Lamborghini SC63 wraca na Indianapolis. Grosjean i Mortara walczą w IMSA

Lamborghini SC63 ponownie pojawi się na torze Indianapolis Motor Speedway podczas przedostatniej rundy IMSA Endurance Cup, czyli Battle on the Bricks, rozgrywanej w weekend 19-21 września 2025. Zespół przyjedzie tu z dużym optymizmem po solidnym występie w Watkins Glen. W prototypie #63 – obok Romaina Grosjeana – pojedzie Edoardo Mortara, który zastąpił Mirko Bortolottiego.
Mocny sygnał w IMSA
Dla Lamborghini był to powrót na dobrze znany grunt – 3,9-kilometrowy tor drogowy w Indianapolis już wcześniej przyniósł włoskiej marce przełomowe chwile. Rok temu Romain Grosjean w deszczowych warunkach popisał się widowiskowym atakiem z 10. miejsca aż na prowadzenie, zanim kontakt z autem GTD przedwcześnie zakończył dalszą rywalizację. Tym razem w prototypie SC63 pojawił się Edoardo Mortara, który po raz pierwszy od styczniowego 24h Daytona znów wsiadł do maszyny GTP. Jego partnerem został Grosjean, a obaj celowali w powtórzenie dobrego tempa sprzed kilku tygodni. W Watkins Glen duet Grosjean–Daniil Kwiat prowadził przez długie fragmenty sześciogodzinnego wyścigu w zmiennych warunkach, by ostatecznie ukończyć go na siódmym miejscu po wymuszonym zjeździe na tankowanie.
Powrót Mapellego i pechowy Huracán
Nieco mniej szczęścia miał skład Pfaff Motorsports w kategorii GTD Pro.Andrea Caldarelli i Marco Mapelli – ten ostatni wracający po starcie w 24h Nürburgringu – liczyli na odrobienie strat. Caldarelli zdobył pole position w Watkins Glen, lecz Lamborghini Huracán GT3 EVO2 #9 nie dojechało do mety z powodu problemów technicznych. Zespół postawił więc na mocny rewanż podczas Indianapolis.
GTD – podwójne zadania i walka o odkupienie
W klasie GTD barwy Lamborghini reprezentowały dwie ekipy.Wayne Taylor Racing wystawiło Huracána GT3 EVO2 #45 w składzie Danny Formal, Trent Hindman i Graham Doyle.Cała trójka miała podwójne obowiązki – tego samego weekendu rywalizowała także w Lamborghini Super Trofeo North America. Formal i Hindman po dramatycznym odpadnięciu na ostatnim okrążeniu w Virginia International Raceway liczyli na lepszy scenariusz. Ich forma dawała nadzieję – wcześniej wygrali sprint w Mosport.Drugim autem był Huracán GT3 EVO2 #78 ekipy Forte Racing prowadzony przez Mario Farnbachera i Mishę Goikhberga. Para miała w pamięci rozczarowanie z Mosport, gdzie po walce o zwycięstwo i dojechaniu na drugim miejscu kara zepchnęła ich poza czołową dziesiątkę.
Lamborghini wspiera Resilient Racers
Oprócz samej rywalizacji Lamborghini Squadra Corse ponownie wsparło program IMSA Resilient Racers. Inicjatywa nagłaśnia historie dzieci walczących z nowotworami i ciężkimi chorobami. Partnerami projektu są fundacje Austin Hatcher Foundation for Pediatric Cancer oraz Camp Boggy Creek. Na Indianapolis bohaterem programu został Franco Renhack z Ponte Vedra na Florydzie.Chłopiec zmaga się z epilepsją od 18. miesiąca życia i regularnie uczestniczy w obozach Camp Boggy Creek – placówce stworzonej specjalnie dla dzieci z poważnymi schorzeniami.Jak ogłosiło Lamborghini Squadra Corse, jego imię znajdowało się na prototypie SC63 przez cały weekend.
Przed finałem sezonu
Do końca sezonu IMSA pozostały tylko dwie rundy, więc każdy punkt miał ogromne znaczenie. SC63 z Grosjeanem i Mortarą mierzą wysoko, budując na fundamentach z Watkins Glen i doświadczeniach z Indianapolis sprzed roku. Zespoły GTD – zarówno Wayne Taylor Racing, jak i Forte Racing – również nastawiały się na odkupienie win po wcześniejszych pechowych występach.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Mimo krytyki, Verstappen skoncentrowany na wynikach w 2026

Volkswagen obniżył ceny Polo. Najtańszy wariant to koszt 65 990 zł

Ferrari 499P na sezon WEC 2026. Mniej rewolucji, więcej precyzyjnych poprawek

Mekies podsumował: Mocny debiut Hadjara. Red Bull musi gonić Mercedesa i Ferrari









