Analiza 8 tys. aut na prąd: wiek baterii bywa ważniejszy niż przebieg

Brytyjska firma Generational przeanalizowała „zdrowie” baterii w ponad 8000 samochodów z napędem elektrycznym oraz plug-in hybrid. Średnia pozostała pojemność w całej próbie wyniosła 95,15% względem wartości początkowej, co sugeruje przeciętny spadek zasięgu poniżej 5%. Według Generational degradacja baterii nie wygląda na systemowe ryzyko, a wiek pojazdu może mieć dla retencji pojemności większe znaczenie niż sam przebieg.
Generational zajmuje się m.in. certyfikacją baterii w używanych samochodach elektrycznych z wykorzystaniem jednostek OBD. W analizie znalazły się auta w różnym wieku i z różnymi przebiegami, obejmujące zarówno samochody osobowe, jak i lekkie użytkowe.
Skład badanej floty
- Łącznie: ponad 8000 pojazdów z napędem w pełni elektrycznym lub typu plug-in hybrid.
- Roczniki: 2013–2025, więc najstarsze egzemplarze miały 12 lat.
- Część aut miała przebieg przekraczający 258 000 km.
- Flota obejmowała pojazdy od 36 różnych producentów.
Kluczowe wnioski o retencji pojemności
Generational podaje, że średnia pozostała pojemność w całej próbie wyniosła 95,15% pojemności początkowej. Taki uśredniony wynik nie mówi jednak wszystkiego, bo bardziej interesujący bywa rozkład wartości w konkretnych grupach aut.
- W grupie 8–9-letnich aut elektrycznych i plug-in hybrid mediana wskazywała zachowanie 85% pojemności.
- Pojazdy z przebiegiem powyżej 160 000 km utrzymywały 88–95% pojemności początkowej.
Generational ujmuje swoją tezę wprost:
Degradacja baterii nie jest systemowym ryzykiem, jak kiedyś zakładano. Dane z realnego świata pokazują, że większość baterii w pojazdach elektrycznych z zapasem przekracza limity gwarancyjne, także przy wyższym wieku i większej liczbie przejechanych kilometrów.
Wiek kontra przebieg: co może ważyć bardziej
Z analizy wynika, że sam przebieg nie zawsze „tłumaczy” stan baterii lepiej niż wiek. Generational podaje przykład, w którym 3-letnie auto flotowe z przebiegiem 145 000 km, jeśli było dobrze utrzymane i jeździło w mniej intensywny, odpowiedzialny sposób, może być lepszym wyborem zakupowym niż 6-letnie auto z przebiegiem 48 000 km. To nie jest obietnica, że każda bateria będzie „jak nowa” po latach, tylko statystyczna obserwacja z realnej floty.
Pojemność baterii zmienia się w czasie i zależy od sposobu użytkowania, więc pojedynczy egzemplarz może odstawać od średniej (niemiła niespodzianka nie jest wynalazkiem epoki elektryków).
Co to znaczy dla kupującego używane auto elektryczne0?
W praktyce statystyka nie zastąpi weryfikacji konkretnego egzemplarza. Jeśli auto ma być zakupem na lata, sens ma sprawdzenie kondycji baterii danego pojazdu, zamiast zakładania, że „prawie na pewno” trafi się wynik bliski średniej z analizy.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie

SAIC Z7 wygląda jak Porsche Taycan, ale kosztuje ułamek jego ceny

Leclerc widzi siłę Mercedesa. Ferrari ma nad czym pracować w Melbourne

Alonso rozczarowany, Aston Martin bez zapasów. Honda wpędziła zespół w kryzys już przed startem sezonu



