Leclerc miał inne oferty, ale wybrał Ferrari. „Zawsze było priorytetem”

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

Charles Leclerc przedłużył kontrakt z Ferrari i potwierdził, że w ostatnim czasie pojawiały się rozmowy z innymi zespołami. Monakijczyk nie podał ich nazw, ale jasno dał do zrozumienia, że dalsza jazda dla Scuderii była dla niego najważniejszym scenariuszem.

Ferrari zatrzymało Leclerca na lata

Nowa umowa Leclerca z Ferrari wywołała poruszenie w padoku przed weekendem Grand Prix Monako. Zaskoczenie wynikało z tego, że wcześniejszy kontrakt kierowcy i tak miał obowiązywać do 2028 roku, a najnowsze porozumienie prawdopodobnie wiąże go z zespołem do sezonów 2030–2031. Monakijczyk ściga się w czerwonych barwach od 2019 roku. W tym czasie Ferrari nie zdobyło mistrzostwa świata, a sama Scuderia czeka na jakikolwiek tytuł od 2008 roku. To dlatego spekulacje o możliwym odejściu Leclerca wracały regularnie, szczególnie przy temacie Red Bulla i Astona Martina.

Vasseur jako główny argument za pozostaniem

Leclerc wskazał Frederica Vasseura jako jedną z kluczowych postaci stojących za decyzją o pozostaniu w Maranello. Kierowca podkreślił, że popiera wizję szefa Ferrari i wierzy w kierunek rozwoju zespołu. Charles Leclerc tak opisał znaczenie Vasseura dla swojej decyzji:

Chodzi zwłaszcza o Freda. Naprawdę popieram jego wizję i wierzę w niego. Oczywiście to pierwszy bolid, który zaprojektował wspólnie z zespołem i dostrzegamy wiele innowacji w nim. Mamy długoterminową wizję, ale też nie tak długą, bo wszyscy chcemy zacząć jak najszybciej wygrywać i wrócić na szczyt. Popieram tę wizję, przez co wierzę w ten projekt jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

To ważna deklaracja, bo Leclerc nie mówi wyłącznie o sentymencie do Ferrari. Mówi też o zaufaniu do konkretnego sposobu zarządzania i do technicznego kierunku prac zespołu.

Były rozmowy, ale Ferrari zostało na pierwszym miejscu

Leclerc przyznał, że miał oferty ze strony innych ekip, choć nie chciał ujawniać ich nazw. Według doniesień AutoRacer.it w trakcie przerwy zimowej pytały o niego trzy zespoły. Kierowca Ferrari zaznaczył jednak, że dla niego priorytet był jasny. Inne rozmowy traktował raczej jako naturalną konsekwencję wieloletniej obecności w padoku i relacji, które z czasem wykraczają poza czysto zawodowy kontakt. Charles Leclerc odniósł się do tych rozmów wprost:

Nie powiem, o kogo chodzi, ale mogą sami o tym powiedzieć, jeśli będą chcieli. Dla mnie zawsze Ferrari było priorytetem.

Leclerc nie deklaruje kariery wyłącznie w Ferrari

Pytanie o zakończenie kariery w Ferrari pojawiło się naturalnie, bo nowa umowa może objąć bardzo długi okres. Leclerc odpowiedział ostrożnie i nie zamknął sobie drzwi na odległą przyszłość. Monakijczyk podkreślił, że ma 28 lat i nadal widzi przed sobą wiele sezonów ścigania. Teraz chce skupić się na wygraniu z zespołem, który dał mu szansę i w którym czuje sportowe oraz emocjonalne zakorzenienie. Leclerc mówił o tym bez patosu, ale też bez dystansowania się od Ferrari:

Wciąż jestem bardzo młody. Mam 28 lat, więc przede mną jeszcze wiele lat. Na ten moment czuję, że to jest właściwe i na tym chcę się skupić, czyli na próbie wygrania z ekipą, którą kocham, która wierzyła we mnie i która dała mi szansę bycia tu, gdzie teraz się znajduję. Teraz to wydaje się właściwe, a co będzie w przyszłości, zobaczymy.

Ferrari zyskało spokój, ale presja zostaje

Długoterminowy kontrakt porządkuje przyszłość jednego z najważniejszych kierowców na rynku. Ferrari zatrzymało zawodnika, który przez lata był łączony z transferem do rywali, a Leclerc publicznie związał swoją przyszłość z projektem Vasseura. Sportowo nie kończy to jednak najważniejszego tematu. Ferrari musi jeszcze zamienić długą wizję w realną walkę o tytuł, bo sama lojalność nijak ma się do wygrywania mistrzostwa. W Maranello wiedzą to aż za dobrze, a historia od 2008 roku jest tu wyjątkowo mało subtelnym przypomnieniem.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl