Fabian Schiller w Mercedesie-AMG GT3 zespołu Winward Racing był najszybszy po dwóch czwartkowych sesjach kwalifikacyjnych przed 24h Nürburgring. Max Verstappen rozpoczął nocne jazdy i zakończył dzień z trzecim czasem w klasie SP9 GT3. Pogoda szybko przypomniała o tym, jak potrafi być nieprzewidywalna.
Największe znaczenie czwartkowych jazd polegało nie na walce o ostateczne pole position, lecz na przygotowaniu samochodów i kierowców do piątkowego Top Qualifying. Dla czołówki SP9 GT3 były to w praktyce sesje treningowe z pomiarem czasu, ale Schiller i tak wykorzystał okno warunków najlepiej. W samochodzie #80 Winward Racing Mercedes-AMG uzyskał czas 8:14.957.
Mercedes najszybszy, Verstappen blisko czołówki
Za Schillerem znalazł się Raffaele Marciello w BMW #1 ROWE Racing. Strata wyniosła 3,112 s, co przy długości okrążenia Nürburgringu nadal pokazuje bardzo mocne tempo Mercedesa Winward. Trzeci był Max Verstappen w Mercedesie #3 Verstappen Racing, 3,582 s za najlepszym wynikiem dnia.
Czwarte miejsce zajęło BMW #99 ROWE Racing, a pierwszą piątkę zamknęło Porsche #911 Manthey Racing. Najszybszym samochodem Pro-Am GT3 było Audi R8 #33 Kramer Racing, sklasyfikowane w tym momencie na 13. pozycji. Przed nim znalazły się jeszcze dwa BMW M3 Touring z klasy SP-X.
Deszcz, grad i Code 60 rozbiły rytm dnia
Pierwsza sesja odbyła się w zmiennych warunkach, typowych dla Nürburgringu. Kierowcy musieli łączyć tempo z ostrożnością, a liczne strefy Code 60 mocno utrudniały złożenie czystego okrążenia. Tylko pięć samochodów zmieściło się w granicy 10 s od najlepszego czasu Schillera.
Q2 przyniosła zupełnie inny obraz. Tor był mokry po wcześniejszym intensywnym deszczu i lokalnym gradzie, a temperatura spadała do około 4 stopni Celsjusza. Najlepszy wynik tej części dnia, 9:19.884 Kelvina van der Lindego w BMW #1 ROWE Racing, był o ponad minutę wolniejszy od popołudniowych czasów. Kevin Estre z Porsche #911 Manthey Racing opisał warunki wprost:
Jest bardzo mokro, ale da się jechać. Nie ma poważnego aquaplaningu.
Wypadek, wycofanie Porsche i problemy faworytów
Najpoważniejszy incydent Q1wydarzył się na nitce Grand Prix. Janina Schall z Giti Tires Motorsport by WS-Racing uderzyła w stojące i dymiące Porsche 911 GT3 Cup #900 Black Falcon Team Zimmermann, którym jechał Alexander Hardt. Hardt wcześniej opuścił samochód, ale znajdował się jeszcze w pobliżu auta.
Sędziowie uznali zdarzenie za incydent wyścigowy, ponieważ Schall nie miała realnej możliwości uniknięcia kolizji. Uszkodzenia podwozia w Porsche #146 okazały się jednak na tyle poważne, że samochód został wycofany z zawodów. To brutalny początek weekendu, nawet jak na standardy Zielonego Piekła. Problemy techniczne i przygody dotknęły także inne ekipy.
Porsche #24 Lionspeed GP nie ustanowiło czasu po tym, jak Ricardo Feller wypadł z toru już na okrążeniu wyjazdowym. Ford #67 HRT zatrzymał się przy Aremberg z powodu wycieku płynu, ale lokalny zespół skorzystał z bliskości swojej bazy w Meuspath i zdążył wrócić do alei serwisowej przed końcem Q2.
Nocna jazda była ważniejsza niż wynik
Dla Verstappena czwartkowy wieczór miał szczególną wartość, bo oznaczał pierwsze nocne przejazdy w ten weekend. W 24h Nürburgring sama prędkość nie wystarcza, bo kierowca musi czytać tor przy ograniczonej widoczności, zmiennej przyczepności i ruchu aut z wielu klas. To wyścig, w którym GT3 potrafi dogonić znacznie wolniejszy samochód w najmniej wygodnym miejscu.
Warunki w Q2 szybko ograniczyły sens pogoni za czasem. W ostatniej godzinie nad dużą częścią pętli znów pojawił się mocny deszcz, więc szanse na poprawę popołudniowych wyników były zerowe. Dla zespołów ważniejsze stało się przejechanie wymaganych okrążeń i sprawdzenie zachowania auta na mokrym torze. Jeden z partnerów Schillera w Mercedesie #80 Winward Racing dobrze ujął sens tej części dnia:
Zrobiliśmy wszystkie potrzebne okrążenia, ale ta pogoda jest wyzwaniem. Pojawiają się przelotne deszcze albo grad, a potem robi się bardzo mokro i bardzo niebezpiecznie. Dla samochodów GT3 to bardziej sesja treningowa. Fabian przejechał świetne okrążenie, ale nie sądzę, żeby z tabeli czasów dało się już coś wyczytać.
Kary i drobne błędy mogą wrócić w wyścigu
W klasie SP9 GT3 nie było w Q2 dużych dramatów. Luca Stolz zaliczył niegroźny obrót w Mercedesie #80 Winward Racing, a Porsche #17 Dunlop Motorsport miało drobny wypad poza tor, zakończony uszkodzeniem splittera i felgi. Przy tak trudnych warunkach taki bilans wygląda niemal jak dobra wiadomość.
Większe konsekwencje mogą mieć kary za przekroczenie limitu prędkości w strefach Code 60. Kilka samochodów z różnych klas otrzymało kary stop-and-go, które trzeba będzie odbyć po pierwszym okrążeniu wyścigu. Wśród najbardziej widocznych przypadków znalazły się dwa Porsche SP9: #18 Lionspeed GP Pro-Am oraz #55 Dinamic GT.
Kara dotknęła również Dacię Logan #300. Samochód utknął chwilowo przy Caracciola-Karussell po obrocie i problemie ze skrzynią biegów, ale zdołał ruszyć dalej. Później dostał przesunięcie o pięć miejsc na końcowym polu startowym za niebezpieczny manewr zawracania i blokowanie rywali.
Piątek przyniesie prawdziwe rozdanie
Piątkowe Top Qualifying zostanie rozegrane w trzech częściach. Najpierw stawka zostanie zawężona do 20 samochodów w Top Qualifying 2, a potem do 12 aut w Top Qualifying 3. Ważnym wyjątkiem jest pięć samochodów, które mają już zapewniony udział w finałowej części dzięki wynikom z wcześniejszych rund NLS i kwalifikacji N24.
Czwartek dał więc dwa równoległe sygnały. Mercedes Winward ma tempo, Verstappen od razu znalazł się blisko ścisłej czołówki, a ROWE Racing i Manthey Racing pozostają naturalnymi punktami odniesienia. Jednocześnie Nürburgring zrobił to, co robi najlepiej: zamienił spokojne kwalifikacyjne przygotowania w test cierpliwości, refleksu i odporności sprzętu.






