⏱️ 3 min.

Verstappen zaczyna testy w Bahrajnie od pierwszej pozycji. Piastri tuż za nim

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

11-02-2026 12:02
RedBull RB22

Pierwszy poranek pierwszych testów przed sezonem 2026 w Bahrajnie zaczął się bez ceremonii: Max Verstappen wyjechał jako pierwszy i skończył sesję na czele z czasem 1:35.433. To dopiero testy, ale w tabeli i tak wszystko wygląda znajomo: Red Bull na górze, reszta w kolejce po przecinku.

W środę rano stawka wróciła do jazdy po shakedownie w Barcelonie. Tym razem na Bahrain International Circuit pojawiło się kompletne 11 ekip, bo Williams nie brał udziału w barcelońskim wyjeździe. Format jest prosty: każdy zespół jeździ jednym autem przez cały dzień, więc kierowcy muszą dzielić się czasem na torze. Jedni zmieniają się między porankiem a popołudniem, inni dostają pełny dzień za kółkiem.

Poranek: pierwsze okrążenia i szybka rutyna testowa

Poranna sesja ruszyła o 10:00 czasu lokalnego. Verstappen wyjechał jako pierwszy w Red Bullu, a chwilę po nim na torze pojawili się Gabriel Bortoleto w Audi i Arvid Lindblad w Racing Bulls. W ciągu pierwszego pół godziny na tor wyjechało 10 z 11 zespołów, wiele aut z zamontowanymi grzebieniami aerodynamicznymi. Alpine dołączyło jako ostatnie, z Franco Colapinto w A526.

Na torze zaczęły przybywać okrążenia, ale pojawiła się też pierwsza przerwa: wywieszono czerwoną flagę, bo Colapinto zatrzymał się przy torze. Po uprzątnięciu auta jazdy wróciły do normy, a zespoły dalej sprawdzały zachowanie nowych maszyn w typowym, „testowym” rytmie: serie przejazdów, poprawki, kolejne wyjazdy.

Małe przygody i duży czas na szczycie

Nie obyło się bez drobnych momentów, gdy kierowcy sprawdzali, ile przyczepności faktycznie mają pod sobą. Lewis Hamilton zaliczył obrót, a Verstappen przyblokował koła w pierwszym zakręcie i wrócił do jazdy. To nie jest jeszcze ściganie, ale takie sytuacje szybko przypominają, że 2026 to nowe auta i nowa równowaga. Verstappen przez dużą część sesji utrzymywał najlepszy wynik, a jego najszybsze okrążenie zatrzymało stoper na 1:35.433.

Pod koniec zrobiło się tłoczniej, pojawiło się więcej przyblokowań i wyjazdów poza optymalną linię. Część kierowców celowo jechała w cieniu rywali, żeby poczuć, jak wygląda podążanie za innym autem w konstrukcjach na sezon 2026.

Klasyfikacja poranka: różnice małe, kontekst duży

Gdy spadła flaga w szachownicę, na czele pozostał Verstappen. Za nim uplasował się Oscar Piastri z McLarena, tracąc 0,169 s. Trzeci był George Russell w Mercedesie, około 0,6 s za Verstappenem. Czwarty wynik należał do Hamiltona, piąty do Estebana Ocona w Haasie. Warto też odnotować, kto najwięcej jeździł: Lindblad i Carlos Sainz z Williamsa uzyskali najwyższe przebiegi sesji, odpowiednio 75 i 77 okrążeń.

Bortoleto zakończył poranek na ósmej pozycji. Dalej znaleźli się Valtteri Bottas w Cadillaku, Lance Stroll w Astonie Martinie, a tabelę zamknął Colapinto.

  • 1. Max Verstappen (Red Bull) – 1:35.433
  • 2. Oscar Piastri (McLaren) – +0,169 s
  • 3. George Russell (Mercedes) – ok. +0,6 s
  • 4. Lewis Hamilton
  • 5. Esteban Ocon (Haas)
  • 6. Arvid Lindblad (Racing Bulls)
  • 7. Carlos Sainz (Williams) – 77 okrążeń
  • 8. Gabriel Bortoleto (Audi)
  • 9. Valtteri Bottas (Cadillac)
  • 10. Lance Stroll (Aston Martin)
  • 11. Franco Colapinto (Alpine)

Co dalej tego dnia: zmiany kierowców i popołudniowa sesja

Po poranku zespoły dostały godzinną przerwę na lunch i przygotowanie auta do dalszej pracy. Popołudniowa sesja ma rozpocząć się o 15:00 czasu lokalnego. Większość ekip planuje zamiany kierowców, z wyjątkiem Red Bulla, Racing Bulls, Aston Martina i Haasa. Verstappen ma spędzić w aucie cały dzień, więc dla niego to będzie ciąg dalszy jednej, długiej listy punktów do odhaczenia.

Wyniki z pierwszego poranka nie rozdają jeszcze kart na sezon, ale ustawiają tło: tempo jest, ruch na torze też, a nowe auta już na starcie potrafią przypomnieć, że stabilność to rzecz, którą dopiero trzeba sobie wypracować (najlepiej zanim zrobi to ktoś obok).

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl