Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Włoch, mimo że ruszał dopiero z 19. pola, i jeszcze umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji mistrzostw świata Formuły 1. Tempo rozwoju 20-letniego kierowcy zaskoczyło nawet Toto Wolffa. Szef Mercedesa porównał swojego zawodnika do „agenta AI”, który nieustannie się uczy i staje coraz lepszy.
Antonelli wygrał na Monzy z 19. pola
Grand Prix Włoch mogło być dla rywali Antonellego doskonałą okazją do odrobienia strat. Włoch przyjechał na Monzę z 59-punktowym prowadzeniem w mistrzostwach, ale kara związana z jednostką napędową zepchnęła go na 19. miejsce na starcie. Zamiast ograniczać straty, kierowca Mercedesa przebił się jednak przez stawkę i wygrał swój domowy wyścig.
Po zawodach przewaga Antonellego nad zespołowym partnerem George’em Russellem wzrosła do 66 punktów. Szczególnego znaczenia temu wynikowi dodaje fakt, że jeszcze rok wcześniej debiutancki sezon młodego Włocha był pełen trudnych momentów i długich okresów bez punktów.
Debiut Antonellego
Antonelli trafił do Formuły 1 w 2025 roku jako następca Lewisa Hamiltona w Mercedesie. Miał wówczas zaledwie 18 lat i został bardzo szybko przeprowadzony przez juniorskie szczeble wyścigowej kariery. Początki w F1 pokazały zarówno jego możliwości, jak i brak doświadczenia.
Toto Wolff przypomina, że właśnie takiego przebiegu pierwszego sezonu się spodziewał. Szef Mercedesa mówił o momentach błyskotliwej jazdy przeplatanych znacznie trudniejszymi weekendami. Antonelli szczególnie mocno męczył się podczas europejskiej części sezonu i zaliczył serię ponad dziewięciu wyścigów bez punktów.
Wolff tak opisywał tamten okres:
Ubiegły rok przebiegał zgodnie z planem. Mówiłem, że będą momenty błyskotliwości i trudne momenty. Myślę, że rozpoczął sezon w sytuacji, w której czuł się trochę jak jeleń oślepiony światłami reflektorów. W swojej strefie, w samochodzie, już wtedy potrafił osiągać niezwykłe wyniki, ale nie robił tego regularnie. Potem miał ten negatywny okres, kiedy przez ponad dziewięć wyścigów nie zdobywał punktów. Pamiętam, że Spa było dla niego fatalne i był załamany. Monza była momentem, kiedy po raz pierwszy powiedziałem mu: „słuchaj, musisz się tutaj obudzić”. Nigdy jednak w niego nie wątpiłem. Właśnie dlatego daliśmy mu tę szansę.
Ogromny skok
Zmiana nastąpiła po zimowej przerwie. Wraz z rozpoczęciem nowej ery technicznej Formuły 1 Mercedes wrócił do walki o najwyższe cele, ale progres Antonellego nie ograniczył się jedynie do możliwości samochodu. 20-latek zaczął regularnie wykorzystywać potencjał bolidu i wyrósł na lidera mistrzostw.
Skala tej zmiany zaskoczyła również Wolffa. Austriak zwraca uwagę, że młody kierowca potrafił przetworzyć doświadczenia z całego debiutanckiego sezonu: presję, zainteresowanie mediów, trudne weekendy i błędy. Według szefa Mercedesa efekty tej nauki stały się widoczne od początku 2026 roku. Wolff wyjaśnił:
Po zimie ruszył w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Chodzi o jego umiejętności i sposób, w jaki przetworzył to, co wydarzyło się w ubiegłym roku. Był na wszystkich wyścigach. Zobaczył presję mediów i uwagę, jaką się mu poświęca. To trochę tak, jakby system przetworzył i zapisał te informacje. Dlatego później zobaczyliśmy takie wyniki. Wciąż jednak zaskakuje i robi wrażenie to, jak szybko się rozwija. Dla mnie jest jak agent AI, który bez przerwy sam się doskonali i uczy. Takie jest tempo. Jego wiek na pewno również mu pomaga. Ma zdolność poznawczą i intelektualną do ciągłego stawania się lepszym.
Zwycięstwo na wagę mistrzostw?
Sukces na Monzy był szczególny nie tylko z powodu miejsca rozegrania wyścigu. Antonelli znalazł się przed weekendem w sytuacji, w której kara na starcie mogła wyraźnie zmniejszyć jego przewagę w mistrzostwach. Zamiast tego wygrał z 19. pola i odjechał Russellowi w tabeli.
Były kierowca F1 – Jolyon Palmer – ocenił, że może to być moment definiujący sezon 2026. Antonelli nie tylko odrobił pozycje stracone przez karę, lecz wykorzystał weekend, który teoretycznie miał działać na korzyść jego najbliższych rywali.
Sam Włoch pozostaje znacznie bardziej ostrożny w ocenach. Po zwycięstwie podkreślał, że zamierza koncentrować się na każdym kolejnym wyścigu osobno, ponieważ układ sił może szybko się zmienić. Następnym wyzwaniem będzie Grand Prix Hiszpanii rozgrywane na nowym torze Madring w Madrycie. Antonelli powiedział:
Podchodzę do tego wyścig po wyścigu, ponieważ nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Dzisiaj poszło dobrze, mieliśmy ogromną szansę i ją wykorzystaliśmy, ale oczywiście w przyszłym tygodniu czeka nas Madryt i będzie to nowe wyzwanie. Będziemy musieli być w najwyższej formie, ponieważ to nowy tor dla wszystkich i bardzo ważne będzie wykorzystanie do maksimum czasu na torze i wszystkiego, co będzie dostępne. Zamierzam nacieszyć się tą chwilą, a potem skoncentrować na następnej rundzie, później na kolejnej i tak aż do końca sezonu.
Jeszcze w 2025 roku to Wolff musiał tłumaczyć, dlaczego powierzył fotel Mercedesa nastolatkowi bez doświadczenia w Formule 1. Rok później Antonelli prowadzi w mistrzostwach, ma wyraźną przewagę nad Russellem i właśnie wygrał jeden z najbardziej wymagających dla siebie wyścigów sezonu. Porównanie do sztucznej inteligencji może brzmieć efektownie, ale w tym przypadku Wolff odnosi je przede wszystkim do tempa, w jakim jego kierowca wyciąga wnioski z doświadczeń.






