Verstappen rozbił się już w Q1 w Australii. Red Bull szuka przyczyny dziwnej awarii

Max Verstappen ruszy do Grand Prix Australii z dalszych pól po wypadku w pierwszej części kwalifikacji. Kierowca Red Bulla stracił panowanie nad autem po nagłej blokadzie tylnej osi i przyznał, że nigdy wcześniej nie przeżył czegoś podobnego.
Pierwsza szybka próba Verstappena w Q1 zakończyła się natychmiastowym problemem przy hamowaniu. Tylna oś zablokowała się, samochód wpadł w poślizg, przejechał przez żwir i uderzył w barierę. Wszystko wydarzyło się krótko po tym, jak George Russell wyznaczył punkt odniesienia dla reszty stawki.
Nietypowa awaria w kluczowym momencie
Jeszcze przed kwalifikacjami Verstappen utrzymywał się w gronie sześciu najszybszych kierowców weekendu. Jednocześnie już wcześniej przyznawał, że Red Bull nie ma jeszcze pełnej kontroli nad nową generacją samochodów i nadal szuka ustawień, które pozwolą walczyć o czołowe pozycje. Max Verstappen opisał przebieg incydentu tak:
Wcisnąłem hamulec i nagle tylna oś całkowicie się zablokowała, zupełnie bez ostrzeżenia. Nie wiem, dlaczego tak się stało ani jak do tego doszło. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego w całej karierze. Przy tej prędkości nie dało się już tego uratować. Samo uderzenie nie było mocne, ale kierownica została mi wyrwana z rąk, dlatego musiałem pojechać do centrum medycznego. Wszystko jest jednak w porządku. Myślę, że problem pojawił się jeszcze przed redukcją biegu, bo wystarczyło dotknąć pedału. Blokada nastąpiła od razu w szczycie ciśnienia hamowania. To było naprawdę bardzo dziwne.
Red Bull ma mało czasu przed wyścigiem
Verstappen nie odniósł obrażeń, ale jego RB22 wymaga napraw przed niedzielnym startem. Zespół z Milton Keynes ma więc trochę pracy przed 58-okrążeniowym wyścigiem, który rusza o 15:00 czasu lokalnego. Holender nie ukrywał po sesji, że obecnie wokół nowych samochodów wciąż krąży wiele niewiadomych.
To początek sezonu, więc część ekip nadal uczy się reakcji aut w granicznych warunkach, choć taki debiut problemu to już nie drobny kaprys techniki, tylko wyjątkowo kosztowna lekcja. W praktyce oznacza to, że Red Bull w Australii zacznie niedzielę w defensywie. Verstappen będzie musiał odrabiać straty z dalszej części stawki, a zespół równolegle spróbuje zrozumieć, czy doszło do jednorazowej anomalii, czy do usterki, która może wrócić w kolejnych sesjach weekendu.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



