Aston Martin rozszerza gamę swojego SUV-a o wersję DBX GT. Pod maską pozostaje potężne V8 o mocy 727 KM, jednak konstruktorzy skupili się przede wszystkim na komforcie, wyciszeniu i bardziej luksusowym charakterze samochodu.
GT zamiast sportowej demonstracji
Nowy Aston Martin DBX GT ma stanowić spokojniejszą stylistycznie i bardziej komfortową alternatywę dla DBX S. Oba modele zachowują bardzo wysokie osiągi, lecz GT otrzymał zmiany w stylistyce, zawieszeniu, układzie napędowym oraz kabinie, które mają poprawić komfort podczas codziennej jazdy.
Prezes Aston Martina – Adrian Hallmark – tak opisał założenia nowej odmiany:
DBX GT jest skierowany do klientów, którzy przedkładają wyrafinowaną elegancję nad sportową agresję i oczekują wyższego poziomu luksusu. Uspokajając wizualną ekspresję i wzbogacając wnętrze o nowe elementy rzemiosła, DBX GT zapewnia prawdziwie ultraluksusowe doświadczenie bez poświęcania osiągów.
Nowa twarz i 22-calowe koła
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów DBX GT jest nowy grill z podwójnymi metalowymi listwami, dostępny w jasnym lub ciemnym wykończeniu. Zmieniono również boczne elementy dekoracyjne, które łączą powierzchnie polerowane i satynowe. Dolne partie zderzaków, progi oraz dyfuzor są standardowo lakierowane w kolorze nadwozia.
Standardem są nowe 22-calowe kute obręcze z całorocznymi oponami. Aston Martin wybrał taką konfigurację z myślą o ograniczeniu hałasu toczenia i poprawie komfortu. Opcjonalnie dostępne będą 23-calowe koła z oponami letnimi Pirelli P-Zero lub całorocznymi Pirelli Scorpion Zero.
Tył wyróżniają cztery końcówki układu wydechowego ułożone w dwie poziome pary. Według producenta mają one wizualnie poszerzać samochód, zachowując przy tym stonowany charakter wersji GT.

fot. Aston Martin
Fotele wymagają ponad czterech godzin pracy
Znacznie więcej zmian zaszło we wnętrzu. Przednie i tylne fotele zyskały nowe kształty, zmodyfikowane podparcie oraz dodatkową, 10-milimetrową warstwę pianki z pamięcią kształtu. Z tyłu wygospodarowano dwa wyraźniej uformowane miejsca siedzące, zachowując przy tym możliwość przewożenia pięciu osób.
Skala prac nad detalami jest nietypowa nawet jak na samochód tej klasy. Do wykonania każdego przedniego fotela wykorzystuje się 691 m nici oraz 3297 otworów perforacji, a sam proces wymaga ponad czterech i pół godziny pracy. Wyposażenie obejmuje również skórę półanilinową, grube dywaniki, metalowe elementy sterowania oraz tapicerki przygotowane specjalnie dla odmiany GT.
Standardem jest panoramiczny szklany dach. Producent zastosował ponadto laminowane akustycznie tylne szyby boczne oraz dodatkowe materiały tłumiące w drzwiach, nadkolach i przestrzeni bagażowej.
W kabinie ma być wyraźnie ciszej
Zmiany w konstrukcji nadwozia, uszczelnieniach oraz izolacji akustycznej przełożyły się według Aston Martina na 13% poprawę wskaźnika Articulation Index, wykorzystywanego do oceny łatwości prowadzenia rozmowy podczas jazdy. Celem było ograniczenie szumu powietrza, hałasu toczenia i odgłosów ruchu ulicznego.
DBX GT zachowuje system audio Bowers & Wilkins, ale większy nacisk na wyciszenie kabiny ma poprawić zarówno odsłuch muzyki, jak i komfort rozmów podczas długich podróży.

fot. Aston Martin
727 KM z podwójnie doładowanego V8
Spokojniejszy charakter GT nie oznacza ograniczenia osiągów. Samochód wykorzystuje 4-litrowy silnik V8 biturbo rozwijający 727 KM i 900 Nm. Jednostka korzysta z technologii turbosprężarek wspólnej z supersamochodem Aston Martin Valhalla.
Według danych producenta, DBX GT przyspiesza od 0 do 97 km/h w 3,1 s i osiąga prędkość maksymalną około 311 km/h. Układ hamulcowy wykorzystuje tarcze węglowo-ceramiczne o średnicy 420 mm z przodu oraz 390 mm z tyłu.
Samochód otrzymał także szybsze przełożenie układu kierowniczego znane z DBX S. Średnica zawracania wynosi 12 m, co ma znaczenie zwłaszcza przy gabarytach dużego SUV-a.
Zawieszenie dostrojone pod komfort
Inżynierowie zmienili kalibrację amortyzatorów i zastosowali specjalny układ zaworów regulujących przepływ oleju przy szybkich ruchach zawieszenia o niewielkiej amplitudzie. Rozwiązanie ma lepiej izolować kabinę między innymi od nierównych nawierzchni i pasów wibracyjnych, nie pogarszając kontroli nad nadwoziem podczas szybkiej jazdy.
Charakterystyka zawieszenia zmienia się zależnie od wybranego trybu jazdy. Dopracowano również reakcję pedału przyspieszenia oraz pracę 9-biegowej automatycznej skrzyni z mokrym sprzęgłem. Z doświadczeń zdobytych podczas prac nad Valhallą zaczerpnięto nowe mocowanie przekładni, a pomiędzy nadwoziem i tylną ramą pomocniczą pojawiły się dwa dodatkowe tłumiki drgań.
Dyrektor techniczny Aston Martina – Ian Hoban – wyjaśnił:
Wyzwaniem w przypadku DBX GT było uzyskanie znaczącej poprawy komfortu i wyrafinowania w codziennym użytkowaniu, przy jednoczesnym zachowaniu tych samych, wiodących w klasie rezerw osiągów i właściwości jezdnych, które osiągnęliśmy w DBX S. Udało się to dzięki połączeniu niewielkich, ale istotnych zmian sprzętowych z ukierunkowanymi zmianami kalibracji podwozia i układu napędowego. Rezultaty są bardzo satysfakcjonujące: zauważalnie ograniczyliśmy niepożądany hałas, poprawiliśmy izolację od nierówności drogi i podnieśliśmy poziom wyrafinowania, zachowując przy tym zapierające dech osiągi, stabilność prowadzenia i więź z kierowcą, z których znany jest DBX.
Wydech też ma dwa oblicza
Specjalnie dla DBX GT dostrojono układ wydechowy. W trybie GT jego brzmienie ma pozostać bardziej dyskretne, natomiast ustawienia Sport i Sport+ pozwalają silnikowi V8 pokazać znacznie głośniejszą stronę charakteru.
To dobrze podsumowuje koncepcję nowej wersji: mechaniczne możliwości DBX S połączono z większym naciskiem na komfort i wyciszenie. Pierwsze egzemplarze Aston Martina DBX GT mają trafić do klientów w czwartym kwartale 2026 roku.















