Brytyjska legenda przyparta do muru. Oddaje kontrolę nad częścią własnej marki

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Aston Martin ponownie sięga po finansowanie. Brytyjski producent pozyska 550 mln funtów od funduszy HPS Investment Partners, a transakcja jest powiązana z przekazaniem 50,1% praw do marki wykorzystywanej poza motoryzacją. Operacja wywołała sprzeciw części wierzycieli.

Aston Martin pozyska 550 mln funtów

W lipcu 2026 roku Aston Martin zawarł umowę finansowania o wartości 550 mln funtów. Pakiet obejmuje 450 mln funtów pożyczki oraz kolejne 100 mln funtów, które mogą zostać uruchomione później.

Pierwsza część finansowania została wykorzystana m.in. na spłatę istniejącego zadłużenia i poprawę płynności. Według producenta pozyskane pieniądze zwiększyły jego płynność pro forma do około 340 mln funtów. Termin zapadalności kredytu ustalono na lipiec 2031 roku.

Finansowania udzielają fundusze i rachunki zarządzane przez HPS Investment Partners, należące do BlackRock.

Aston Martin może przekazać część praw do marki

Według „Financial Times” i „The Times” Aston Martin planuje przekazać 50,1% praw do własności intelektualnej związanej z działalnością poza produkcją samochodów firmie Authentic Brands.

Chodzi o tzw. non-automotive intellectual property, czyli prawa do wykorzystywania nazwy, znaków towarowych i innych elementów marki poza samochodami. Authentic Brands specjalizuje się w zarządzaniu i komercjalizacji marek, a HPS Investment Partners jest jednym z jej inwestorów.

Transakcja dotycząca praw do marki jest powiązana z możliwością uruchomienia dodatkowych 100 mln funtów finansowania. Nie oznacza to sprzedaży producenta samochodów ani utraty prawa do używania nazwy Aston Martin na samochodach. Chodzi o część własności intelektualnej wykorzystywaną w działalności pozamotoryzacyjnej.

Wierzyciele Aston Martina protestują

Część dotychczasowych wierzycieli sprzeciwia się nowej operacji. Według „Financial Times” i „The Times” ich roszczenia wobec Aston Martina sięgają około 1,3 mld funtów. Wierzyciele wysłali już do producenta tzw. letter before action, czyli formalne pismo poprzedzające ewentualne postępowanie sądowe.

Aston Martin Volante

fot. Aston Martin

Chcą m.in. zablokować przeniesienie części praw własności intelektualnej i kwestionują sposób przeprowadzenia nowego finansowania. Ich zdaniem transakcja może zapewnić HPS uprzywilejowaną pozycję i ograniczyć aktywa dostępne dla dotychczasowych wierzycieli w przypadku problemów ze spłatą zadłużenia.

Warto przy tym rozdzielić obie kwestie: 50,1% praw do pozamotoryzacyjnej własności intelektualnej jest elementem transakcji z Authentic Brands i nie należy utożsamiać ich bezpośrednio z całym zabezpieczeniem 550 mln funtów finansowania.

Aston Martin ma coraz mniej miejsca na błędy

W pierwszej połowie 2026 roku przychody Aston Martina wzrosły o 38%, do około 629 mln funtów. Jednocześnie strata przed opodatkowaniem zwiększyła się do około 154 mln funtów, wobec 141 mln funtów rok wcześniej.

Na koniec czerwca 2026 roku zadłużenie netto wynosiło około 1,54 mld funtów. Firma zmaga się m.in. z wysokimi kosztami finansowania, słabszym popytem w Chinach, problemami produkcyjnymi i amerykańskimi cłami.

Aston Martin prowadzi także program redukcji kosztów. W lutym zapowiedział możliwość likwidacji nawet 600 miejsc pracy, czyli około 20% zatrudnienia w Warwickshire i South Wales.

Aston Martin zamienia wartość marki na gotówkę

Nowe finansowanie nie jest jedynym przypadkiem wykorzystywania marki do poprawy sytuacji finansowej. Wcześniej Aston Martin sprzedał prawa do używania swojej nazwy w związku z zespołem Formuły 1, uzyskując w ten sposób około 50 mln funtów.

Producent coraz mocniej wykorzystuje więc wartość swojej własności intelektualnej do pozyskiwania kapitału. W przypadku marki luksusowej jej wartość komercyjna wykracza daleko poza sprzedaż samochodów i obejmuje również licencjonowanie nazwy oraz znaków towarowych.

Problem polega na tym, że przekazywanie części tych praw zewnętrznym podmiotom oznacza również ograniczenie bezpośredniej kontroli nad ich wykorzystaniem.

Ryzyko utraty kontroli nad marką

Nowe finansowanie poprawia płynność Astona Martina i pozwala spłacić część istniejącego zadłużenia. Cała sprawa pokazuje jednak, jak mocno producent potrzebuje kapitału i jak daleko jest gotowy wykorzystać wartość swojej marki, aby go pozyskać.

Jeżeli spór z wierzycielami trafi do sądu, może dodatkowo skomplikować realizację całej operacji.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl