WEC Bahrajn: Toyota wygrała finał, Ferrari zgarnęło tytuły

Finał WEC w Bahrajnie miał wszystko: kontrolę tempa Toyoty, nerwy przy neutralizacjach i historyczną kropkę nad „i” w wykonaniu Ferrari. #7 GR010 Hybrydowy Kamujego Kobayashiego, Mike’a Conwaya i Nycka de Vriesa przerwał posuchę japońskiego producenta, a #51 Ferrari 499P Jamesa Calado, Alessandro Pier Guidiego i Antonio Giovinazziego domknęło sezon mistrzostwem kierowców oraz dopełniło dublet tytułów dla Ferrari w klasie Hypercar.
Jak #7 Toyota wygrała wyścig: tempo, opony i zimna krew
Toyota objęła prowadzenie we wczesnej fazie rywalizacji i utrzymała je dzięki równej jeździe i zarządzaniu oponami. Załoga #7 – Kamui Kobayashi, Mike Conway i Nyck de Vries – kontrolowała większość dystansu, a jedynym realnym zagrożeniem okazał się krótki epizod po restarcie w połowie wyścigu, kiedy świeży komplet opon na #009 Aston Martina pozwolił Alexowi Riberasowi wskoczyć na pozycję lidera. Decyzja sędziów o karze przejazdu przez boksy dla Astona za uchybienie przy procedurze FCY oddała jednak prowadzenie Toyocie. Od tego momentu #7 po prostu robił swoje, by ostatecznie dowieźć zwycięstwo z zapasem około 20 sekund nad #8.
Ferrari wzięło sezon: tytuł kierowców i producentów
Choć #7 Toyoty przecięło linię jako pierwsze, to dzień należał do Ferrari. #51 (Calado/Pier Guidi/Giovinazzi) miało na starcie weekendu 13 punktów przewagi nad #83 (Kubica/Ye/Hanson) i kolejne osiem nad #6 Porsche Penske (Vanthoor/Estre). Czwarte miejsce #51 wystarczyło, bo #83 skończył piąty, a #6 nie zapunktował. Dodatkowo, trzecie miejsce #50 (Fuoco/Molina/Nielsen) i zespołowa zamiana pozycji dwóch fabrycznych „499P” na ostatnim okrążeniu podbiły dorobek, pieczętując pierwszy od 1972 roku prototypowy tytuł Ferrari na tym poziomie.
Kluczowe momenty: kary, neutralizacje i „under/overcuty”
W połowie dystansu obie Toyoty zamieniły się miejscami po restarcie – #8 (Buemi/Hartley/Hirakawa) przeskoczył #7 – ale kara drive-through dla #8 za wyprzedzanie przy FCY odwróciła układ i oczyściła drogę #7. W końcówce neutralizacja po zatrzymaniu się na torze #15 BMW M Hybrid V8 wniosła odrobinę dramaturgii.
Porsche rozminęło się z oknem pracy opon
Porsche Penske pożegnało sezon bez punktów w klasie Hypercar. Zmiana na opony „medium” w chłodniejszej fazie wyścigu okazała się pudłem – #6 (Estre/Vanthoor/Campbell) skończył 13., #5 (Andlauer/Jaminet/Heinrich) 14. Przy temacie strategii to potężny kontrast wobec Toyoty, która podjęła świetne decyzje strategiczne.
Peugeot: gest „all-in”, skutki uboczne
Peugeot 9X8 zagrał agresywnie: dodatkowy postój tuż po pierwszym restarcie safety cara w okolicach czwartej godziny dał krótkoterminową nadzieję, ale kosztem pozycji. #93 (di Resta/Jensen/Vergne) ukończył 9., #94 (Duval/Jakobsen/Pourchaire) – 10. Symboliczny akcent? Mikkel Jensen w swoim pożegnalnym starcie dla Peugeota na finiszu awansował na P9.
LMGT3: równy marsz i ciasny środek stawki
W LMGT3 linia mety przyjęła zwartą kolumnę: 216 okrążeń przejechało aż dziewięć załóg, a różnice na mecie wyglądały niemal jak w sprincie. Wyróżnić można Lexusy RC F GT3 (AKKODIS ASP #87 – 18. w generalce, 216 okrążeń) i konsekwentną jazdę TF Sport Corvette Z06 GT3.R (#33). BMW M4 GT3 Rossi/Al Harthy/van der Linde (#46) przecięło linię mety po 215 okrążeniach.
Pełny obraz pierwszej dziesiątki Hypercar
- 1) #7 Toyota GR010 Hybrydowy (Conway/Kobayashi/de Vries) – 237 okr.
- 2) #8 Toyota GR010 Hybrydowy (Buemi/Hartley/Hirakawa) – +19,378 s
- 3) #50 Ferrari 499P (Fuoco/Molina/Nielsen) – +26,342 s
- 4) #51 Ferrari 499P (Pier Guidi/Calado/Giovinazzi) – +26,504 s
- 5) #83 Ferrari 499P (Kubica/Ye/Hanson) – +39,729 s
- 6) #12 Cadillac V-Series.R (Lynn/Nato/Stevens) – +40,527 s
- 7) #009 Aston Martin Valkyrie – +1’03,701
- 8) #20 BMW M Hybrid V8 – 1 okr. straty
- 9) #93 Peugeot 9X8 – 1 okr. straty
- 10) #94 Peugeot 9X8 – 1 okr. straty
Co z tego wynika dla producentów?
Ferrari domknęło tytuł w klasyfikacji kierowców (1-2-3) i zgarnęło tytuł producentów w klasie Hypercar. Toyota zakończyła rok mocnym akcentem i potwierdziła, że w Bahrajnie wciąż ma receptę na tempo i obchodzenie się z ogumieniem. Porsche miałoby sporo materiału do zimowej analizy, gdyby nie fakt, że wycofuje się z rywalizacji w FIA WEC.
Najważniejsze kary i incydenty
- Drive-through dla #009 Aston Martin za naruszenie procedury FCY – przekreślił chwilowe prowadzenie.
- Drive-through dla #8 Toyoty za wyprzedzanie przy FCY – otworzył szansę #7 na zwycięstwo.
- 30 s stop&go dla #38 Cadillaca (Jenson Button) za spowodowanie kolizji z #54 Ferrari 296 GT3 – po incydencie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.
Ferrari 499P i Toyota GR010: stałe cechy, które zrobiły różnicę
Ferrari 499P dysponuje bardzo stabilnym oknem pracy opon, co pomaga minimalizować ryzyko przy walce o punkty – to właśnie było w Bahrajnie kluczowe dla #51. Toyota GR010 Hybrydowy słynie z efektywnego zarządzania tempem i paliwem, co po raz kolejny dało przewagę w ostatnich godzinach – przy neutralizacjach i karach rywali to konsekwencja i powtarzalność zrobiły robotę.
Na koniec: finał sezonu
Wyścig nie był fajerwerkowym thrillerem od startu do mety, ale wszystko, co najważniejsze dla układu sił w sezonie, wydarzyło się na oczach kibiców: Toyota zakończyła posuchę, Ferrari dopięło historyczne mistrzostwa. Taki finał dał klarowny bilans przed zimą: kto ma gotowy pakiet, a kto musi odrobić lekcje.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Mercedes GLB 2026 już dostępny w Polsce. Ile kosztuje?

Alfa Romeo stawia wszystko na kompaktową ofensywę: Giulietta wraca, Giulia i Stelvio poczekają

Toyota Land Cruiser Mild-hybrid 48V już w Polsce. Cena, dane i szczegóły wersji Executive

Nowa Kia Seltos rusza na Europę. Cel? Klienci VW T-Roca



