58 tys. Fordów do serwisu. Akcja dotyczy ważnej funkcji bezpieczeństwa

Ford prowadzi akcję serwisową obejmującą prawie 58 tys. samochodów z siedmiu popularnych modeli. Problem dotyczy sterownika, przez który system eCall i pozostałe funkcje łączności mogą nie działać prawidłowo. Naprawa wymaga wizyty w serwisie, ponieważ aktualizacji oprogramowania nie da się wykonać zdalnie.
Awaria nie dotyczy komfortowego gadżetu
W tej akcji serwisowej nie chodzi o drobiazg w rodzaju kapryśnej aplikacji. System eCall ma automatycznie wezwać pomoc po wypadku, więc jego niesprawność dotyka funkcji bezpieczeństwa. Gdy eCall nie działa, samochód nie może samodzielnie zaalarmować służb ratunkowych.
Problem obejmuje również inne funkcje połączone z łącznością auta. Źródłem usterki jest sterownik, który wymaga aktualizacji oprogramowania. Ford nie może przeprowadzić tej operacji przez internet, więc właściciele muszą pojawić się w warsztacie.
Siedem modeli i auta z kilku roczników
Akcja obejmuje samochody produkowane między 14 sierpnia 2018 roku a 15 października 2024 roku. Lista dotyczy kilku ważnych modeli Forda z różnych segmentów.
- Ford Kuga
- Ford Focus
- Ford Mondeo
- Ford Galaxy
- Ford Explorer
- Ford Puma
- Ford S-Max
Łącznie do serwisów trafi prawie 58 tys. samochodów. Dla kierowców najważniejsze jest jednak nie to, jak szeroka jest lista, ale czy ich egzemplarz mieści się w podanym okresie produkcji.
Kuga ma wyjątkowo pechowy ciąg dalszy
Dla części właścicieli Forda Kugi ta informacja będzie szczególnie irytująca. Hybryda plug-in była już wcześniej objęta kilkoma akcjami serwisowymi, a problem ryzyka pożaru akumulatora nadal pozostaje nierozwiązany. Teraz do tej historii dochodzi kolejna wizyta w serwisie, tym razem związana z łącznością i systemem alarmowania po wypadku.
Nie oznacza to, że każda Kuga ma jednocześnie wszystkie te przypadłości. Oznacza jednak, że pozostaje ona w grupie aut, przy których właściciel powinien wyjątkowo uważnie śledzić komunikaty serwisowe.
Co powinien zrobić właściciel Forda?
Najrozsądniejszym krokiem jest sprawdzenie, czy konkretny egzemplarz znajduje się w zakresie akcji. Kluczowe są model oraz data produkcji, a ostateczne potwierdzenie powinien dać autoryzowany serwis Forda. Sama naprawa polega na aktualizacji oprogramowania sterownika.
Ta usterka jest dobrym przypomnieniem, że nowoczesne auto coraz częściej zależy od elektroniki i komunikacji z otoczeniem. Gdy zawodzi moduł odpowiedzialny za łączność, problem może wyjść daleko poza wygodę korzystania z usług online. W tym przypadku stawką jest również automatyczne wezwanie pomocy po wypadku.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Alonso nie gryzł się w język. „Hybrydy nie powinny się ścigać”

McLaren wraca do Le Mans z rozmachem. MCL-HY na superjachcie

Hamilton prowadzi Ferrari w Monako. McLaren Norrisa stanął, a Perez zakończył trening czerwoną flagą

Mistrz świata stanął po 13 min. Norris odpadł z FP2 w Monako




