Verstappen nie chce odchodzić z F1, ale GT3 daje mu dziś więcej frajdy

Max Verstappen przyznał przed Grand Prix Chin, że ma mieszane odczucia wobec swojej przyszłości w Formule 1. Czterokrotny mistrz świata nie chce odchodzić, ale jednocześnie otwarcie mówi, że więcej satysfakcji daje mu dziś ściganie w projektach długodystansowych i GT3.
Nowe przepisy F1 na sezon 2026 pozostają dla Verstappena poważnym problemem. Regulamin mocniej opiera się na energii elektrycznej, więc odzyskiwanie energii z baterii ma większy wpływ na przebieg wyścigów, a to kierowca Red Bulla od dawna ocenia bardzo krytycznie.
Regulamin 2026 wciąż uwiera Verstappena
Holender już wcześniej nazywał nowe zasady „antyściganiem” i porównywał je do „Formuły E na sterydach”. Teraz potwierdził, że ten kierunek zmian nadal nie poprawia jego nastawienia do samochodu i może wpływać na myślenie o dalszej karierze:
Nie chcę odchodzić. Chciałbym mieć trochę więcej czasu i trochę więcej frajdy, ale robię też inne rzeczy, które dają mi mnóstwo radości. Mogę ścigać się na Nordschleife. Mam nadzieję, że w kolejnych latach wystartuję też w Spa i Le Mans, więc łączę to wszystko z innymi projektami, które naprawdę sprawiają mi przyjemność.
Jego obecna umowa z Red Bullem obowiązuje do 2028 roku. To oznacza, że kontrakt wygasa jeszcze przed kolejną dużą zmianą regulaminową, więc temat przyszłości Verstappena zapewne nie zniknie z padoku tak szybko.
Więcej radości daje mu dziś endurance i GT3
Verstappen coraz wyraźniej wskazuje, że lepiej odnajduje się w świecie wyścigów długodystansowych. W maju ma wystartować w 24h Nürburgringu, kilka miesięcy po zwycięstwie w serii NLS na tym torze, a równolegle prowadzi też własny zespół w GT World Challenge Europe. Kierowca przyznał, że w F1 nie czerpie dziś pełnej przyjemności z samochodu, choć nadal bardzo ceni ludzi, z którymi pracuje w Red Bullu i przy projekcie silnikowym.
Ten rozdźwięk jest dla niego kluczowy, bo nie chce opuszczać zespołu, ale jednocześnie liczy, że rozmowy z F1 i FIA pomogą poprawić kierunek rozwoju serii:
To trochę inne środowisko w padoku. Jestem chyba bardziej oldschoolowy, mniej polityczny, i to po prostu bardziej mi odpowiada. Mogę być tam trochę bardziej sobą.
Verstappen chce ścigać się szerzej niż tylko w Formule 1
Holender od lat podkreśla, że nie zamierza ścigać się w F1 do czterdziestki jak Fernando Alonso czy Lewis Hamilton. Ma to też związek z tym, że do Formuły 1 trafił bardzo wcześnie, bo już jako 17-latek, więc naturalnie myśli o tym, by inne duże wyścigi zaliczyć jeszcze w najlepszym sportowo wieku. W jego planach znajdują się największe klasyki endurance, w tym Spa i Le Mans.
Verstappen podkreśla, że nie musi być wyłącznie kierowcą F1, bo osiągnął już wszystko, co chciał osiągnąć w tej serii, a teraz chce sprawdzić się także w innych formatach ścigania. Nie bez znaczenia pozostaje też rodzinne tło. Jego ojciec, Jos Verstappen, zdobył tytuł w Le Mans Series w klasie LMP2 i wygrał swoją klasę w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, więc długodystansowe ściganie nie jest dla Maxa chwilowym kaprysem, tylko częścią motorsportowego DNA.
Dziś najważniejsze jest to, że Verstappen nie ogłasza rozstania z Formułą 1. Jednocześnie coraz wyraźniej pokazuje, że jego motorsportowy świat nie kończy się na Grand Prix, a jeśli F1 chce go zatrzymać na dłużej, musi znów dawać mu radość z jazdy, a nie tylko kolejne powody do dyskusji o bateriach.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



