Misja Budkowskiego w Cadillacu: AI, bolid na 2027 i porządki w zespole

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Cadillac zdecydował się na zmianę szefa zespołu Formuły 1 znacznie wcześniej, niż pierwotnie zakładano. Graeme Lowdon ustąpił miejsca Marcinowi Budkowskiemu, a za decyzją mają stać nie wyniki na torze, lecz potrzeba usprawnienia współpracy wewnątrz ekipy, lepszego wykorzystania zasobów General Motors i przygotowania samochodu na sezon 2027.

Zmiana była planowana, ale nie tak szybko

O tym, że Lowdon nie musi pozostać na stanowisku szefa zespołu w długiej perspektywie, w Caddilacku rozmawiano już wcześniej. Dan Towriss, dyrektor generalny projektu F1, przyznał jednak, że zmiana nastąpiła wcześniej, niż początkowo przewidywano. Lowdon został poinformowany o decyzji dopiero rano w dniu, w którym Cadillac publicznie ogłosił nominację Budkowskiego.

Nie była to również wspólna decyzja obu stron. Towriss wskazał, że to on zdecydował o przyspieszeniu procesu, uznając obecny moment za wąskie okno, w którym nowy szef może jeszcze realnie wpłynąć na kierunek rozwoju zespołu. Cadillac nie podał przy tym konkretnego terminu, w którym pierwotnie zamierzano zakończyć pracę Lowdona.

Budkowski może jeszcze wpłynąć na samochód na 2027 rok

Jednym z powodów przyspieszenia zmiany jest kalendarz prac technicznych. Według Cadillaca nowy szef zespołu obejmuje stanowisko wystarczająco wcześnie, aby uczestniczyć w kształtowaniu samochodu na sezon 2027. Gdyby decyzję przesunięto na później, jego wpływ na ten projekt byłby znacznie mniejszy.

Jednocześnie przedstawiciele zespołu podkreślają, że dotychczasowe rezultaty sportowe nie były powodem odejścia Lowdona. Zmiana ma wynikać przede wszystkim z przejścia projektu do kolejnej fazy i z potrzeby innego rodzaju przywództwa.

Cadillac widzi problemy z komunikacją wewnątrz zespołu

Jednym z obszarów wymagających poprawy jest organizacja pracy pomiędzy poszczególnymi działami. Towriss przyznał, że w nowo tworzonym zespole występują problemy charakterystyczne dla młodej organizacji, w tym dotyczące komunikacji, odpowiedniego podziału odpowiedzialności i utrzymywania spójności pomiędzy zespołami.

Cadillac chce ograniczyć powstawanie organizacyjnych „silosów”, w których poszczególne grupy pracują zbyt niezależnie od siebie. Zadaniem Budkowskiego będzie zatem nie tylko poprawa osiągów samochodu, ale również usprawnienie współpracy całej struktury.

General Motors ma niewykorzystane technologie

Kolejnym istotnym elementem planu jest mocniejsze wykorzystanie zaplecza General Motors. Kierownictwo Cadillaca uważa, że część dostępnych w koncernie możliwości technologicznych nie została jeszcze odpowiednio wykorzystana przez zespół Formuły 1. Dotyczy to między innymi narzędzi związanych ze sztuczną inteligencją.

Towriss zwrócił uwagę, że potencjał rozwiązań AI oferowanych przez GM został dotychczas wykorzystany tylko w niewielkim stopniu. Budkowski również wskazuje sztuczną inteligencję jako jeden z obszarów, które mogą w przyszłości zmienić sposób funkcjonowania zespołów F1.

Cadillac chce mocniej oprzeć projekt na USA

Zmiana kierownictwa wpisuje się również w plan stopniowego zwiększania znaczenia amerykańskiej części organizacji. Nie oznacza to jednak ograniczania działalności ośrodka w Silverstone. Ze względu na koncentrację specjalistów Formuły 1 w Wielkiej Brytanii właśnie tam Cadillac prowadził znaczną część rekrutacji.

W kolejnej fazie zespół ma jednak rozwijać także swoje struktury w innych lokalizacjach i korzystać z wiedzy dostępnej w Stanach Zjednoczonych. Cadillac zamierza sięgać również po rozwiązania stosowane poza tradycyjnym motorsportem, między innymi w przemyśle lotniczym, oraz mocniej integrować technologie General Motors z pracą zespołu F1.

Budkowski dostał dwa zadania jednocześnie

Nowy szef zespołu musi pogodzić działania długoterminowe z problemami wymagającymi natychmiastowej reakcji. Jednym z priorytetów pozostaje poprawa niezawodności obecnego samochodu, którą sam Budkowski określił jako pilną. Równolegle ma przygotować organizację do dalszego rozwoju oraz zbudować sposób działania pozwalający lepiej wykorzystywać zasoby GM.

Wybór Polaka nie jest przypadkowy również ze względu na jego przekrojowe doświadczenie. Budkowski pracował wcześniej w technicznych strukturach Prost Grand Prix, Ferrari i McLarena, następnie zajmował stanowisko w FIA, a później pełnił funkcje kierownicze w Alpine. Cadillac szukał osoby łączącej kompetencje techniczne ze znajomością zarządzania zespołem Formuły 1.

Zmiana w połowie pierwszego sezonu Cadillaca

Moment podjęcia decyzji jest szczególny, ponieważ Cadillac dokonał zmiany kierownictwa już w połowie swojego pierwszego sezonu w Formule 1 i podczas letniej przerwy. Sam Budkowski przed swoją nominacją nie zdążył w pełni rozeznać się w strukturze fabryki, co dobitnie świadczy o tempie, w jakim domknięto ten etap.

Cadillac uznał jednak, że większym ryzykiem byłoby czekanie. Budkowski ma teraz jednocześnie poprawić bieżące funkcjonowanie zespołu, uczestniczyć w pracach nad kolejnym samochodem i zbudować strukturę, która mocniej połączy brytyjskie zaplecze F1 z technologicznymi możliwościami General Motors w USA.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl