Siedem zespołów oddaje auta debiutantom w FP1 w Barcelonie

Pawel Trafny
Paweł Trafny

Pierwszy trening przed Grand Prix Barcelony-Catalunya będzie w tym sezonie małym przeglądem zaplecza Formuły 1. Mercedes, Ferrari, McLaren, Red Bull, Williams, Audi i Cadillac wystawią juniorów, kierowców testowych lub rezerwowych. W piątkowej sesji zabraknie m.in. Kimiego Antonellego, Lewisa Hamiltona, Lando Norrisa, Alexa Albona, Nico Hulkenberga i Sergio Pereza.

Barcelona pasuje do takiego eksperymentu

Circuit de Barcelona-Catalunya od lat pełni rolę toru, na którym swoich sił próbują kierowcy z juniorskiej drabinki. Pierwszy trening daje im więc szansę na pracę w aktualnym samochodzie F1, bez wrzucania ich od razu w najbardziej chaotyczne warunki weekendu.

Regulamin Formuły 1 wymaga, aby każdy etatowy kierowca oddał samochód debiutantowi w dwóch sesjach treningowych w trakcie sezonu. Debiutantem w tym kontekście jest kierowca, który wystartował w nie więcej niż dwóch Grand Prix. Barcelona stała się więc wygodnym miejscem do odrobienia części tego obowiązku.

Mercedes i Ferrari stawiają na znane nazwiska z zaplecza

W Mercedesie Kimiego Antonellego zastąpi Fred Vesti. Duńczyk został jedynym kierowcą rezerwowym Mercedesa na sezon 2026, po ponad pięciu latach związku ze strukturami zespołu. Ma już doświadczenie w treningach F1, bo od 2023 roku zaliczył cztery takie występy. Dla Vestiego sesja będzie miała dodatkowy ciężar, ponieważ wsiądzie do auta zespołu walczącego o czołowe cele. Antonelli przyjedzie do Barcelony jako lider klasyfikacji kierowców, więc każdy kilometr samochodu Mercedesa ma znaczenie także dla głównego programu weekendu. Vesti łączy dziś obowiązki rezerwowego z występami w IMSA SportsCar Championship.

W Ferrari miejsce Lewisa Hamiltona zajmie Dino Beganovic. Kierowca Ferrari Driver Academy występuje w Formule 2, gdzie zajmuje szóste miejsce i traci 20 punktów do lidera. W Barcelonie zaliczy trzeci trening F1 po wcześniejszych sesjach w Bahrajnie i Austrii w 2025 roku.

Beganovic ma też za sobą pracę w symulatorze Ferrari, co daje mu lepsze przygotowanie do charakterystyki obecnych samochodów. Do Hiszpanii przyjedzie po podium w Monako, gdzie finiszował trzeci po efektownym manewrze na ostatnim okrążeniu. Brzmi jak dobra wizytówka, choć w F1 za ładne wyprzedzanie nie rozdaje się jeszcze foteli.

McLaren i Cadillac pokażą dwóch debiutantów w FP1

McLaren odda samochód Lando Norrisa Leonardo Fornarolemu. Włoch jest jednym z dwóch kierowców, którzy w Barcelonie zaliczą pierwszy trening F1. Do McLarena trafił po zdobyciu tytułu w Formule 2 w 2025 roku, a wcześniej nie był związany z żadnym zespołem Formuły 1. Fornaroli testował już samochód McLarena z 2023 roku właśnie na torze Barcelona-Catalunya. Zna też ten obiekt z Formuły 2 i Formuły 3. Piątkowa sesja będzie jednak jego pierwszym realnym kontaktem z generacją samochodów F1 z sezonu 2026.

Drugim debiutantem w FP1 będzie Colton Herta, który zastąpi Sergio Pereza w Cadillacu. Amerykanin ma duże doświadczenie z IndyCar, a w sezonie 2026 przeniósł się do Formuły 2. Zajmuje tam 13. miejsce i ma 16 punktów. Herta ma wziąć udział jeszcze w trzech kolejnych treningach. Dla Cadillaca to okazja do sprawdzenia kierowcy, który wnosi inne doświadczenie niż typowi absolwenci europejskiej drabinki juniorskiej. Dla samego Herty to natomiast szansa na pokazanie, że przejście z amerykańskich serii do realiów F1 nie jest tylko ciekawostką marketingową.

Red Bull, Williams i Audi wybierają doświadczenie z treningów

Red Bull wystawi Ayumu Iwasę w samochodzie Isacka Hadjara. Japończyk ma już za sobą występy w FP1 i będzie to jego szósta taka sesja od dołączenia do Red Bull Junior Team w 2021 roku. Iwasa pełni obowiązki kierowcy testowego i rezerwowego zarówno dla Racing Bulls, jak i dla głównego zespołu Red Bulla.

Iwasa wrócił też do Super Formuły, gdzie broni tytułu z poprzedniego sezonu. Obecnie zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji i startuje dla Team Mugen. W jego przypadku Barcelona nie jest więc debiutanckim skokiem na głęboką wodę, lecz kolejnym elementem pracy rezerwowego kierowcy.

W Williamsie Alex Albon odda samochód Luke’owi Browningowi. Brytyjczyk zaliczy piąty występ w FP1 po wcześniejszych sesjach w Abu Zabi, Bahrajnie, Meksyku i ponownie na Yas Marina. Po burzliwym sezonie F2 w 2025 roku łączy pracę w symulatorze Williamsa z jazdą w Super Formule.

Audi skorzysta z usług Paula Arona, choć Estończyk oficjalnie pozostaje rezerwowym Alpine. Aron zastąpi Nico Hulkenberga, podobnie jak wcześniej korzystał z porozumienia między ekipami podczas treningów w barwach Saubera. W 2025 roku jeździł także dla Alpine w Monzy, Meksyku i Abu Zabi.

FP1 pokaże zaplecze, ale nie rozstrzygnie przyszłości

Piątkowy trening nie jest wyścigiem o kontrakt, lecz w praktyce każdy taki występ zostawia ślad w notatkach zespołów. Kierowcy muszą dowieźć tempo, informacje techniczne i spokój za kierownicą. W nowoczesnej F1 błysk jest cenny, ale rzetelna praca nad programem sesji bywa jeszcze cenniejsza. Barcelona da kibicom rzadką możliwość porównania kilku ścieżek kariery w jednym treningu. Na torze pojawią się kierowcy z Formuły 2, Super Formuły, IMSA i IndyCar. To dobry skrót tego, jak szerokie stało się dziś zaplecze Formuły 1.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl