⏱️ 4 min.

Verstappen ma Permit A. Cel: GT3 teraz, N24 w 2026. Nordschleife go wzywa

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

16-09-2025 10:09
NLS R7 2025

Max Verstappen dopiął swego: otrzymał DMSB Permit A na Nordschleife i otworzył sobie drzwi do ścigania w autach GT3. Holender, który podczas ostatniego startu pojechał wykastrowanym Porsche 718 Caymanem GT4 CS, został pozytywnie zweryfikowany przez komisję mimo niesprzyjających okoliczności i już celuje w wygraną w NLS – a docelowo w Nurburgring 24 Hours w 2026 roku.

Debiut w GT3 już 27 września. Na celowniku ADAC Barbarossapreis

Pierwsze poważne przetarcie ma nastąpić 27 września 2025 roku, w dziewiątej, przedostatniej rundzie sezonu NLS (ADAC Barbarossapreis). Oczekuje się, że Verstappen pojawi się na liście zgłoszeń w Ferrari 296 GT3 zespołu Emil Frey Racing – tym samym, z którym w maju odbył głośny test jako „Franz Hermann”. To naturalny krok po Permit A: Ferrari 296 GT3 ma pakiet i tempo do walki o czoło stawki, a Szwajcarzy znają zieloną pętlę jak własną kieszeń.

N24 w 2026: terminarz F1 pomaga, marzenie zostaje na horyzoncie

Wielki cel Holendra pozostaje niezmienny: start w Nurburgring 24 Hours. Tegoroczny kalendarz na to nie pozwolił, ale edycja 15–17 maja 2026 roku wpada idealnie w przerwę między rundami F1 w Miami i Kanadzie. Jeśli wszystko ułoży się po myśli Verstappena, projekt GT3 na Nordschleife będzie miał kulminację właśnie tam – w jednym z najtrudniejszych wyścigów 24-godzinnych. Jak powiedział Max Verstappen, jeszcze podczas ubiegłorocznego weekendu w Imoli, gdy odnosił się do klasycznych torów:

To fantastyczny obiekt. Chciałbym mieć 24 takie tory w kalendarzu. Jeździmy też na obiektach, które mnie nie ekscytowały. Zostało kilka „oldschoolowych” i to właśnie w nich zakochałem się, zaczynając ściganie i oglądając F1.

Dlaczego akurat Nordschleife? Bo to zupełnie inny świat

Północna pętla toru – Nordschleife – ma nieco ponad 20 km i biegnie przez lasy Eifel z ograniczonymi strefami wyjazdowymi, zmianami wysokości i sekwencjami zakrętów, które nie wybaczają błędów. Verstappen spędził setki wirtualnych okrążeń w symulatorach iRacing i innych, ale rzeczywistość jest tu jeszcze bogatsza w bodźce. Jak podkreślił Holender po sobotniej jeździe treningowo-wyścigowej:

Byłem zadowolony, że wszystko poszło gładko i dostałem DMSB Permit Nordschleife. Świetnie się bawiłem – tak zresztą zawsze jest w tym miejscu.

Verstappen jeździł w deszczu, na suchym i w warunkach mieszanych, ucząc się, gdzie przyczepność pojawia się a gdzie znika. Przećwiczył procedurę startu oraz zachowanie przy neutralizacji „code 60”, podwójnych żółtych i standardowych żółtych flagach. Do tego doświadczył ruchu zarówno szybszych, jak i wolniejszych klas, co na Nordschleife jest codziennością. Jak powiedział Max Verstappen, podsumowując jazdę po Nordschleife:

Nawierzchnia różni się w różnych miejscach toru i to utrudnia złożenie okrążenia, ale właśnie to czyni je wyjątkowym. Wystartowanie tu w 24-godzinnym wyścigu w GT3 byłoby czymś niesamowitym.

Od Permit A do walki o wygrane: co musi zagrać

Permit A to dopiero bilet wstępu. Prawdziwe tempo na Nordschleife buduje się doświadczeniem. Kluczowe będą:

  • Dobór opon i okienek pit stopów w zmiennej pogodzie Eifel.
  • Zarządzanie strategią i dublowaniem.
  • Unikanie błędów – tu jedna pomyłka kosztuje więcej niż na „płaskich” torach.

Verstappen lubi tory „z duszą”, a Nordschleife należy do jednego z najlepszych na świecie – to istna mekka dla fanów motorsportu. Jeśli dołożyć pakiet Ferrari 296 GT3 i doświadczenie Emil Frey Racing, projekt ma szansę na szybkie plony – już we wrześniu.

Równoległy projekt: własna ścieżka z GT3 i awans simracerów

Równolegle rośnie inicjatywa Verstappen.com Racing. W GT World Challenge Europe zespół wystawia Aston Martina AMR GT3 Evo dla Harry’ego Kinga, Chrisa Lulhama i Thierry’ego Vermeulena (program prowadzony przez 2 Seas Motorsport). Vermeulen jeździ też Ferrari w DTM pod banderą Verstappen.com, zarządzanym przez Emil Frey. Wątek Lulhama nie jest przypadkowy – to modelowy przykład drogi z symulatora do realnego GT3. Jak powiedział Max Verstappen o ambicjach zespołu i idei „ścieżki awansu”:

Pierwszym krokiem jest nasz własny zespół GT3, a potem zobaczymy, gdzie dotrzemy. Chciałbym urosnąć do najwyższego poziomu w wyścigach długodystansowych. Jeśli coś robię, chcę to robić dobrze – i wygrywać. Chodzi też o stworzenie pomostu z simracingu do GT3, żeby nie tylko karting prowadził do motorsportu, bo to dziś kosztuje fortunę.

Co dalej? Krótki plan na długą drogę

Na krótkiej osi czasu priorytetem jest występ w ADAC Barbarossapreis i zgrywanie się z Ferrari 296 GT3 w realnym wyścigu. Dalej – pełnoskalowe przygotowania do N24 2026, jeśli kalendarz F1 nie wytnie niespodzianek. A w tle rozwój struktury zespołu, który ma się piąć po szczeblach, startując i tak z wysokiego pułapu w postaci GT3. Plan jest prosty: nie tylko startować, ale budować coś trwałego – od symulatora, przez GT3, aż po wyścigi długodystansowe na najwyższym światowym poziomie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl