Max Verstappen ruszał dopiero z ósmego pola, ale już na siódmym okrążeniu był szybszy od Isacka Hadjara i zbliżał się do czołówki. Red Bull zdecydował się na polecenie zamiany pozycji między kierowcami, co otworzyło Verstappenowi drogę do drugiego miejsca w Grand Prix Azerbejdżanu.
Z ósmego pola do walki z czołówką
Weekend w Baku nie układał się dla Verstappena zgodnie z oczekiwaniami. Holender uważał, że dysponował tempem pozwalającym na lepszy wynik w kwalifikacjach, ale problemy z silnikiem i żółte flagi sprawiły, że w Q3 znalazł się daleko od czołówki. Do wyścigu ruszał z ósmego miejsca.
W niedzielę sytuacja wyglądała już znacznie lepiej. Verstappen szybko przebijał się do przodu, a jednym z pokonanych przez niego rywali był Lando Norris. Następnie znalazł się za zespołowym kolegą, Isackiem Hadjarem.

BY COURTESY OF PIRELLI
Red Bull nie czekał
Na siódmym okrążeniu stało się jasne, że Verstappen jest szybszy od Hadjara. Zespół nakazał kierowcom zamianę miejsc, dzięki czemu Holender awansował na trzecią pozycję i mógł kontynuować pogoń za samochodami znajdującymi się przed nim.
W tym momencie kolejnym celem był Oscar Piastri. Po wcześniejszym sprawnym uporaniu się z Norrisem mogło się wydawać, że również wyprzedzenie Piastriego będzie tylko kolejnym etapem marszu Verstappena w kierunku lidera wyścigu.
Russell pozostawał z przodu
Na prowadzeniu znajdował się George Russell, a Verstappen miał przed sobą jeszcze Oscara Piastriego. Ostatecznie Holender zakończył wyścig w Baku na drugim miejscu, choć w trakcie natarcia okazało się, że sytuacja wcale nie była tak komfortowa, jak mogły sugerować początkowe okrążenia.
Co ciekawe, dopiero po awansie na trzecią pozycję Verstappen zorientował się, że zmaga się z problemami technicznymi. Mimo tych trudności jego spektakularny marsz z ósmego pola na podium udowodnił, jak ogromnym tempem dysponował w niedzielę po nieudanym występie w kwalifikacjach.
Hadjar odegrał swoją rolę
Polecenie zespołowe oznaczało, że Hadjar nie próbował bronić pozycji przed szybszym Verstappenem. W kontekście walki o najwyższe miejsca pozwoliło to Red Bullowi uniknąć tracenia czasu na pojedynek dwóch własnych samochodów.
Dla Verstappena była to istotna część drogi z ósmego pola na drugie miejsce. Zwycięstwo przypadło Russellowi, ale Holender po problemach w kwalifikacjach zdołał odrobić sześć pozycji i zakończyć Grand Prix Azerbejdżanu tuż za zwycięzcą.






