetyką a regulaminem.
Inter Europol wraca do Le Mans jako faworyt
Polski zespół ma już w Le Mans bardzo mocną pozycję. Inter Europol Competition ma na koncie dwa zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu oraz jedno drugie miejsce, więc efektowne malowanie nie przykrywa sportowych ambicji. Za kierownicą auta z numerem 43 pojadą Jakub Śmiechowski, Tom Dillmann i Nick Yelloly. To skład, który łączy polski akcent z dużym doświadczeniem w wyścigach długodystansowych.
Dyrektor sportowy zespołu, Sascha Fassbender, traktuje projekt jako coś więcej niż dekorację. Według niego współczesny motorsport jest także platformą komunikacji, a Art Car ma pokazać tożsamość zespołu i opowiedzieć jego historię poza samym wynikiem sportowym.
Le Mans 2026 zacznie się 13 czerwca
24-godzinny wyścig Le Mans 2026 rozpocznie się w sobotę 13 czerwca o godzinie 16:00 i zakończy dobę później. Inter Europol Competition wystartuje więc nie tylko z ambicją walki o kolejny wielki wynik, lecz także z autem, które jeszcze przed startem może być jednym z najczęściej fotografowanych prototypów w stawce.
Jakub Śmiechowski podkreśla, że Le Mans wymaga perfekcji w detalach i decyzjach. W tym przypadku detalem jest również wygląd samochodu, ale takim, który niesie historię zespołu, kraju i ludzi stojących za projektem.






