Anfia bije na alarm: europejska motoryzacja może stracić kolejne 250 tys. etatów

Europejski przemysł samochodowy stracił już około 100 tys. miejsc pracy, a prognozy zakładają kolejne 250 tys. zwolnień w ciągu czterech lat. Włoska organizacja Anfia wiąże ryzyko przyspieszenia cięć z podejściem UE do transformacji napędowej. W tle są decyzje regulacyjne, spór o cele emisji CO2 i realne preferencje klientów w Europie.
Co mówi Anfia?
Prezes Anfii Roberto Vavassori przedstawił swoje stanowisko podczas wystąpienia we włoskim parlamencie poświęconego unijnemu pakietowi dla przemysłu motoryzacyjnego. Organizacja łączy kierunek i tempo zmian regulacyjnych z konkurencyjnością firm oraz kondycją całego łańcucha dostaw. Zdaniem Anfii europejski sektor wchodzi w fazę deindustrializacji, która może obejmować nie tylko producentów, ale też poddostawców.
Skala zwolnień i ryzyko kolejnej fali
W ostatnich 15 miesiącach sektor bezpośrednio związany z motoryzacją miał stracić 100 000 miejsc pracy, a u poddostawców – 230 000. Prognozy zakładają kolejne 250 000 zwolnień w ciągu czterech lat, jeśli zasady przejścia na napęd elektryczny nie ulegną zmianie. W praktyce oznacza to presję na zatrudnienie w firmach, które odpowiadają za produkcję podzespołów, logistykę i usługi wokół przemysłu.
Spór o przepisy UE i „neutralność technologiczną”
Anfia krytykuje propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą obniżenia celu redukcji dwutlenku węgla na 2035 rok ze 100 do 90%. Vavassori ocenia tę zmianę jako niespójną i wskazuje na potrzebę zasady neutralności technologicznej, czyli dopuszczania różnych dróg dojścia do niższych emisji. Organizacja podkreśla też, że 95% regulacji dla branży powstaje w Brukseli, więc decyzje instytucji unijnych wprost przekładają się na koszty i tempo zmian.
Rynek nie zawsze idzie w rytmie regulacji
Anfia wskazuje, że 8 na 10 konsumentów w Europie nie wybiera dziś samochodu elektrycznego i na tej podstawie postuluje, aby regulacje dotyczące transformacji napędów były dostosowane do aktualnych decyzji zakupowych rynku. Roberto Vavassori mówi, że europejski rynek jest o 3 mln pojazdów mniejszy niż w okresie sprzed pandemii Covid-19 i wiąże ten spadek ze słabszą siłą nabywczą. Zwraca też uwagę na presję ze strony Chin, podając, że w eksporcie Chin do Europy auta spalinowe stanowią 85%.
Postulaty: biopaliwa i wyjątki dla niszowych producentów
Anfia apeluje o natychmiastowe dopuszczenie do użycia biopaliw. Organizacja postuluje także trwałe wyłączenie spod regulacji CO2 pojazdów niszowych wytwórców, argumentując, że ich skala produkcji i udział w emisjach są nieistotne wobec celów unijnych przepisów. W tym ujęciu kluczowa jest też swoboda decyzji klienta co do wyboru napędu.
Transformacja a inwestycje i miejsca pracy
Z perspektywy Anfii transformacja ma sens wtedy, gdy równolegle chroni zdolność przemysłu do inwestowania i utrzymania zatrudnienia. W praktyce oznacza to reguły, które nie rozjeżdżają się z rynkiem i nie powodują skokowej utraty miejsc pracy w firmach zależnych od dotychczasowych technologii. Transformacje technologiczne zwykle działają najlepiej, gdy łączą jasne cele z elastycznymi ścieżkami dojścia, bo wtedy koszty dostosowania nie uderzają nierówno w poszczególne ogniwa branży.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



