Alfa Romeo wraca do gry: nowe SUV-y, superauto i fabryczny resto-mod

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Alfa Romeo przez ostatnie lata przypominała markę, o której łatwo zapomnieć – parę modeli w ofercie, sporadyczne nowości i cisza. Teraz jednak Włosi szykują ofensywę: od odświeżonych SUV-ów, przez limitowane superauto, aż po fabryczny program resto-modów. Brzmi jak powrót do życia? Tak, choć oczywiście z nutą typowej dla Alfy ironii losu.

Tonale i Stelvio – jeszcze trochę podtrzymywania przy życiu

Amerykański oddział Alfy potwierdził, że odświeżony Tonale trafi do produkcji w listopadzie. Wersja na rok modelowy 2026 dostanie nową odmianę Sports Speciale – wariację na bazie Veloce z dodatkowymi bajerami stylistycznymi i specjalnym lakierem. Jeśli chwyci tak jak Intensa, podobny pakiet pojawi się też w Stelvio i Giulii. Problem w tym, że zarówno Giulia, jak i Stelvio są stare jak świat – odpowiednio 9 i 10 lat na rynku. Następcy mieli być już pokazani, ale plan się posypał. Pierwotnie zakładano pełną elektryfikację, lecz spowolnienie popytu na EV zmusiło Włochów do opóźnienia debiutu i przygotowania wersji spalinowych, hybrydowych oraz plug-in. Według przecieków nowe modele mogą ujrzeć światło dzienne dopiero jesienią 2026.

Fabryczny resto-mod – klasyka po nowemu

Od 2022 roku Alfa prowadzi oficjalny dział renowacji zabytkowych modeli. Teraz dorzuca do tego gałąź resto-mod: modernizowane wersje popularnych sedanów, coupe i kabrioletów, w których klasyczne nadwozie łączy się z nowoczesnymi technologiami. Cristiano Fiorio, szef marketingu i projektów specjalnych, przyznał, że program nie dotyczy rzadkich egzotyków, tylko szerzej produkowanych modeli. Ma być też osobna linia części wzorowana na Mopar Direct Connection – fabryczne zamienniki, elementy performance i oficjalny aftermarket.

Nowe superauto – kolejny hołd historii

Bottega Alfa Romeo, która zadebiutowała modelem 33 Stradale (bazującym na Maserati MC20), przygotowuje kolejne limitowane superauto. Cristiano Fiorio zdradził, że projekt jest gotowy w 80 procentach i zostanie pokazany wybranym klientom jeszcze w tym roku, a publiczna premiera nastąpi w 2026. Media spekulują, że może powstać na bazie Maserati GranTurismo. Nie ma jednak co liczyć na manualną skrzynię biegów. Fiorio wyjaśnił, że opracowanie i homologacja takiej przekładni podniosłaby cenę auta nawet o 20–50%. Kupcy, którzy i tak zapłacili za 33 Stradale ponad 8,4 mln zł (2,3 mln USD), niekoniecznie chcą dorzucić kolejny milion. Jak to ujął: „nigdy nie mów nigdy”, ale tym razem trzymajmy się automatu.

Specjalne edycje na przeczekanie

Do czasu premiery nowych generacji Stelvio i Giulii w ofercie pozostaną edycje specjalne, różniące się pakietami wyposażenia i kolorystyką. Na rok modelowy 2026 Intensa zostanie zastąpiona kolejną edycją która ma utrzymać zainteresowanie klienteli. W praktyce oznacza to kosmetykę, bo technicznie auta pozostaną bez większych zmian. Podsumowując: Alfa Romeo próbuje balansować między przeszłością a przyszłością. Z jednej strony fabryczny resto-mod i limitowane superauta – hołd dla legend. Z drugiej, opóźnione nowe SUV-y, które mają ratować sprzedaż.

O autorze

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od ponad 10 lat zajmuję się diagnostyką i naprawą jednostek napędowych. Posiadam wykształcenie techniczne oraz wieloletnie doświadczenie warsztatowe. Od 2021 roku jako autor i redaktor MotoGuru.pl opublikowałem ponad 500 artykułów, często przekładając praktyczną wiedzę z podnośnika na przystępny język dla kierowców i majsterkowiczów.

© 2026 MotoGuru.pl