⏱️ 4 min.

WEC Bahrajn: Toyota wygrała finał, Ferrari zgarnęło tytuły

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

08-11-2025 22:11
8H Bahrain 2025

Finał WEC w Bahrajnie miał wszystko: kontrolę tempa Toyoty, nerwy przy neutralizacjach i historyczną kropkę nad „i” w wykonaniu Ferrari. #7 GR010 Hybrydowy Kamujego Kobayashiego, Mike’a Conwaya i Nycka de Vriesa przerwał posuchę japońskiego producenta, a #51 Ferrari 499P Jamesa Calado, Alessandro Pier Guidiego i Antonio Giovinazziego domknęło sezon mistrzostwem kierowców oraz dopełniło dublet tytułów dla Ferrari w klasie Hypercar.

Jak #7 Toyota wygrała wyścig: tempo, opony i zimna krew

Toyota objęła prowadzenie we wczesnej fazie rywalizacji i utrzymała je dzięki równej jeździe i zarządzaniu oponami. Załoga #7 – Kamui Kobayashi, Mike Conway i Nyck de Vries – kontrolowała większość dystansu, a jedynym realnym zagrożeniem okazał się krótki epizod po restarcie w połowie wyścigu, kiedy świeży komplet opon na #009 Aston Martina pozwolił Alexowi Riberasowi wskoczyć na pozycję lidera. Decyzja sędziów o karze przejazdu przez boksy dla Astona za uchybienie przy procedurze FCY oddała jednak prowadzenie Toyocie. Od tego momentu #7 po prostu robił swoje, by ostatecznie dowieźć zwycięstwo z zapasem około 20 sekund nad #8.

Ferrari wzięło sezon: tytuł kierowców i producentów

Choć #7 Toyoty przecięło linię jako pierwsze, to dzień należał do Ferrari. #51 (Calado/Pier Guidi/Giovinazzi) miało na starcie weekendu 13 punktów przewagi nad #83 (Kubica/Ye/Hanson) i kolejne osiem nad #6 Porsche Penske (Vanthoor/Estre). Czwarte miejsce #51 wystarczyło, bo #83 skończył piąty, a #6 nie zapunktował. Dodatkowo, trzecie miejsce #50 (Fuoco/Molina/Nielsen) i zespołowa zamiana pozycji dwóch fabrycznych „499P” na ostatnim okrążeniu podbiły dorobek, pieczętując pierwszy od 1972 roku prototypowy tytuł Ferrari na tym poziomie.

Kluczowe momenty: kary, neutralizacje i „under/overcuty”

W połowie dystansu obie Toyoty zamieniły się miejscami po restarcie – #8 (Buemi/Hartley/Hirakawa) przeskoczył #7 – ale kara drive-through dla #8 za wyprzedzanie przy FCY odwróciła układ i oczyściła drogę #7. W końcówce neutralizacja po zatrzymaniu się na torze #15 BMW M Hybrid V8 wniosła odrobinę dramaturgii.

Porsche rozminęło się z oknem pracy opon

Porsche Penske pożegnało sezon bez punktów w klasie Hypercar. Zmiana na opony „medium” w chłodniejszej fazie wyścigu okazała się pudłem – #6 (Estre/Vanthoor/Campbell) skończył 13., #5 (Andlauer/Jaminet/Heinrich) 14. Przy temacie strategii to potężny kontrast wobec Toyoty, która podjęła świetne decyzje strategiczne.

Peugeot: gest „all-in”, skutki uboczne

Peugeot 9X8 zagrał agresywnie: dodatkowy postój tuż po pierwszym restarcie safety cara w okolicach czwartej godziny dał krótkoterminową nadzieję, ale kosztem pozycji. #93 (di Resta/Jensen/Vergne) ukończył 9., #94 (Duval/Jakobsen/Pourchaire) – 10. Symboliczny akcent? Mikkel Jensen w swoim pożegnalnym starcie dla Peugeota na finiszu awansował na P9.

LMGT3: równy marsz i ciasny środek stawki

W LMGT3 linia mety przyjęła zwartą kolumnę: 216 okrążeń przejechało aż dziewięć załóg, a różnice na mecie wyglądały niemal jak w sprincie. Wyróżnić można Lexusy RC F GT3 (AKKODIS ASP #87 – 18. w generalce, 216 okrążeń) i konsekwentną jazdę TF Sport Corvette Z06 GT3.R (#33). BMW M4 GT3 Rossi/Al Harthy/van der Linde (#46) przecięło linię mety po 215 okrążeniach.

Pełny obraz pierwszej dziesiątki Hypercar

  • 1) #7 Toyota GR010 Hybrydowy (Conway/Kobayashi/de Vries) – 237 okr.
  • 2) #8 Toyota GR010 Hybrydowy (Buemi/Hartley/Hirakawa) – +19,378 s
  • 3) #50 Ferrari 499P (Fuoco/Molina/Nielsen) – +26,342 s
  • 4) #51 Ferrari 499P (Pier Guidi/Calado/Giovinazzi) – +26,504 s
  • 5) #83 Ferrari 499P (Kubica/Ye/Hanson) – +39,729 s
  • 6) #12 Cadillac V-Series.R (Lynn/Nato/Stevens) – +40,527 s
  • 7) #009 Aston Martin Valkyrie – +1’03,701
  • 8) #20 BMW M Hybrid V8 – 1 okr. straty
  • 9) #93 Peugeot 9X8 – 1 okr. straty
  • 10) #94 Peugeot 9X8 – 1 okr. straty

Co z tego wynika dla producentów?

Ferrari domknęło tytuł w klasyfikacji kierowców (1-2-3) i zgarnęło tytuł producentów w klasie Hypercar. Toyota zakończyła rok mocnym akcentem i potwierdziła, że w Bahrajnie wciąż ma receptę na tempo i obchodzenie się z ogumieniem. Porsche miałoby sporo materiału do zimowej analizy, gdyby nie fakt, że wycofuje się z rywalizacji w FIA WEC.

Najważniejsze kary i incydenty

  • Drive-through dla #009 Aston Martin za naruszenie procedury FCY – przekreślił chwilowe prowadzenie.
  • Drive-through dla #8 Toyoty za wyprzedzanie przy FCY – otworzył szansę #7 na zwycięstwo.
  • 30 s stop&go dla #38 Cadillaca (Jenson Button) za spowodowanie kolizji z #54 Ferrari 296 GT3 – po incydencie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.

Ferrari 499P i Toyota GR010: stałe cechy, które zrobiły różnicę

Ferrari 499P dysponuje bardzo stabilnym oknem pracy opon, co pomaga minimalizować ryzyko przy walce o punkty – to właśnie było w Bahrajnie kluczowe dla #51. Toyota GR010 Hybrydowy słynie z efektywnego zarządzania tempem i paliwem, co po raz kolejny dało przewagę w ostatnich godzinach – przy neutralizacjach i karach rywali to konsekwencja i powtarzalność zrobiły robotę.

Na koniec: finał sezonu

Wyścig nie był fajerwerkowym thrillerem od startu do mety, ale wszystko, co najważniejsze dla układu sił w sezonie, wydarzyło się na oczach kibiców: Toyota zakończyła posuchę, Ferrari dopięło historyczne mistrzostwa. Taki finał dał klarowny bilans przed zimą: kto ma gotowy pakiet, a kto musi odrobić lekcje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.