Audi dostało po głowie w USA i Chinach. Ale elektryki rosną jak na drożdżach

Rok 2025 miał być dla Audi kolejnym krokiem naprzód, a wyszedł jako rok jazdy pod wiatr: spadek globalnych dostaw do 1,62 mln aut, czyli o 2,9% rok do roku, przy mocnym nacisku z dwóch stron świata. Na szczęście jest jeden fragment układanki, który wyraźnie ciągnął tę markę w górę: auta w pełni elektryczne.
Z jednej strony Europa i rynki wschodzące miały dawać poduszkę bezpieczeństwa. Z drugiej, USA i Chiny okazały się zbyt ciężkim balastem, żeby dało się to w pełni zrównoważyć.
USA: cła zrobiły robotę, i to tę brudną
Najmocniej widać to w Ameryce Północnej, gdzie – jak podaje Audi – sprzedaż spadła o 12,2%. Niemcy wiąże ten wynik z cłami importowymi w USA, które w ciągu roku najpierw wynosiły 25%, a potem zostały obniżone do 15%. W praktyce oznacza to mniej chętnych w salonach i więcej ostrożności po stronie klientów, bo ceny i niepewność potrafią skutecznie schłodzić entuzjazm (nawet bez wielkich fajerwerków w nagłówkach).
Chiny: konkurencja bez litości
W Chinach Audi odnotowało 5-procentowy spadek sprzedaży. Producent podkreśla tu przede wszystkim silne, agresywne otoczenie konkurencyjne, które wpływa nie tylko na cenniki, ale i na zachowania kupujących. Innymi słowy: jeśli ktoś mrugnie, zostaje z tyłu, a ten rynek nie ma sentymentów.
Z drugiej strony w 2025 roku Niemcy uruchomili swoją nową markę AUDI, skrojoną pod gusta chińskich klientów.
Od września widać odbicie
Nie wszystko jednak wygląda jak raport z pola minowego. Audi sygnalizuje poprawę bieżącej dynamiki sprzedaży: od września 2025 r. notuje wzrost miesięcznych wyników. To ma być powód, dla którego firma patrzy na kolejne kwartały z większym optymizmem (ostrożnym, ale jednak).
Elektryki ratują narrację: +36% i 223 tys. aut
Najbardziej jednoznaczny plus dotyczy elektromobilności. Według danych Audi, globalne dostawy w pełni elektrycznych modeli wzrosły w 2025 r. o 36%, do 223 tys. pojazdów. Do tego producent wskazuje na około 58-procentowy wzrost zamówień na samochody elektryczne, co ma potwierdzać zwiększające się zainteresowanie tą częścią oferty.
- Globalne dostawy 2025: 1,62 mln aut, czyli -2,9% rok do roku
- Ameryka Północna: -12,2%, w tle cła importowe 25% obniżone później do 15%
- Chiny: -5%, przy mocnym wzroście presji konkurencyjnej
- Auta elektryczne: +36% do 223 tys. sztuk oraz ok. +58% zamówień
- Od września 2025: poprawa miesięcznej dynamiki sprzedaży
Co z tego wynika na 2026 r.?
Audi podkreśla, że te trendy – zwłaszcza rosnąca sprzedaż pod koniec roku i wyraźny wzrost popytu na elektryki – są ważnym punktem odniesienia dla planów na kolejny okres. Tyle że wyzwania w USA i Chinach nie znikają tylko dlatego, że tabelka z autami elektrycznymi wygląda lepiej. To raczej sygnał, gdzie jest paliwo do odbudowy, a gdzie wciąż jest pod górkę.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Autostrada A2 znów drożeje. Rząd rozważa zerwanie umowy po podwyżce opłat

Sergio Perez czuje różnicę. W Cadillacu jego głos waży więcej niż w Red Bullu

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę



