⏱️ 3 min.

Palmer: Verstappen i Mercedes wrócą do rozmów o transferze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

23-03-2026 22:03
Max Verstappen zadebiutuje na Nordschleife – oto jak oglądać wyścigi NLS 7 i NLS 8

Jolyon Palmer uważa, że rozmowy Maxa Verstappena z Mercedesem są tylko kwestią czasu. Tłem tych spekulacji jest słaby początek sezonu Red Bulla i bardzo mocne wejście Mercedesa w kampanię 2026. Według byłego kierowcy F1 taki układ sił naturalnie uruchamia pytania o przyszłość mistrza świata.

Verstappen zajmuje obecnie ósme miejsce w klasyfikacji kierowców i ma 8 punktów. Red Bull zmaga się przy tym z problemami z niezawodnością, więc temat możliwej zmiany barw wraca szybciej, niż w Milton Keynes pewnie by chcieli.

Mercedes zaczął sezon jak z podręcznika

Zespół z Brackley wygrał oba dotychczasowe wyścigi Grand Prix, w Australii i Chinach. Do tego dorzucił także zwycięstwo w sprincie w Chinach, więc na starcie sezonu to właśnie Mercedes wyznacza tempo. Taki obraz sytuacji ma znaczenie nie tylko sportowe, ale też polityczne. W Formule 1 przewaga osiągów bardzo szybko zamienia się w przewagę negocjacyjną, a to zwykle oznacza, że plotki nie biorą się z próżni.

Palmer: Verstappen nie przyjechał do F1 po ósme miejsca

Jolyon Palmer powiedział w podcaście F1 Nation, że rozmowy między otoczeniem Verstappena i Toto Wolffem jego zdaniem po prostu się wydarzą. Były kierowca F1 wiąże to z przekonaniem, że Red Bull nie ma dziś pakietu pozwalającego realnie walczyć o tytuł:

Ta rozmowa się wydarzy, bo Red Bull nie zdobędzie w tym roku tytułu. Max nie jest tutaj po to, żeby kończyć kwalifikacje na ósmym miejscu. Nie jest tutaj po to, żeby nawet nie walczyć o podium. Będzie szukał drogi do Mercedesa, bo to oni mają najlepszy samochód.

Kontrakt obowiązuje, ale temat nie znika

W zeszłym sezonie Verstappen był już łączony z przejściem do Mercedesa. Ostatecznie potwierdził wtedy swoje związanie z Red Bullem do 2026 roku, a jego kontrakt z zespołem obowiązuje do 2028 roku. To jednak nie zamknęło dyskusji. Gdy jedna ekipa wygrywa, a druga ma kłopoty, nawet długi kontrakt nie wycisza spekulacji, tylko odkłada je na później.

W tle są też Russell i Antonelli

Palmer zwrócił uwagę, że ewentualne rozmowy z Verstappenem nie byłyby dla Mercedesa neutralne wewnętrznie. Wspomniał sytuację z ubiegłego roku, gdy George Russell reagował na sugestie, że Holender mógłby zająć jego miejsce, podkreślając wtedy, że to Andrea Kimi Antonelli powinien bardziej się niepokoić.

To pokazuje, że temat nie dotyczy wyłącznie relacji Red Bulla i Mercedesa. Każdy ruch wokół Verstappena natychmiast wpływałby też na układ sił wewnątrz garażu Mercedesa, a tam z reguły nie jest nader spokojnie.

Dlaczego te spekulacje będą wracały

Jeżeli Mercedes utrzyma obecną formę, a Red Bull nadal będzie tracił grunt, temat transferu Verstappena będzie wracał regularnie. Palmer uważa, że z punktu widzenia Toto Wolffa trudno byłoby zignorować możliwość pozyskania kierowcy tego kalibru, zwłaszcza gdy przewaga nad rywalami może z czasem maleć.

Na razie nie ma mowy o żadnym ruchu potwierdzonym oficjalnie. Są za to wyniki, układ sił i nazwisko Verstappena, a w Formule 1 taki zestaw wystarcza, by padok natychmiast zaczął liczyć, kto z kim i za ile.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl