MotoGuru.pl

Ależ VW narozrabiał – Hyundai przestaje rozwijać diesle

Kres silnika wysokoprężnego wydaje się być coraz bardziej oczywisty. Pcha go ku temu nie tylko afera Dieselgate, ale przede wszystkim postępująca elektromobilność. Według nieoficjalnych doniesień koreański Hyundai już zawiesił rozwój tego typu jednostek.

Przemysł motoryzacyjny zmierza w jednym kierunku – w kierunku elektromobilności. Pchają go tam coraz bardziej rygorystyczne normy dotyczące emisji spalin do atmosfery. Wysyp hybryd i hybryd plug-in, jaki ostatnio obserwujemy, jest wynikiem rozporządzenia obniżającego wytwarzanie dwutlenku węgla do atmosfery do poziomu 95 g/1 km na koncern samochodowy.

Diesle zyskały niechlubną sławę wraz z aferą Dieselgate, polegającą na zaniżaniu homologacyjnego zużycia paliwa, za czym stał koncern Volkswagen. To właśnie m.in. jego działanie spowodowało odwrót od silników wysokoprężnych. Poza tym współczesne jednostki, zaopatrzone w filtry cząstek stałych, turbosprężarki, bardzo precyzyjne wtryskiwacze oraz dodatkowe układy oczyszczania są tak skomplikowane, jak nieprzychylna wam narzeczona, od której musieliście uciekać w popłochu.

Jeśli zbierzemy to wszystko do kupy, przestanie dziwić, że Hyundai w zasadzie porzucił rozwój turbodiesli – tak donosi koreański dziennik JoongAng Daily. A to oznacza, że nie zobaczymy kolejnej generacji jednostek tego typu w jego wydaniu. Na szczęście aktualne silniki wysokoprężne będą stale unowocześniane i upłynie jeszcze kilka lat zanim Koreańczycy całkowicie się z nich wycofają.

Kluczowa rola benzyniaków

Postępująca elektryfikacja pozostawia jednak miejsce dla rozwoju benzynowych jednostek napędowych. Ba, pozostaną one wyjątkowo istotne, choćby ze względu na fakt, że stanowią główne źródło napędu hybryd oraz hybryd plug-in. W ich przypadku każda, nawet drobna rewolucja może mieć istotne znaczenie dla zaspokojenia kolejnych coraz to bardziej restrykcyjnych norm, jakie będą obowiązywać. Euro 7 ma wejść w życie w połowie dekady, a to oznacza, że producenci sprzedający samochody na Starym Kontynencie mają ręce pełne roboty.

Hyundai chce iść śladem Volkswagena i w 2025 r. oferować 23 całkowicie elektryczne modele. Falę zmian ma zasygnalizować Ioniq 5, którego debiut spodziewany jest na przyszły tydzień. Elektryfikacja nie ominie także luksusowej marki Hyundaia, czyli Genesisa, oraz siostrzanej Kii.