ACEA krytykuje unijne ograniczenia importu stali. „To cios w europejskich producentów aut”

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) ostro zareagowało na ogłoszenie Komisji Europejskiej dotyczące rozszerzenia ochrony rynku stali. Organizacja ostrzegła, że proponowane zmiany mogą drastycznie podnieść koszty produkcji samochodów.
Komisja Europejska 8 października 2025 roku zaproponowała nowy pakiet środków ochronnych dla europejskiego rynku stali. Wśród nich znalazło się między innymi obniżenie kwot importowych oraz podwojenie taryfy na ten surowiec, sprowadzany poza kontyngentem.
Cios w sektor motoryzacyjny
Dla sektora motoryzacyjnego, który opiera się w 90% na dostawach stali z Europy, to potencjalna katastrofa kosztowa. Jak podkreśliło ACEA, utrzymanie tak wysokiego poziomu ochrony spowoduje efekt inflacyjny – ceny stali w Europie mogą gwałtownie wzrosnąć, ograniczając konkurencyjność europejskich producentów samochodów wobec graczy z Azji czy Ameryki Północnej.
Dodatkowo, nowa reguła pochodzenia oparta na zasadzie „top i wlej” ma jeszcze bardziej utrudnić import wyrobów stalowych spoza UE, co oznacza dla firm nie tylko wyższe ceny, ale i ogromne obciążenia administracyjne.
Komisja Europejska powinna przeprowadzić analizę
ACEA zwróciło uwagę, że Komisja Europejska powinna dokładnie przeanalizować wpływ proponowanych przepisów na poszczególne branże, w tym zwłaszcza na motoryzację. W tym sektorze mimo dużego udziału dostawców europejskich, producenci nadal muszą sprowadzać określone gatunki i jakości stali, których nie da się pozyskać na rynku unijnym. Jak podkreśliła dyrektor generalna ACEA, Sigrid de Vries:
Nie kwestionujemy potrzeby zapewnienia pewnego poziomu ochrony dla przemysłu surowcowego, takiego jak stal, ale uważamy, że parametry proponowane przez KE idą za daleko w kwestii wyodrębniania rynku europejskiego. Musimy znaleźć lepszą równowagę między potrzebami europejskich producentów a użytkowników stali.
Szybkie wyczerpywanie kwoty na stal
W praktyce oznacza to, że kwoty na stal dla branży motoryzacyjnej były wyczerpywane niemal natychmiast w ciągu ostatnich siedmiu lat obowiązywania środków ochronnych. ACEA przypomniało, że sektor ten funkcjonuje w niezwykle złożonym, globalnym łańcuchu dostaw, a ograniczenia w przepływie materiałów mogą doprowadzić do opóźnień w produkcji oraz redukcji zatrudnienia. Z perspektywy przemysłu motoryzacyjnego, propozycje Brukseli zagrażają utrzymaniu równowagi pomiędzy ochroną unijnych producentów stali a potrzebami użytkowników tego surowca.
Ogromne koszty producentów samochodów
Europejscy producenci samochodów już teraz ponoszą wysokie koszty związane z przejściem na produkcję niskoemisyjną, a dodatkowy wzrost cen stali może znacząco spowolnić przemianę branży. Jednocześnie ACEA wyraziło zrozumienie dla trwającego procesu dekarbonizacji sektora stalowego, uznając jego znaczenie dla gospodarki i neutralności klimatycznej.
Organizacja podkreśliła jednak, że ochrona przemysłu surowcowego nie może odbywać się kosztem przemysłu przetwórczego, który od stali jest całkowicie zależny. W konkluzji, ACEA wezwało Komisję Europejską do ponownego przeanalizowania założeń projektu i opracowania kompromisu, który pozwoli utrzymać konkurencyjność europejskiej motoryzacji. Branża podkreśla, że przyszłość produkcji samochodów w Europie wymaga zarówno czystych technologii, jak i dostępu do surowców w rozsądnych cenach.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Aston Martin zmienia obsadę i podział ról w zespole torowym na 2026

Renault Twingo E-Tech zgarnia Ecobest 2026. 263 km WLTP i cel: miasto

Lotus 98T Ayrtona Senny trafi na aukcję. Cena może być kosmiczna

Leclerc najszybszy w porannej sesji testów F1 w Bahrajnie. Norris i Antonelli za nim



