⏱️ 4 min.

Aston Martin DB12 S: więcej mocy, głośniejszy wydech i ostrzejsze prowadzenie

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

08-10-2025 08:10
Aston Martin DB12 S: więcej mocy, głośniejszy wydech i ostrzejsze prowadzenie

Aston Martin pokazał nową, topową odmianę DB12 S – dokonał zmian tam, gdzie entuzjaści lubią najbardziej: w silniku, układzie jezdnym i dźwięku. V8 zostało podniesione do 700 KM, sprint 0–100 km/h trwa 3,4 s, a producent dołożył ostrzejszy charakter dzięki zmianom w amortyzatorach, stabilizatorach i elektronice. 

Aston Martin włączył nowego DB12 S do swojej rodziny „S” (obok Vantage S i świeżego DBX S), kontynuując linię zapoczątkowaną przez wyścigowy DB3 S z 1953 roku. Producent zaprezentował auto 8 października 2025 roku jako bardziej bezkompromisową interpretację DB12 – gran turismo, które w standardzie i tak nie należało do nieśmiałych.

V8 podkręcone do 700 KM

Najważniejsza zmiana dotyczy 4-litrowego, podwójnie doładowanego V8. Moc jednostki została podniesiona o 20 KM, co daje teraz 700 KM. Przyspieszenie 0–100 km/h wynosi 3,4 s, natomiast prędkość maksymalna pozostaje na poziomie 325 km/h. Aston Martin podkreślił też bardziej agresywną ścieżkę dźwiękową silnika – to element, który w takim aucie liczy się tak samo jak cyferki. Aston Martin DB12 S: więcej mocy, głośniejszy wydech i ostrzejsze prowadzenie

Głośniej i dosadniej: nowy wydech i +1,5 dB

Żeby dołożyć dramaturgii, producent zastosował „potężniejszy” układ wydechowy ze stali nierdzewnej (opcjonalny, płatny). Według danych firmy poziom natężenia dźwięku wzrósł o 1,5 dB. W praktyce ten z pozoru niewielki przyrost sprawia, że V8 brzmi pełniej i dłużej wybrzmiewa przy odjęciu gazu – dokładnie tak, jak oczekują tego kierowcy, którzy nie kupują GT po to, by jeździć incognito. DB12 S odróżnia się też z tyłu czterema końcówkami wydechu, co od pierwszego spojrzenia zapowiada ostrzejszy charakter.

Nowe zestrojenie podwozia: więcej zwinności, pewniejszy tył

W układzie jezdnym zaszły zmiany, które mają zwiększać „poczucie zwinności”, pewność w zakrętach i ogólną równowagę. Zastosowano nowe strojenie amortyzatorów, usztywniono tylny stabilizator oraz przeprogramowano układ kierowniczy, by reakcje były bardziej naturalne i spójne. To nie jest zestaw kosmetycznych poprawek – to korekta szkieletu, która podbija komunikatywność i pozwala częściej korzystać z ułamków przyczepności bez nerwowości nadwozia. Aston Martin DB12 S: więcej mocy, głośniejszy wydech i ostrzejsze prowadzenie

Jak podkreślił Simon Newton, dyrektor ds. osiągów pojazdów w Aston Martin:

Pakiet poprawek dał wyjątkowy zakres do eksplorowania nowej głębi charakteru i możliwości w obrębie tej samej platformy.

Stylizacja „S”: splitter, wloty na masce i stały spoiler

Wersję S rozpoznasz bez lupy. Z przodu pojawił się nowy splitter, na masce dodatkowe wloty, a z tyłu – stały spojler. To nie są gadżety z katalogu akcesoriów. To sygnał, że auto ma inną aerodynamikę i inną temperaturę emocji podczas jazdy. Do tego dochodzą detale we wnętrzu: czerwony manipulator trybów jazdy, czerwone pasy i przeszycia, a na zagłówkach haftowane „S”. Kabinę można wykończyć w całości skórą lub Alcantarą, co pozwala dobrać mieszankę luksusu i sportu pod własny gust. Aston Martin DB12 S: więcej mocy, głośniejszy wydech i ostrzejsze prowadzenie

Cena, dostępność i formy nadwozia

Cennik nie został jeszcze ujawniony, ale – idąc tropem DBX S i DBX 707 – można zakładać start z poziomu około 200 000 funtów. Przy kursie 4,9023 oznacza to w Polsce około 980 460 zł. Wersje nadwoziowe? Coupé oraz roadster. Producent zapowiedział, że dostawy mają ruszyć na początku przyszłego roku.

Co faktycznie zmieniono? Krótka checklista dla dociekliwych

  • Silnik: V8 bi-turbo, wzrost o 20 KM do 700 KM; 0–100 km/h w 3,4 s; Vmax ~325 km/h.
  • Układ wydechowy: stal nierdzewna (opcja), podbicie głośności o 1,5 dB; cztery końcówki wydechu standardem dla S.
  • Podwozie: nowe strojenie amortyzatorów, sztywniejszy tylny stabilizator, przeprogramowana przekładnia kierownicza.
  • Aero i stylistyka: nowy splitter, wloty na masce, stały tylny spoiler; charakterystyczne akcenty „S”.
  • Wnętrze: czerwony kontroler trybów, czerwone pasy i przeszycia, haft „S” na zagłówkach; skóra lub Alcantara.
  • Pozycjonowanie: topowa, bardziej „hardcore’owa” wersja DB12, wpisana w tradycję emblematów „S”.

Dlaczego to ma sens

DB12 S nie próbuje być samochodem „do wszystkiego”. Ma precyzyjniej komunikować przyczepność, dawać mocniej zarysowaną dramaturgię dźwięku i utwardzać reakcje nadwozia tam, gdzie bazowy DB12 pozostaje bardziej gran turismo. W tej logice podniesienie mocy o około 20 KM jest tylko wisienką – sedno to bardziej bezpośrednie prowadzenie i spójniejsza dynamika przy wejściu oraz wyjściu z łuku. Auto ma konsekwentnie oferować więcej doznań kierowcy, który wie, po co je kupił.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl