MotoGuru.pl

Alfa Romeo Tonale zadebiutuje jeszcze w tym roku

Najpierw był wspaniały koncept na targach w Genewie w 2019 r. Później gromkie zapowiedzi o premierze jego produkcyjnej wersji w marcu rok temu. A potem nastała cisza. Dziś jednak wiemy, że Alfy Romeo Tonale pojawi się już we wrześniu 2021 r.

Alfa Romeo to marka z ogromnymi ambicjami. I niestety do czasu pojawienia się na rynku Giulii ze Stelvio najczęściej na ambicjach tylko się kończyło. Weźmy pod uwagę plany, jakie co jakiś czas Włosi przedstawiali światu. „Do 2016 r. będziemy produkować 9 modeli” – słyszeliśmy w 2012 r.

W 2022 r. na pewno się nie pojawią żadne sportowe modele Alfy Romeo.

I co z tego wyszło? W sumie to niewiele, choćby dlatego, że opracowanie tylnonapędowej platformy Giorgio, na której zostały oparte Giulia i Stelvio kosztowało aż 1 mld dolarów. Żeby było ciekawie i typowo po włosku, na razie jest ona wykorzystywana wyłącznie we wspomnianych powyżej modelach.

Tonale jednak się pojawi

Ale z Tonale ma być inaczej niż z Alfami, które miały być, a jednak nie ujrzały światła dziennego. Jego premiera była zaplanowana na zeszłoroczne targi motoryzacyjne w Genewie, które nie odbyły się z powodu pandemii. To jednak nie COVID-19 jest powodem, dla którego do tej pory ten kompaktowy SUV nie trafił do produkcji.

Przednie światła modelu produkcyjnego będą nieco większe niż w koncepcie.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że brak Tonale w ofercie włoskiej marki jest wynikiem… rozmów na temat fuzji, jakie w trakcie jego projektowania zaczęły się odbywać pomiędzy FCA – właścicielem marki Alfa Romeo – a koncernem PSA. Dlaczego?

Z nową platformą

Otóż Tonale miało zostać zbudowane w oparciu o platformę wykorzystywaną m.in. we Fiacie 500X i Jeepie Renegade. Czyli dość starą i bez modułowej konstrukcji, co czyni ją kosztowną. W momencie „zbliżania się” do siebie koncernów FCA i PSA przed Włochami zaczęła otwierać się jednak szansa skorzystania z nowoczesnej platformy EMP2, wykorzystywanej niemal w całej aktualnej gamie francuskiego koncernu, m.in. w Peugeotach 308, 3008, 508 czy w Citroenach C4 i C5-Aircross.

Pod nadwoziem Tonale ma się znaleźć platforma EMP2, znana z… Peugeotów i Citroenów.

Plotka głosi, że Tonale było nawet gotowe na premierę w marcu 2020 r., ale została ona zablokowana. Powodem jest przejście na platformę EMP2, co wiąże się z koniecznością przeprojektowania większości „bebechów” samochodu.

Bliskie konceptowi

Jakie będzie Tonale? Według doniesień ma zachować 90% wyglądu modelu koncepcyjnego, ale otrzymać powiększone reflektory i lusterka boczne. Zgodnie ze współczesnymi trendami ma być oferowane ze zelektryfikowanymi jednostkami, w tym także jako hybryda plug-in. Jeśli doniesienia o zmianie platformy się potwierdzą, należy spodziewać się jednostek napędowych z gamy PSA, a nie FCA.

W kabinie produkcyjnego Tonale mają się pojawić cyfrowe zegary.

Przypomnijmy, że do Tonale, które ma trafić do sprzedaży w lutym 2022, także w tym samym roku dołączy mniejszy crossover, wytwarzany w fabryce w Tychach. Ma to być auto o rzekomej nazwie Brennero, oparte na platformie CMP, przeznaczonej dla miejskich modeli koncernu PSA, czyli np. Peugeota 2008.

Czyżby w końcu ambitne plany Alfy Romeo nabierały wiarygodności? Wygląda na to, że tak!