Lando Norris studzi emocje: „Nie mam samochodu do walki o mistrzostwo”

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Lando Norris wygrał dwa ostatnie wyścigi Formuły 1 i dwukrotnie z rzędu ruszał z pole position, ale nie uważa, że McLaren daje mu obecnie samochód pozwalający realnie myśleć o mistrzostwie. Brytyjczyk wskazuje na bardzo wyraźną słabość MCL40 w wolnych zakrętach, choć jednocześnie twierdzi, że jej usunięcie mogłoby całkowicie odmienić końcówkę sezonu.

Norris wygrywa, ale do Antonellego wciąż traci 83 punkty

Po zwycięstwie w Grand Prix Holandii sytuacja Norrisa wygląda znacznie lepiej niż jeszcze kilka rund temu. Kierowca McLarena ma 159 punktów i zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, podczas gdy prowadzący Kimi Antonelli zgromadził 242 punkty. Różnica wynosi więc 83 punkty.

Norris ma za sobą dwa zwycięstwa i dwa pole position z rzędu, ale nie chce na tej podstawie ogłaszać powrotu do walki o tytuł. Jego zdaniem tegoroczny McLaren nie jest tak wszechstronny jak ubiegłoroczny samochód i pozostaje mocno uzależniony od charakterystyki toru.

Brytyjczyk po wyścigu w Zandvoort powiedział wprost:

W tej chwili nie mam samochodu, którego potrzebuję, żeby walczyć o mistrzostwo.

McLaren ma ogromną przewagę w szybkich zakrętach

Problem nie polega na tym, że MCL40 jest po prostu wolny. Wręcz przeciwnie – według Norrisa McLaren jest obecnie wyjątkowo mocny w szybkich zakrętach, a właśnie w tym obszarze zespół poczynił największe postępy. Kierowca przekonywał nawet, że pod względem prędkości w szybkich łukach nikt nie jest w stanie dorównać jego samochodowi.

Na Zandvoort było to szczególnie widoczne w zakrętach 7 i 8, gdzie Norris dysponował wyraźną przewagą nad Mercedesem. Kiedy jednak samochody trafiały do wolniejszych partii toru, proporcje potrafiły się odwrócić. Brytyjczyk ocenił przewagę Mercedesa w wolnych zakrętach jako równie dużą, jak przewagę McLarena w szybkich.

To właśnie dlatego układ kolejnych torów może mieć kluczowe znaczenie. McLaren może wyglądać jak samochód zdolny regularnie wygrywać na jednym obiekcie, a na innym znacznie trudniej będzie mu wykorzystać swoje najmocniejsze strony.

Jedna słabość może zdecydować o mistrzostwie

Norris uważa, że zespół dokładnie wie, gdzie szukać poprawy. Priorytetem ma być zachowanie samochodu przy małych prędkościach, bo właśnie tam MCL40 oddaje rywalom najwięcej. Kierowca przestrzega też McLarena przed samozadowoleniem po dwóch kolejnych zwycięstwach.

Jego ocena potencjału samochodu jest przy tym niezwykle mocna. Norris stwierdził:

Jeśli poprawimy wolne zakręty, jestem pewny, że mogę wygrać każdy wyścig w tym sezonie.

To dobrze pokazuje nietypową sytuację McLarena. Norris nie uważa obecnego samochodu za wystarczająco kompletny do walki o mistrzostwo, ale jednocześnie sądzi, że usunięcie jednej z najważniejszych słabości może otworzyć drogę do serii zwycięstw.

Opony również potrafią całkowicie zmienić układ sił

Weekend w Holandii pokazał także, jak duży wpływ na zachowanie McLarena ma mieszanka opon. W sobotnim sprincie Norris miał problemy z degradacją tylnego ogumienia na pośredniej mieszance i pod koniec został wyprzedzony przez Charlesa Leclerca.

W Grand Prix sytuacja wyglądała inaczej. Po restarcie Norris jechał na używanych miękkich oponach i stracił pozycję na rzecz Antonellego, ale po przejściu na twardą mieszankę McLaren zaczął funkcjonować znacznie lepiej. Kierowca odzyskał pewność prowadzenia i był w stanie wywrzeć presję na liderze mistrzostw.

Według Norrisa kluczowe jest uzyskanie odpowiedniej reakcji przedniej osi oraz przewidywalnego zachowania tyłu samochodu podczas wejścia w zakręt. Gdy MCL40 daje mu takie odczucia, Brytyjczyk jest w stanie znacznie lepiej wykorzystać jego możliwości.

McLaren musi zdecydować, jak daleko rozwijać MCL40

Poprawienie samochodu w trakcie sezonu nie sprowadza się jednak wyłącznie do znalezienia odpowiedniego rozwiązania technicznego. Zespoły pracują w ramach limitu budżetowego, dlatego muszą zdecydować, kiedy i na jakie poprawki przeznaczać dostępne środki. Im później pojawia się modernizacja, tym mniej wyścigów pozostaje na wykorzystanie jej efektów.

Andrea Stella uważa przy tym, że Mercedes prawdopodobnie nadal dysponuje rozwiązaniami rozwojowymi, których jeszcze nie wprowadził. Szef McLarena spodziewa się, że rywale będą w stanie wykorzystać część prowadzonej w tle pracy w dalszej części sezonu.

Mercedes rozpoczął sezon jako punkt odniesienia i wygrał pierwszych sześć Grand Prix. Toto Wolff przyznał jednak po zawodach w Holandii, że późniejsza część sezonu jest dla zespołu trudniejsza niż jego początek.

Stella widzi też zmianę w samym Norrisie

McLaren zwraca uwagę nie tylko na rozwój samochodu. Stella uważa, że Norris jest obecnie bardziej pewny siebie i lepiej wybiera momenty, w których powinien podjąć ryzyko. Jako przykład wskazuje jego ostatnie dwa zwycięstwa – w obu przypadkach Brytyjczyk po pierwszym okrążeniu znajdował się na drugim miejscu, ale nie tracił spokoju i czekał na swoją szansę.

W Zandvoort najlepszym przykładem była walka z Antonellim. Norris wykorzystał nieudaną próbę ataku kierowcy Mercedesa na Lewisa Hamiltona i wyprzedził Włocha po zewnętrznej. Zdaniem Stelli była to oznaka kierowcy, który nie musi atakować przy pierwszej okazji, aby udowodnić swoją szybkość.

Sam Norris podkreślał natomiast znaczenie pracy wykonanej przez zespół pomiędzy sprintem a Grand Prix. McLaren zmienił ustawienia samochodu po problemach z soboty, a poprawa była na tyle duża, że dzień później Brytyjczyk mógł walczyć o zwycięstwo.

Dwa kolejne triumfy sprawiły więc, że Norris ponownie znalazł się w dyskusji o mistrzostwie, ale sam zainteresowany pozostaje ostrożny. McLaren ma samochód o bardzo wysokim potencjale w określonych warunkach, lecz dopóki nie poprawi zachowania MCL40 w wolnych zakrętach, kierowca nie zamierza uznawać się za pełnoprawnego kandydata do tytułu.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl