⏱️ 3 min.

Russell zaskoczony tempem McLarena. Mercedes nie miał już tak spokojnego piątku w Japonii

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

27-03-2026 10:03
Mercedes W17 odsłania karty: długi, czysty i z „żaglem”, który krzyczy 2026

George Russell przyznał po piątkowych treningach przed Grand Prix Japonii, że tempo McLarena było dla Mercedesa pewnym zaskoczeniem. Lider klasyfikacji kierowców po dwóch rundach sezonu 2026 nie ukrywał, że zespół ma jeszcze kilka rzeczy do poprawy przed kwalifikacjami.

Mercedes rozpoczął weekend mocno, bo w pierwszym treningu Russell poprowadził zespół do dubletu. W drugiej godzinnej sesji układ sił wyglądał już inaczej, bo najszybszy okazał się Oscar Piastri z McLarena, a Russell stracił do niego dwie dziesiąte sekundy.

McLaren wysłał wyraźny sygnał

Russell nie próbował udawać, że wszystko było pod kontrolą. Brytyjczyk otwarcie przyznał, że tempo McLarena było niespodzianką, a Mercedes ma przed sobą wieczór pracy nad ustawieniami i wykorzystaniem potencjału auta. George Russell ocenił sytuację tak:

McLaren był naprawdę szybki, więc szczerze mówiąc było to pewnym zaskoczeniem. Nadal mamy kilka rzeczy do poprawy, więc czeka nas trochę pracy dziś wieczorem.

To ważny sygnał, bo Mercedes bardzo mocno wszedł w sezon 2026 i dotąd nadawał ton rywalizacji w nowych realiach technicznych. Russell wygrał inaugurację w Australii oraz sprint w Chinach, a w głównym wyścigu na tym samym torze dojechał drugi za zespołowym kolegą Kimim Antonellim.

Russell wierzy, że Mercedes ma jeszcze zapas

Kierowca Mercedesa nie uważa, by dobre tempo McLarena było przypadkiem. Zwrócił uwagę, że Oscar Piastri był bardzo dobrze dysponowany od pierwszych okrążeń, a problemy Lando Norrisa dodatkowo zaburzyły pełny obraz piątku po stronie ekipy z Woking.

Russell podkreślił, że Mercedes nie zoptymalizował jeszcze wszystkiego, szczególnie po jego stronie garażu. Chodziło głównie o zarządzanie energią, które według niego nie było ustawione tak dobrze, jak powinno. George Russell powiedział też:

Nie widzę powodu, by to tempo nie było prawdziwe. Lando miał zakłócony dzień, ale Oscar był bardzo szybki od pierwszego wyjazdu rano. Przekonamy się w kwalifikacjach. My też mamy jeszcze coś w zapasie i nie wszystko było zoptymalizowane, zwłaszcza po mojej stronie w kwestii zarządzania energią, więc jutro powinno być trochę lepiej.

Różnice w wykorzystaniu napędu mogą mieć znaczenie

Russell wskazał konkretny obszar, w którym Mercedes może jeszcze zyskać. Jego zdaniem między zespołami widać duże różnice w sposobie wykorzystania energii i rozmieszczenia jej na przestrzeni okrążenia, a u Mercedesa ten element nie był jeszcze ustawiony idealnie.

To o tyle istotne, że w erze nowych przepisów nawet drobna korekta w takim obszarze potrafi zmienić układ sił bardziej, niż sugerują same tabelki z piątku. Na razie Mercedes nie panikuje, ale spokojny spacer do kolejnego zwycięstwa przestał wyglądać jak formalność.

McLaren odbił się po problemach z Chin

Tym bardziej że McLaren przyjechał do Japonii po bardzo trudnym weekendzie w Chinach. Tam ani Piastri, ani mistrz świata Lando Norris nie wystartowali do wyścigu z powodu problemów z jednostkami napędowymi Mercedesa.

W Japonii Norris także nie miał idealnego dnia, bo podejrzenie wycieku sprawiło, że stracił połowę drugiego treningu. Mimo to zakończył sesję z czasem gorszym od Piastriego tylko o pół sekundy, co pokazuje, że McLaren rzeczywiście może być dla Mercedesa realnym zagrożeniem w dalszej części weekendu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl