Na Zatoce Fińskiej utworzyła się kolejka około 150 statków, wśród których znajduje się 65 tankowców. Zator ma około 50 km długości, a wzmożony ruch ma być efektem przenoszenia rosyjskiego transportu towarowego z Morza Czarnego na Bałtyk.
Dziesiątki tankowców w kolejce
Według informacji PAP w środkowej części Zatoki Fińskiej oczekuje około 150 jednostek, w tym 65 tankowców. Fińska straż przybrzeżna potwierdza, że natężenie ruchu w tym rejonie jest obecnie większe niż zwykle.
Cała kolejka statków ma rozciągać się na około 50 km. Sytuacja jest wiązana ze zmianami w rosyjskim ruchu towarowym, który pod wpływem działań sił zbrojnych Ukrainy ma być w większym stopniu kierowany z Morza Czarnego na Bałtyk.
Niektóre statki są na ukraińskiej liście
Dodatkową uwagę zwraca status części jednostek oczekujących w Zatoce Fińskiej. Niektóre znajdują się na ukraińskiej liście statków podejrzanych o przemyt broni, kradzieże lub obchodzenie sankcji.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie statki znajdujące się w obecnym zatorze mają taki status. Lista obejmuje jedynie część jednostek, podczas gdy wzmożony ruch dotyczy całego szlaku prowadzącego do rosyjskich portów nad Bałtykiem.
Prawie pięć dni oczekiwania
Problemy z płynnością ruchu były widoczne już wcześniej. PAP, powołując się na fiński dziennik „Helsingin Sanomat”, informuje, że w ubiegłym tygodniu czas oczekiwania na wejście do portu Ust-Ługa wynosił niemal pięć dni.
Ust-Ługa znajduje się w rosyjskiej części Zatoki Fińskiej, niedaleko granicy z Estonią. Obecna kolejka pokazuje skalę obciążenia bałtyckiego kierunku rosyjskiego transportu morskiego, w tym przewozów realizowanych przez tankowce.






