MotoGuru.pl

Akumulatory z półprzewodników – już w 2025 roku zwiększysz zasięg o 500 km w 10 minut!

Jeśli prognozy okażą się trafne, za cztery lata do samochodów elektrycznych trafią akumulatory półprzewodnikowe (SSB). Technologia jest już dostępna, ale na razie zbyt kosztowna.

Tak jak rozwój akumulatorów litowo-jonowych nabiera tempa, tak samo badania nad SSB obecnie zdecydowanie przyspieszają. W samym 2020 roku zgłoszono aż 426 wniosków patentowych. Największą aktywność w tym temacie wykazały Chiny i Stany Zjednoczone (po 21%) przed Japonią (18%).

Wśród producentów dominowały Toyota, Panasonic, Nippon, Hyundai, Murata Manufacturing i LG Chem. 28% wniosków pochodziło z firm motoryzacyjnych, natomiast reszta – od różnych graczy. A więc producentów akumulatorów, dostawców dla koncernów samochodowych, firm chemicznych oraz od środowisk akademickich.

Według holenderskiej firmy FutureBridge, zajmującej się analizą rynku i specjalizującą się w śledzeniu oraz doradzaniu w zakresie przyszłości, akumulatory SSB osiągną porównywalną cenę do baterii litowo-jonowych w 2025 roku. Ale nie jest pewne, że już wtedy zobaczymy je w pierwszych modelach komercyjnych.

Niesamowite zalety nowych baterii

Zastosowanie półprzewodników w akumulatorach pozwoli przede wszystkim na szybsze ładowanie oraz wydłużenie żywotności samej baterii. Według Toyoty, która obecnie współpracuje z firmą Panasonic przy opracowywaniu technologii na potrzeby SSB i chce jako pierwsza wdrożyć ją do swoich modeli. Ich zasięg ma wynosić 500 km, a czas ładowania od 0 do 100% ma trwać zaledwie 10 minut.

Wygląda na to, że Toyota jest liderem w rozwoju akumulatorów półprzewodnikowych.

Co nie mniej istotne, przewiduje się, że żywotność akumulatorów SSB wyniesie aż 30 lat. Nie oznacza to jednak, że po tym czasie trzeba będzie wyrzucić je do kosza, tylko, że po trzech dekadach normalnego użytkowania powinny one zachować 90% swojej pierwotnej sprawności!

Toyota liderem?

Jeśli badania nad SSB zostaną przyspieszone, prognozy firmy FutureBrigde mogą się spełnić jeszcze wcześniej. Toyota chce wyposażyć swój pierwszy elektryczny model w taką baterię w ciągu najbliższych 2-3 lat, natomiast Volkswagen ogłosił własną produkcję SSB do 2025 roku. W tym wyścigu zbrojeń udział bierze także Nissan, choć w jego przypadku uruchomienie prototypu jest planowane na 2028 rok.

Rozwój akumulatorów jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na sprzedaż aut elektrycznych. To nie tylko kwestia zasięgu i ładowania, ale przede wszystkim ceny. O ile w 2010 roku za 1 kWh mocy trzeba było wydać 1000 euro, o tyle obecnie to koszt 120 euro. Przewiduje się, że w 2030 roku spadnie ona jeszcze o połowę.