⏱️ 5 min.

McLaren nie kombinuje: papajowy MCL40 na 2026 i start od zera

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

09-02-2026 18:02
McLaren nie kombinuje: papajowy MCL40 na 2026 i start od zera

McLaren odsłonił malowanie swojego auta na sezon 2026 podczas wydarzenia transmitowanego z toru Bahrain International Circuit. Najważniejszy przekaz jest prosty: papajowy kolor zostaje, bo ekipa stawia na zwycięskie motywy, a nie rewolucję.

Na dwa dni przed pierwszym oficjalnym testem przedsezonowym zespół z Woking przyjechał na tor wcześniej, żeby pokazać malowanie i przypomnieć, że po tytułach z poprzedniego sezonu apetyt zwykle rośnie, a nie maleje.

Papajowy rdzeń, antracyt i morski akcent

Nowe barwy wciąż kręcą się wokół papajowego pomarańczu, czyli znaku rozpoznawczego McLarena. Do tego dochodzi antracyt oraz drobne akcenty w odcieniu turkusu.  W praktyce wygląda to jak konsekwentna kontynuacja. McLaren od lat ma zwyczaj przenoszenia zwycięskich schematów na kolejny sezon i tym razem nie robi wyjątków.

  • bazą jest papajowy pomarańcz, utrzymany w rozpoznawalnym układzie,
  • antracyt porządkuje bryłę i optycznie „odchudza” auto,
  • turkusowe drobiazgi robią kontrast, ale nie krzyczą.

Motyw przechodzi też na kombinezony kierowców: Lando Norris i Oscar Piastri mają stroje z mocno papajowym przodem, czyli spójność wizerunkowa jest dopięta od czubka kasku po ostatni szew. Zak Brown, dyrektor generalny McLarena, ujął to tak:

Cieszymy się, że możemy pokazać malowanie naszego auta na 2026 rok z naszego drugiego domu, Bahrajnu. Ikoniczny papajowy kolor trafia na MCL40, bo trzymamy się tradycji przenoszenia mistrzowskich barw na kolejny sezon. Przy szukaniu kreatywnych rozwiązań liczy się też tempo na torze, dlatego połączyliśmy kierunek stylistyczny z wymaganiami aerodynamiki, żeby stworzyć wyrazistego zawodnika na 2026. Dziękuję naszym udziałowcom i partnerom, bez których nie moglibyśmy się ścigać, dziękuję kibicom za wsparcie i całemu zespołowi za pracę. Nie możemy się doczekać pierwszych okrążeń.

Nowe przepisy 2026 i „reset” całej stawki

W sezonie 2026 wchodzi nowa era przepisów, więc nawet zespoły po sukcesach wchodzą w tryb: uczymy się od początku. McLaren podkreśla też, że startuje jako niezależny gracz w starciu z pięcioma dużymi producentami, którzy będą chcieli odebrać im każdy milimetr przewagi. Andrea Stella, szef zespołu McLarena, powiedział:

To świetny moment, żeby pokazać malowanie MCL40, bo zamykamy ważny etap ogromnej pracy przed startem sezonu. Rok 2026 to nowe wyzwanie i nowa epoka przepisów. Wchodzimy w sezon jako niezależny rywal, mierząc się z pięcioma czołowymi producentami, którzy chcą nas pokonać. Mamy lekcje wyniesione z ostatnich lat, ale cała stawka zaczyna od zera, a wcześniejsze osiągnięcia nie dają punktów. Chcemy od razu wejść w sezon na wysokich obrotach, bo mamy świetny zespół, mocny duet kierowców, współpracę z Mercedes HPP, partnerów i kibiców. Skupiamy się na budowaniu warunków do zwycięstw, bo to największe wyzwanie, przed jakim staliśmy. Dla fanów to powinien być kapitalny sezon i nie możemy się doczekać startu.

Jedno jest pewne: „mistrzowskie barwy” same nie jadą. W 2026 każdy będzie polował na szybkie zrozumienie przepisów, a różnice zrobią się tam, gdzie zwykle: w detalach i w tempie rozwoju.

Barcelona jako rozgrzewka, Bahrajn jako pierwsza weryfikacja

MCL40 ma już za sobą pierwsze kilometry: auto pojawiło się na torze podczas jazd rozruchowych w Barcelonie, ale wtedy w jednorazowym, stonowanym malowaniu w czerni i szarości. Celem było przepuszczenie przez układ napędowy pierwszych obciążeń i sprawdzenie, czy wszystko gra, zanim zacznie się prawdziwe zbieranie danych. McLaren nie kombinuje: papajowy MCL40 na 2026 i start od zera Pierwszy „pełny” pokaz nowego malowania na torze zaplanowano na Bahrajn, gdzie odbędą się dwa bloki oficjalnych testów przedsezonowych. W sumie na miejscu pojawi się 11 zespołów, a głównym zadaniem będzie gromadzenie danych i łapanie kierunku rozwoju, zanim zacznie się wyścigowa gonitwa.

  • Bahrajn: 11–13 lutego – pierwszy oficjalny test przedsezonowy
  • Bahrajn: 18–20 lutego – ostatnia okazja testowa na tym samym torze

Norris z numerem 1 i duet bez zmian

Skład kierowców pozostaje bez zmian: mistrz świata z 2025 roku Lando Norris i jego partner z zespołu Oscar Piastri. Norris dorzuca jeszcze symboliczny szczegół: zdecydował się w tym sezonie startować z numerem 1 po tym, jak w walce o tytuł pokonał Piastriego oraz Maxa Verstappena z Red Bull Racing. Brzmi dumnie, ale z nowymi przepisami obrona tytułu może być niezwykle ciężkim zadaniem. Lando Norris skomentował:

Dobrze wrócić do Bahrajnu, żeby pokazać malowanie na ten sezon. Wygląda świetnie i cieszę się, że dalej będę się ścigał w barwach, które były częścią naszego wielkiego sukcesu. Zdobycie mistrzostwa z zespołem, z którym jestem od początku, było niesamowite. Wchodzimy w ten rok jako mistrzowie świata i jestem podekscytowany tym, co możemy osiągnąć w tej nowej erze Formuły 1. Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy projektowali i budowali to auto, żebyśmy mogli dojść do tego momentu. Ukłon dla kibiców, którzy są z nami co weekend, dziękuję partnerom za wsparcie. Jestem gotowy i nie mogę się doczekać powrotu na tor.

Oscar Piastri dodał:

Nowe malowanie na naszym MCL40 wygląda świetnie i fajnie, że przenieśliśmy zwycięski projekt z 2025 roku. Zawsze miło ścigać się w papajowym aucie. Dziękuję wszystkim w fabryce, kibicom i partnerom za wsparcie. Przed nami duże wyzwanie z nowymi przepisami, ale wchodzę w ten rok z dużą dawką optymizmu i gotowością na nową erę Formuły 1. Wynieśliśmy sporo dobrych wniosków z poprzedniego sezonu, czuję się mocniejszy niż kiedykolwiek i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co możemy osiągnąć – jedziemy!

Dla McLarena to pokaz konsekwencji: ten sam duet, ta sama tożsamość kolorystyczna i ten sam cel, tylko warunki gry są nowe. A w 2026, przy „resecie” przepisów, nawet papajowy pewniak będzie musiał udowodnić szybkość na asfalcie, nie na ekranie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl