⏱️ 3 min.

Racing Bulls zmienia barwy na GP Japonii w Suzuce

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

22-03-2026 12:03
Racing Bulls GP Japonii
Źródło: Red Bull Content Pool

Racing Bulls pokazało specjalne malowanie na Grand Prix Japonii 2026. Samochód otrzymał głównie białe barwy, czerwone akcenty i elementy japońskiej kaligrafii, a całość zaprezentowano podczas nocnego wydarzenia Red Bull Tokyo Drift w Tokio. To jedna z tych zmian, które od razu przyciągają wzrok, nawet jeśli nie dodają ani grama docisku.

W projekcie uczestniczyła japońska kaligrafka Bisen Aoyagi. Jej pociągnięcia pędzla trafiły nie tylko na samochód, ale też na elementy stroju zespołu, tworząc spójną oprawę na weekend w Suzuce.

Japoński motyw i puszka Red Bulla

Nowe barwy nawiązują do puszki Red Bull Spring Edition. Projekt łączy biel z wiśniową czerwienią i odwołuje się do tradycyjnego shodo, czyli japońskiej sztuki kaligrafii. Według zespołu nacisk położono na ruch i ekspresję.

Na odzieży pojawił się też napis „Give You Wiiings”, który spina motyw tradycji z wyścigowym charakterem weekendu. Na wydarzeniu w Tokio obecni byli Liam Lawson i Arvid Lindblad. Obaj pokazali również zestaw odzieży, z którego zespół skorzysta podczas Grand Prix Japonii.

Racing Bulls GP Japonii
Źródło: Red Bull Content Pool

Kolekcja dla kibiców też już trafiła do sprzedaży

Przy okazji premiery uruchomiono sprzedaż kolekcji Japanese GP Collection. W ofercie znalazły się cztery produkty:

  • czapka New Era 9Forty Ash Cap za 41 funtów (ok. 203 zł)
  • duży obraz Japanese GP 2026 Large Design Print za 79,95 funtów (ok. 396 zł)
  • koszulka Japan Red Bull Spring Edition Replica T-Shirt za 79 funtów (ok. 392 zł)
  • bluza quarter zip sweatshirt za 199 funtów (ok. 986 zł)

Solidny początek sezonu przed Suzuką

Po dwóch rundach sezonu 2026 Racing Bulls zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 12 punktów. Lawson jest dziewiąty wśród kierowców i ma osiem punktów, a debiutujący Lindblad zamyka pierwszą dziesiątkę z czterema.

Lawson ukończył Grand Prix Chin na siódmej pozycji. Zwrócił uwagę na mocne tempo pod koniec wyścigu, niekorzystny moment neutralizacji i skuteczną strategię zespołu, która pozwoliła dowieźć drugi punktowany finisz w sezonie.

Lindblad zakończył wyścig w Szanghaju na dwunastym miejscu. Brytyjczyk ocenił, że weekend był trudniejszy niż w Melbourne, bo był to sprint na nowym dla niego torze, a liczba przejechanych okrążeń w treningu była ograniczona.

Suzuka będzie testem nie tylko stylu

Specjalne malowania często żyją jeden weekend, ale potrafią zapisać się w pamięci kibiców na dłużej niż niejeden standardowy projekt sezonowy. Dla Racing Bulls ważniejsze od samego efektu wizualnego będzie jednak to, czy udany początek roku uda się zamienić w kolejne punkty na jednym z najbardziej wymagających torów w kalendarzu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl