Robert Kubica wraca na Circuit of the Americas, gdzie dwa lata temu odniósł pierwsze zwycięstwo Ferrari 499P z numerem 83 w FIA WEC. Polak, Yifei Ye i Phil Hanson wystartują w Lone Star Le Mans 6 września, próbując poprawić tegoroczny bilans załogi AF Corse.
Kubica wraca na COTA jako były zwycięzca
Circuit of the Americas ma dla Roberta Kubicy szczególne znaczenie. W 2024 roku Polak wygrał tam rundę FIA WEC wraz z Yifei Ye i Robertem Szwarcmanem, prowadząc żółte Ferrari 499P zespołu AF Corse. Było to pierwsze zwycięstwo samochodu z numerem 83 w klasyfikacji generalnej. Kubica i Ye należą tym samym do grona obecnych kierowców Hypercar, którzy mają już na koncie triumf na COTA. Tym razem ich partnerem będzie Phil Hanson, który jeździ z nimi od początku sezonu 2025.
Ferrari 499P numer 83 czeka na podium
Tegoroczna kampania załogi numer 83 jest trudniejsza niż poprzednia. Kubica, Ye i Hanson zajęli 10. miejsce na Imoli, szóste na Spa-Francorchamps, siódme w Le Mans i piąte w São Paulo. Ostatni z tych wyników jest jak dotąd najlepszym rezultatem zespołu w sezonie 2026.
Powrót do Austin daje jednak AF Corse okazję do rywalizacji na obiekcie, na którym Ferrari 499P numer 83 potrafiło już wykorzystać swoje możliwości. Kubica zna też smak zwycięstwa na tym torze w tej samej kategorii i w barwach tego samego zespołu.
Rok temu Kubica był na szczycie świata
Obecna sytuacja kontrastuje z sezonem 2025. Kubica, Hanson i Ye wygrali wtedy 24-godzinny wyścig Le Mans, a następnie zakończyli sezon jako wicemistrzowie świata w klasyfikacji kierowców najwyższej kategorii FIA WEC. Załoga zdobyła również FIA World Cup for Hypercar Teams, przeznaczony dla niezależnych zespołów. Kubica, Ye i Hanson pozostali razem na sezon 2026, a Brytyjczyk został dodatkowo włączony do grona fabrycznych kierowców Ferrari.
COTA ma 20 zakrętów i ponad 5,5 km długości
Lone Star Le Mans odbędzie się w dniach 4-6 września na Circuit of the Americas w Austin. Sam tor liczy 5,513 km i 20 zakrętów, a FIA WEC odwiedzało go wcześniej osiem razy. Wyścig będzie pierwszą rundą mistrzostw po letniej przerwie. Dla Kubicy i pozostałych kierowców numeru 83 rozpocznie ostatnią część sezonu, po której w kalendarzu pozostaną jeszcze Fuji i finał w Bahrajnie.
Ferrari wystawi w Austin trzy samochody 499P
Obok żółtego 499P AF Corse do rywalizacji przystąpią dwa fabryczne samochody Ferrari. Numer 50 prowadzą Antonio Fuoco, Miguel Molina i Nicklas Nielsen, natomiast za kierownicą numeru 51 zmieniają się Alessandro Pier Guidi, James Calado i Antonio Giovinazzi.
Dla polskich kibiców najważniejszy będzie jednak samochód numer 83. Kubica wraca bowiem na miejsce jednego ze swoich najważniejszych zwycięstw w erze Hypercar i zrobi to po czterech tegorocznych rundach, w których załodze nie udało się jeszcze stanąć na podium.






