Lando Norris wrócił do walki o czołowe miejsca w klasyfikacji kierowców Formuły 1. Po zwycięstwach na Węgrzech i w Holandii Brytyjczyk traci 25 punktów do zajmującego drugie miejsce George’a Russella, a Guenther Steiner uważa, że kierowca McLarena może jeszcze zakończyć sezon 2026 jako wicelider mistrzostw.
Norris ma 25 punktów straty do Russella
Po Grand Prix Hiszpanii na torze Madring Lando Norris zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 186 punktów. George Russell ma 211 punktów i jest drugi, natomiast na czele pozostaje Kimi Antonelli z 292 punktami.
Różnica między kierowcami McLarena i Mercedesa wynosi więc 25 punktów. Norris znajduje się również pięć punktów za trzecim Lewisem Hamiltonem, który zgromadził 191 punktów.
Guenther Steiner, były szef zespołu Haas, uważa, że ostatnia forma Norrisa pozwala mu realnie myśleć o wyprzedzeniu Russella. W podcaście The Red Flags powiedział:
Jeśli będzie dalej jeździł w ten sposób, będzie drugi. Spójrzcie tylko, jaki szczęśliwy jest ten Lando.
To oczywiście prognoza Steinera, a nie przesądzony scenariusz. Jej podstawą są jednak wyniki McLarena z ostatnich rund oraz wyraźna poprawa osiągów samochodu w porównaniu z początkiem sezonu.
McLaren poprawił bolid
Początek sezonu nie układał się dla McLarena tak dobrze, jak zespół zakładał, ale wprowadzone później poprawki przyniosły zauważalną zmianę. Norris wygrał dwa kolejne wyścigi – Grand Prix Węgier oraz Grand Prix Holandii.
We Włoszech nie udało się podtrzymać zwycięskiej serii, jednak czwarte miejsce Norrisa pozwoliło mu utrzymać kontakt z kierowcami znajdującymi się przed nim w tabeli. Seria mocnych rezultatów sprawiła też, że Brytyjczyk ponownie zaczął być wymieniany w kontekście walki o najwyższe pozycje w mistrzostwach.
Sam Norris podkreśla, że McLaren wykonał duży krok naprzód, ale nadal widzi obszary wymagające poprawy. Po przedłużeniu kontraktu z zespołem do końca 2030 roku, powiedział w rozmowie ze Sky Sports:
Zespół pracuje lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Myślę, że pracują wydajniej i ciężej nawet niż przez ostatnie kilka lat. A już wtedy był to poziom pozwalający zdobywać mistrzostwo świata. Nie chodzi więc o to, że uważam, iż nie możemy wygrać.
Jestem przekonany, że mamy już wiele rzeczy, których potrzebujemy. Są tylko pewne obszary samochodu, które musimy poprawić. I wierzę, że możemy to zrobić. Jak zawsze w Formule 1 jest to po prostu wyścig z czasem. W ostatnich kilku weekendach udowodniliśmy jednak, że nadal potrafimy wygrywać wyścigi i mamy bardzo dobrą passę.
Zawsze chcę odrobinę więcej i chcę mieć pewność, że możemy poprawić samochód na tyle, aby bez wahania powiedzieć: „Tak, możemy walczyć o mistrzostwo świata”. Jako zespół zdecydowanie możemy walczyć. Musimy tylko poprawić kilka rzeczy w samochodzie i nadal jestem przekonany, że możemy to zrobić.
Drugie miejsce jest bliżej
Sytuacja w klasyfikacji sprawia, że znacznie bardziej bezpośrednim celem dla Norrisa pozostaje obecnie Russell. Do kierowcy Mercedesa traci 25 punktów, podczas gdy przewaga prowadzącego Antonellego nad Norrisem wynosi już 106 punktów.
Steiner koncentruje się więc właśnie na pojedynku o drugie miejsce. Ostatnie rundy pokazały, że McLaren ponownie potrafi wygrywać, podczas gdy Russell nie zbudował przewagi wykluczającej zmianę kolejności w tabeli.
Norris jest jednocześnie aktualnym mistrzem świata i pozostaje związany z McLarenem długoterminowym kontraktem. Wynik sezonu 2026 ma więc znaczenie nie tylko dla bieżącej klasyfikacji, lecz także jako sprawdzian tego, czy zespół z Woking zdołał ponownie doprowadzić samochód do poziomu pozwalającego regularnie walczyć o zwycięstwa.
Na razie matematyka jest prosta: Russell ma 211 punktów, Norris 186, a między nimi znajduje się jeszcze Hamilton. Jeżeli forma McLarena z Węgier i Holandii się utrzyma, przewidywanie Steinera może szybko przestać wyglądać jak odważna deklaracja.






