Amerykanie toną w długach samochodowych. Raport ujawnił 1,66 bln dolarów zadłużenia

Amerykański rynek motoryzacyjny znalazł się w punkcie krytycznym. Według najnowszego raportu Consumer Federation of America, mieszkańcy USA są winni już ponad 1,66 bln dolarów (ok. 5,98 bln zł) w kredytach związanych z zakupem aut. To rekordowy poziom, przywołujący na myśl sytuację sprzed kryzysu finansowego w 2008 roku.
Rekordowe raty i wydłużone kredyty
Przeciętna miesięczna rata kredytu samochodowego w USA to obecnie około 745 dolarów (ok. 2684 zł). Co gorsza, niemal 20% nabywców płaci ponad 1000 dolarów miesięcznie (ponad 3600 zł). Wartość typowego kredytu samochodowego przekroczyła już 41 000 dolarów (ok. 147 000 zł). Ponadto, okresy kredytowania znów osiągają długości notowane przed Wielką Recesją. Co piąty kierowca zdecydował się na kredyt na 7 lat, a na rynku ponownie pojawiły się umowy ośmioletnie – rozwiązanie, które niemal zniknęło po kryzysie w 2008 roku.
Fala opóźnień i wzrost liczby windykacji
Eksperci odnotowali, że liczba opóźnień w spłacie kredytów samochodowych wzrosła, osiągając poziom zbliżony do tego z 2008 roku. Analiza panelu kredytowego Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku wykazała, że w 2024 roku osoby ze średnią oceną kredytową (620–679) były dwukrotnie bardziej narażone na zaległości niż przed pandemią. Kierowcy w wieku 18–29 lat najczęściej popadają w tzw. poważne zaległości, czyli opóźnienia powyżej 90 dni. Liczba odebranych aut (repossesji) wzrosła o 43% w latach 2022–2024, osiągając najwyższy poziom od 2009 roku. Jak podał Consumer Federation of America, „poziom zadłużenia i liczba zaległości w spłatach przypominają scenariusz sprzed Wielkiej Recesji”.
Używane auta także coraz droższe
Sytuacja na rynku wtórnym również nie napawa optymizmem. Ceny używanych aut wzrosły o 6,3% rok do roku (stan na czerwiec), kontynuując trend rozpoczęty w czasie pandemicznych braków w dostawach. Kolejnym problemem jest zjawisko tzw. ujemnego kapitału własnego. Co czwarte auto oddawane w rozliczeniu ma przypisaną wartość kredytu wyższą niż jego rynkowa cena. Mówiąc prościej, wielu kierowców pozbywa się swoich aut, ale wciąż ma do spłaty resztę długu.
Widmo powrotu kryzysu?
Rosnące ceny nowych i używanych aut, wydłużające się kredyty oraz gwałtowny wzrost opóźnień w spłatach powodują, że rynek amerykański zaczyna niepokojąco przypominać sytuację sprzed kryzysu finansowego sprzed kilkunastu lat.Choć banki i instytucje nadzoru są dziś lepiej przygotowane, to po stronie konsumentów coraz wyraźniej widać granice ich możliwości finansowych.W opinii analityków CFA:
Młode pokolenie jest najbardziej narażone na spiralę zadłużenia, co w dłuższej perspektywie może zachwiać stabilnością całego rynku.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Blokada na kole to nie zawsze mandat. Kierowcy często o tym nie wiedzą

Hyundai pokazał Ioniqa 3. Ma do 496 km zasięgu i odważną sylwetkę

F1 zmienia przepisy od Miami. Korekty energii, startów i jazdy w deszczu

Mercedes ostrzega FIA. ADUO ma pomagać gonić, a nie wywracać walkę o tytuł



